Reklama

Reklama

Kryzys w górnictwie

Jest wynik głosowania ws. nowelizacji ustawy górniczej

Po burzliwej debacie Sejm zagłosował za zmianą ustawy w sprawie górnictwa. Za nowelą głosowało 240 posłów, przeciw było 208, dwóch wstrzymało się od głosu. Teraz nowelą zajmie się Senat.

Głosowanie poprzedziła bardzo burzliwa debata. Poseł Przemysław Wipler skierował bardzo ostre słowa pod adresem premier Ewy Kopacz, którą nazwał "lawirantką".

W obronie premier wystąpił Artur Górczyński z PSL. - Nie ma zgody na obrażanie kobiet w tej izbie. Wnioskuję o wykluczenie posła Wiplera z dalszych obrad - przekonywał.

- Bardzo proszę o otwarcie słownika i sprawdzenie, co oznacza słowo "lawirantka" - przekonywał Wipler tłumacząc, że użyte przez niego określenie nie jest obraźliwe. 

"Ta ustawa nie jest o restrukturyzacji"

Suchej nitki na rządzie nie zostawił także poseł niezrzeszony, Zbigniew Girzyński. - Ta ustawa nie jest o restrukturyzacji, ale o likwidacji kopalń - mówił z trybuny.

Reklama

Krytyczne uwagi wyraził także Zbigniew Zaborowski z SLD. - Odrzucone zostały wszystkie poprawki SLD. Próbowaliśmy poprawić ustawę, która nie jest do poprawienia. Pani premier, lady Thatcher, ta ustawa jest dopchnięta kolanem - argumentował.

Nowelizacja przede wszystkim zapewnia finansowanie z dotacji budżetowej likwidowania kopalni, przejętej przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń przed końcem 2015 r. Głównym zadaniem SRK - zgodnie z ustawą - jest "prowadzenie likwidacji kopalni", ale też "tworzenie nowych miejsc pracy, w szczególności dla pracowników likwidowanej kopalni". Przyjęte zmiany przewidują też, że część kopalni przejętej przez SRK może być sprzedana, np. chętnemu inwestorowi.

Co zakłada plan naprawy KW

Zgodnie z rządowym planem naprawy KW, do SRK trafią 4 z 14 kopalni spółki, które generują 80 proc. strat całej Kompanii. Pozostałe 9 - z których tylko trzy były ostatnio rentowne - zostaną sprzedane nowej, zawiązanej przez Węglokoks spółce specjalnego przeznaczenia. Ostatnią kopalnię Węglokoks ma kupić od KW bezpośrednio.

Plan przewiduje też finansowany z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych pakiet osłonowy dla pracowników likwidowanych kopalń: urlopy górnicze i odprawy dla w sumie 5,2 tys. ludzi. 6 tys. pracowników ma zostać przeniesionych do kopalń w nowej spółce specjalnego przeznaczenia.

Rządowy plan naprawczy dla KW wywołał na Śląsku falę protestów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje