Reklama

Reklama

Zbiera się Sejm. Robert Biedroń: Wielki błąd PO

Nie rozumiem, dlaczego politycy Platformy Obywatelskiej uparli się, by Sejm nie pracował zdalnie. To wielki błąd - stwierdził Robert Biedroń, kandydat Lewicy na prezydenta. Według niego w tym przypadku cynizm polityczny wygrał ze zdrowiem i bezpieczeństwem Polek i Polaków.

W czwartek o godz. 14 rozpocznie się posiedzenie Sejmu. Pierwszego dnia posłowie zajmą się zmianą regulaminu, która ma zezwolić na głosowanie zdalne. Będą oni pracowali w kilku salach. Klub KO i koło Konfederacji nie zgodziły się na wtorkowe ustalenia prezydium Sejmu, by głosowanie nad zmianami regulaminu izby również odbyło się częściowo drogą zdalną.

Biedroń powiedział w czwartek na konferencji prasowej, że jest "rozczarowany totalną opozycją, którą dzisiaj reprezentują takie siły jak Platforma Obywatelska".

"Dla mnie rozczarowujące jest, że w Parlamencie Europejskim Platforma Obywatelska podjęła razem z innymi wszystkimi siłami politycznymi jednogłośną decyzję o tym, że będziemy pracowali zdalnie, że będziemy głosowali zdalnie, w przypadku Polski wygrał cynizm polityczny, wygrały rozgrywki partyjne nad zdrowiem i bezpieczeństwem Polek i Polaków" - powiedział Biedroń.

Reklama

Zaznaczył, że na rozpoczynające się w czwartek posiedzenie Sejmu przyjadą oprócz posłowie, także asystenci i obsługa. 

"Wygrał cynizm, kalkulacja partyjna"

"To wielkie ryzyko, którego nie trzeba było ponosić. To ryzyko, które służy w mojej ocenie tylko i wyłącznie temu, żeby posłowie PO mogli trochę pokrzyczeć, mogli zrobić konferencję prasową, a nie ma to nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem, z racjonalnym myśleniem, z byciem merytoryczną opozycją" - stwierdził Biedroń.

"Dlaczego PO uparła się na to posiedzenie? Nie jest to zrozumiałe dla mnie. Szczególnie że w kontekście wyborów PO nawołuje do tego, żeby wybory się nie odbyły, że jest to zagrożenie dla Polek i Polaków. A w tym przypadku wygrał cynizm, kalkulacja partyjna, a nie bezpieczeństwo Polek i Polaków" - dodał kandydat Lewicy na prezydenta.

Biedroń podkreślił, że wiele parlamentów w Europie pracuje w sposób zdalny. "Polski parlament mógłby również sprostać temu zadaniu, gdyby nie cyniczny interes jednej, czy dwóch partii politycznych. I to jest w naszej ocenie wielki błąd" - powiedział.

Zmiana regulaminu Sejmu ma dotyczyć już piątkowych obrad, podczas których posłowie mają zająć się rządowym projektem tzw. pakietu antykryzysowego w związku z sytuacją wokół epidemii koronawirusa.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje