Reklama

Reklama

Zaszczepiony Zbigniew Girzyński pokazuje skierowanie

Zaszczepiony przeciw COVID-19 poseł Zbigniew Girzyński broni się przed zarzutami, że zrobił to poza kolejnością. Pokazuje skierowanie i fragment rozporządzenia.

Przypomnijmy, że obecnie przeciw COVID-19 szczepią się seniorzy, a wcześniej byli to medycy, pracownicy szpitali czy wykładowcy i studenci uczelni medycznych.

Reklama

Girzyński jest historykiem na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.

"Aby rozwiać jakiekolwiek wątpliwości. Z realizacją skierowania zwlekałem na ewentualne doprecyzowanie przepisów. Stało się to 14 stycznia 2021 r. Dopiero po tej dacie zrealizowałem skierowanie rejestrując się przez pacjent.gov.pl otrzymując termin" - napisał Zbigniew Girzyński na Twitterze, publikując jednocześnie swoje skierowanie.

Poseł zamieścił także fragment rozporządzenia, mówiący o tym, że ci, którzy otrzymali wcześniej skierowanie na szczepienie, mogą je zrealizować.

Gdy szczepienie Girzyńskiego wyszło na jaw, poseł został zawieszony w prawach członka PiS.

Posła ostro krytykują partyjni koledzy.

- Mam jednoznaczne zdanie o ludziach, którzy wyłamują się z zasad przyjętych przez jakąś wspólnotę. To jest zdrada. A do zdrady mam podejście jednoznaczne. (...) Gdyby to ode mnie zależało, wyrzuciłbym go z partii - mówi Interii Leonard Krasulski, członek prezydium klubu parlamentarnego PiS.

Posła skrytykował także minister zdrowia Adam Niedzielski.

- Uważam, że to jest zachowanie niegodne, bez względu na barwy polityczne. Ta sytuacja sprawia wrażenie pewnej analogii sytuacji, jaką mieliśmy na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym - powiedział Niedzielski, pytany w radiu Zet o zaszczepienie się posła Girzyńskiego. - Znowu są takie tłumaczenia, powiedziałbym, z kategorii pięciolatka - dodał.

W nowelizacji rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 14 stycznia 2021 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii wprowadzono przepis, że w pierwszej kolejności (etap zero) szczepieni mogą być m.in. "nauczyciele akademiccy zatrudnieni w uczelni medycznej oraz doktoranci i studenci tej uczelni biorący udział, zgodnie z programem studiów, w zajęciach z udziałem pacjentów lub w trakcie których następuje kontakt z biologicznym materiałem zakaźnym".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje