Reklama

Reklama

Kryzys w górnictwie

Protestujący górnicy wracają do pracy

Górnicy z kopalń należących do Jastrzębskiej Spółki Węglowej wracają do pracy. To jeden z warunków wstępnego porozumienia.

Głównym postulatem związkowców było ustąpienie prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego. Powiedział on, że ustąpi najpóźniej we wtorek rano. Postawił jednak dwa warunki - by kopalnie zaczęły od dzisiaj wydobycie i by został doprecyzowany trzeci punkt porozumienia dotyczący czasu pracy.

W porozumieniu uzgodniono, że zostanie wprowadzony 6-dniowy tydzień pracy kopalni przy jednoczesnym zachowaniu 5-dniowego tygodnia pracy górników.

Spisane w piątek wstępne porozumienie zakłada powołanie specjalnego zespołu, który do końca roku ma wypracować zasady wprowadzenia tego systemu.

We wstępnym porozumieniu ustalono też zasady wypłacania czternastek. 40 procent należności za 2014 roku górnicy mają dostać w lutym, drugą część - we wrześniu. W kolejnych latach 50 proc. czternastek będzie przyznawana na dotychczasowych zasadach, druga połowa będzie natomiast uzależniona od wyników finansowych spółki.

Związkowcy na razie mówią o przerwaniu strajku. Jeśli jednak prezes Zagórowski nie odejdzie we wtorek, to nie wykluczają od środy ponownej okupacji kopalń należących do JSW.

Według wstępnych wyliczeń wypracowane porozumienie pozwoli spółce zaoszczędzić 300 milionów złotych.

W kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej protestowało 5,5 tysiąca pracowników, czyli 20 procent załogi. Absencja wśród załogi wynosiła jednak ponad 50 procent, razem z osobami mającymi urlopy i zwolnienia lekarskie. 27 górników prowadziło strajk głodowy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy