Reklama

Reklama

Kołobrzeg: Ponowny pogrzeb posła PO Sebastiana Karpiniuka

Na Cmentarzu Komunalnym w Kołobrzegu odbył się w czwartek ponowny pogrzeb Sebastiana Karpniuka, ekshumowanej ofiary katastrofy smoleńskiej. "Nie potrafiliśmy zagwarantować ci spokoju po śmierci" - mówił podczas pogrzebu poseł PO Sławomir Nitras.

Poseł PO Sebastian Karpiniuk to 68. ekshumowana ofiara katastrofy smoleńskiej. Ekshumacja odbyła się 19 lutego. Ponowny pochówek w rodzinnym grobie na Cmentarzu Komunalnym w Kołobrzegu Prokuratura Krajowa wyznaczyła na 29 marca, w Wielki Czwartek.

"Dziś Wielki Czwartek. Nie są w kościołach sprawowane msze święte do południa, z wyjątkiem jednej w kościołach katedralnych" - podkreślił ks. proboszcz Bazyliki Konkatedralnej pw. WNMP w Kołobrzegu Jerzy Chęciński, celebrujący krótką i skromną uroczystość pogrzebową Sebastiana Karpiniuka wyłącznie na cmentarzu.

Reklama

W ponownym pogrzebie uczestniczyło kilkadziesiąt osób, w tym działacze kołobrzeskiej i zachodniopomorskiej Platformy Obywatelskiej. Byli m.in. posłowie: Sławomir Nitras i Marek Hok oraz senator Anna Grażyna Sztark.

"Pamiętam ten dzień, kiedy cię żegnaliśmy. I chciałem cię, Sebastian, przeprosić. Jechałem tu dzisiaj z takim naprawdę wielkim poczuciem winy. Chciałem przeprosić ciebie, twoich rodziców, za to, że jako twoi przyjaciele, bliscy, nie potrafiliśmy zagwarantować ci spokoju po śmierci. Nie daliśmy rady" - mówił Sławomir Nitras.

"Nie nas ten grzech pychy obciąża" - podkreślił poseł. "Trzeba mieć w sobie wiele pychy, by wyciągać trumny z ziemi, aby udowadniać teorie, które wszyscy wiemy, że są nieprawdziwe. Tam nie było żadnego zamachu, a nasz przyjaciel Sebastian zginął po prostu w wypadku. Bo ktoś nie dopilnował, bo ktoś zaniedbał, bo ktoś naraził na śmierć naszych bliskich" - dodał Nitras.

Wyraził też nadzieję, że już nigdy nikt nie zakłóci spokoju Sebastiana.

Marek Hok zaznaczył, że po ośmiu latach przyjaciele i bliscy Sebastiana Karpiniuka muszą przeżywać ponowne rozdrapywanie ran. "Dziękuję, że jesteśmy razem, że w sposób godny mogliśmy jeszcze raz pożegnać Sebastiana. Żegnaj Sebastian" - powiedział poseł.

Uroczystości pogrzebowe na cmentarzu zorganizował kołobrzeski zakład zieleni miejskiej. Pomogli bliscy i przyjaciele partyjni Sebastiana Karpiniuka. Asystę wojskową zapewnił 8. batalion remontowy.

"Gdybyśmy my nie zorganizowali tej uroczystości, to przywieźliby, włożyliby, zakopaliby i koniec. My absolutnie nie mogliśmy dopuścić do tego, żeby Sebka potraktować w ten sposób. Bo jako poseł, były zastępca prezydenta Kołobrzegu, przewodniczący rady, kołobrzeżanin, bardzo mocno zapracował na rzecz powiatu, województwa, Polski. Ja to powtarzałem, powtarzam i będą powtarzał, że to był takiej czystej krwi talent polityczny" - mówił dziennikarzom przed pogrzebem prezydent Kołobrzegu Janusz Gromek.

Jego zdaniem, "to państwo powinno robić pogrzeb". "Jeśli podjęło decyzję o ekshumacji, to powinno potem go godnie pochować. Nie mówię, by to były wiwaty. Ale, gdyby nie my, byłoby to nędzne" - zaznaczył prezydent.

Ekshumację Sebastiana Karpiniuka przeprowadzono na cmentarzu w Kołobrzegu 19 lutego nad ranem.

Poseł PO po śmierci pochowany został w rodzinnym grobie, obok swojej matki. W maju 2016 r. zmarł jego ojciec - Marek Karpiniuk, działacz PO, były radny miejski Platformy (kadencja 2010-2014). To on, jak twierdzą przyjaciele nieżyjącego posła z zachodniopomorskiej PO, miał przed swoją śmiercią sprzeciwiać się ekshumacji syna.

Inga Domurat

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy