Reklama

Reklama

Neumann: PO nie pozwoli na krycie oszustw, które PiS popełnił 16 grudnia

Szef klubu Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumann zapowiedział dziś na antenie TVN24, że jego partia nie odstąpi od blokowania mównicy sejmowej. - Czekamy, aż PiS wycofa się ze swoich głupich działań - podkreślił. - Moja partia nie pozwoli na krycie oszustw, które PiS popełnił 16 grudnia - dodał.

Dziś w południe Sejm rozpocznie trzydniowe posiedzenie. Według PiS i Kancelarii Sejmu "priorytetem" jest, aby obrady odbyły się na sali plenarnej. PSL i Kukiz'15 deklarują, że nie będą zakłócać obrad. PO i Nowoczesna zapowiadają kontynuowanie protestu na sali obrad. 

Sławomir Neumann na antenie TVN24 oficjalnie zapowiedział, że Plaforma Obywatelska nie odstąpi od blokowania mównicy. Nie krył też, że ma nadzieję, że protest kolegów z jego partii poprą również  posłowie Nowoczesnej. 

Pytany, czy wzywa posłów Nowoczesnej do "wypowiedzenia posłuszeństwa swojemu liderowi" zaznaczył, że liczy na "namysł, spokój i rozsądek Nowoczesnej i Ryszarda Petru", i "że staną przy nich tak, jak stali 16 grudnia". 

- Czekamy, aż PiS wycofa się ze swoich głupich działań - stwierdził. Jednocześnie zaznaczył, że jego partia "nie pozwoli na krycie oszustw", które PiS popełnił 16 grudnia.

Reklama

Kryzys sejmowy

Przypomnijmy, że posłowie PO i Nowoczesnej przebywają w sali plenarnej Sejmu od 16 grudnia. Rozpoczęli wtedy protest wobec wykluczenia z obrad posła PO Michała Szczerby i wobec projektowanych zmian w zasadach pracy dziennikarzy w Sejmie, domagając się zachowania jej dotychczasowych reguł. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński ogłosił wówczas przerwę w obradach i wznowił je w Sali Kolumnowej, gdzie przeprowadzono głosowania m.in. nad ustawą budżetową na 2017 r.

Opozycja uważa, że głosowania w Sali Kolumnowej były nielegalne m.in. z powodu braku kworum. Marszałek Sejmu zapewnił, że w głosowaniach 16 grudnia brała udział wymagana w konstytucji liczba posłów. Według PO, obecnie trwa przerwa w rozpoczętym w grudniu 33. posiedzeniu Sejmu, należy zakończyć ją, a po wznowieniu obrad Sejm dalej powinien pracować nad budżetem na 2017 r.

Porozumienia nie przyniosły dwa spotkania zainicjowane przez marszałka Senatu, w których wzięli udział liderzy: PiS, Nowoczesnej, PSL i Kukiz'15. W rozmowach udziału nie brał szef PO Grzegorz Schetyna. Prezes PiS Jarosław Kaczyński przyznał we wtorek po rozmowach, że nie doszło do finalnego porozumienia. Podkreślił jednocześnie, że szefowie ugrupowań, obecnych na spotkaniu zadeklarowali, że ich kluby nie będą zakłócały obrad.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje