Reklama

Reklama

Apel pamięci przy grobie posła Wiesława Wody

Działacze PSL i strażacy spotkali się w sobotę przy grobie posła i wieloletniego prezesa zarządu wojewódzkiego Stronnictwa w Małopolsce Wiesława Wody. - Był wierny Polsce, Polakom i swoim wartościom - mówił wiceprezes PSL, minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wiesław Woda zginął pięć lat temu w katastrofie smoleńskiej. Spoczął w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

- Był bardzo skrupulatnym człowiekiem. Był osobą, która wszystko miała poukładane i w życiu, i w pracy. Zatrzymywał się zawsze tam, gdzie trzeba było poświęcić czas, uwagę energię. Nie było spraw nieważnych. Nie było w Małopolsce takiego sołectwa, któremu nie poświęcił by uwagi, takiej rodziny, która wymagałaby pomocy - on zawsze tam był - wspomniał Kosiniak-Kamysz.

Reklama

Podkreślił, że zawsze imponowała mu "niedościgniona precyzja i perfekcja" działania Wiesława Wody. - Był wierny Polsce, Polakom, Bogu, honorowi i Ojczyźnie. Był wierny swoim wartościom - mówił minister.

Dodał, że nie da się zastąpić Wiesława Wody, ale trzeba dążyć do jego perfekcyjności. - Naszym obowiązkiem jest stawać tam, gdzie jest wezwanie do pomocy drugiemu człowiekowi. Naszym obowiązkiem jest zachowanie pamięci o jego życiu i dziele oraz przekucie tego w przyszłość. To nie może być tylko spotkanie w rocznicę śmierci, to  musi być styl bycia w polityce i życiu społecznym dla wszystkich, którzy pod zielonym sztandarem - podkreślił Kosiniak-Kamysz.                 

W sobotnich uroczystościach uczestniczyła rodzina i przyjaciele Wiesława Wody, kandydat PSL na prezydenta RP Adam Jarubas, działacze i sympatycy Polskiego Stronnictwa Ludowego z Małopolski oraz bardzo licznie strażacy.

Zarząd Wojewódzki Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Małopolsce ustanowił Medal im. Wiesława Wody, który będzie przyznawany osobom zasłużonym dla pożarnictwa. Medal z numerem 1 otrzymała w sobotę wdowa po pośle Wiktoria Woda. - Służba Ojczyźnie, Polsce była treścią życia zawodowego Wiesława Woda - mówił prezes Zarządu Wojewódzkiego Związku OSP w Małopolsce poseł Edward Siarka.

- Winniśmy Tobie i Twoim towarzyszom pamięć. Żadne podziały i żadne różnice zdań nie mają znaczenia. Oddałeś życie Ojczyźnie - podkreślił. Dodał, że Woda zawsze troszczył się o warunki działań i pracy strażaków. - Kochałeś strażaków, a dziś strażacy odwzajemniają Twoje zaangażowanie obecnością przy Twoim grobie - dodał.    

Po uroczystościach Adam Jarubas który nie zabierał głosu na cmentarzu, powiedział dziennikarzom, że katastrofa smoleńska była dla Polaków wielkim, traumatycznym przeżyciem. - Ważne żeby dzisiaj podjąć refleksję nad tym, co się stało, poszukać tego, co nas łączy. Dzisiaj pięknie to wybrzmiało przy grobie Wiesława Wody - mówił Jarubas. Nie chciał odnosić się do śledztwa ws. przyczyn katastrofy, bo jak mówił "dziś ważna jest zaduma i solidarność z rodzinami ofiar".

Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział dziennikarzom, że podczas obchodów 5. rocznicy katastrofy smoleńskiej "mało było pamięci, a więcej patrzenia nie na pokolenia, tylko na przyszłe wybory". - Mam nadzieję, że przyjdzie taki moment, że będą jedne uroczystości, w których wszyscy będą mogli wziąć udział, niezależnie od swoich przekonań  politycznych - mówił. Dodał, że potrzebny jest "dzień pamięci narodowej o wszystkich, którzy zginęli, bez wyjątków", a PSL "może być formacją, która spowoduje, że tej zgody będzie więcej".

Podkreślił, że trzeba pamiętać, po co polska delegacja z prezydentem RP Lechem Kaczyńskim leciała do Smoleńska. - Katyń trochę dziś zginął w tych emocjach, które są w Polsce. Pamięć o Katyniu i o tym, po co leciała tam delegacja na czele z prezydentem, musi być żywa. Nie można spowodować, żeby o tysiącach ofiar zamordowanych w Lasach Katyńskich nie pamiętano. Piękne byłoby godne upamiętnienie jednych i drugich - mówił mediom minister.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne