Reklama

Reklama

Zakopane: Zajęcia stacjonarne w szkołach jednak od 1 września

Zajęcia stacjonarne w szkołach w Zakopanem rozpoczną się od 1 września - poinformował w czwartkowym (27 sierpnia) oświadczeniu burmistrz miasta Leszek Dorula. Zmiana decyzji władz miasta związana jest z negatywnym stanowiskiem w tej sprawie Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Zakopanem.

"Niemniej jednak, w związku ze zmianą opinii Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, musimy dostosować się do nowego stanowiska, które przewiduje rozpoczęcie zajęć stacjonarnych w szkołach z dniem 1 września 2020 roku" - napisano w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej miasta.

Burmistrz podkreślił w oświadczeniu, że decyzja władz miasta o tym, że zajęcia stacjonarne w zakopiańskich szkołach rozpoczną się dopiero 28 września, a do tego czasu uczniowie mieli odbywać naukę zdalną, "podjęta została w trosce o zdrowie dzieci, młodzieży i nauczycieli w szkołach na terenie Gminy Miasta Zakopane".

Reklama

"Wyrażamy głębokie przekonanie, że późniejszy powrót do nauczania stacjonarnego po okresie wakacyjnym jest najlepszym sposobem na powstrzymanie rozwoju pandemii koronawirusa" - podkreślił burmistrz.

Ostra reakcja ministra edukacji

W środę (26 sierpnia) władze miasta ogłosiły, że ze względu na rozwój sytuacji epidemiologicznej w regionie zajęcia stacjonarne w zakopiańskich szkołach rozpoczną się dopiero 28 września. Do tego czasu uczniowie mieli odbywać naukę zdalną. Decyzja ta spotkała się z ostrą reakcją władz regionu, odniósł się do niej też minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.

- Jestem zdziwiony, że władze Zakopanego, które nie mają tutaj kompetencji, bo kompetencja jest po stronie dyrektorów szkół na podstawie nie wiadomo czego, domysłu jakiegoś, podejmują działania informacyjne, które mówią o tym, że szkoły rozpoczną się później niż w całej Polsce. Nie ma żadnych podstaw do tego i działania władz Zakopanego traktuję jako działania niezgodne z prawem - ocenił w "Gościu Wydarzeń" w Polsat News szef MEN.

Wojewoda małopolski Łukasz Kmita podkreślał, że decyzja władz Zakopanego o przeniesieniu rozpoczęcia zajęć stacjonarnych w tamtejszych szkołach na 28 września nie ma podstaw prawnych. We wspólnym komunikacie wydanym przez wojewodę Kmitę, małopolską kurator oświaty Barbarę Nowak i wojewódzkiego inspektora sanitarnego Jarosława Foremnego napisano, że dyrektor szkoły lub placówki ze względu na aktualną sytuację epidemiologiczną mogącą stwarzać zagrożenie dla zdrowia uczniów może zawiesić zajęcia na czas oznaczony za zgodą organu prowadzącego wyłącznie po uzyskaniu pozytywnej opinii właściwego miejscowo państwowego powiatowego inspektora sanitarnego.

"Decyzja była słuszna"

Burmistrz Zakopanego Leszek Dorula w oświadczeniu poinformował, że w czwartek (27 sierpnia) otrzymał pismo Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Zakopanem zmieniające wcześniejszą pozytywną opinię na temat zawieszenia zajęć stacjonarnych w szkołach, dla których organem prowadzącym jest burmistrz miasta. Decyzję o zawieszeniu zajęć stacjonarnych i prowadzeniu ich w formie zdalnej w okresie od 1 do 25 września 2020 roku podjęto na wniosek dyrektorów zakopiańskich szkół podstawowych.

Wniosek ten - przekonują władze Zakopanego - wcześniej uzyskał pozytywną opinię Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Zakopanem, wiceburmistrz Zakopanego Agnieszki Nowak-Gąsienicy oraz naczelnik Wydziału Oświaty Anety Zwijacz-Kozicy.

"Ze względu na panującą w naszym regionie sytuację epidemiologiczną, decyzja o wyrażeniu zgody na zawieszenie zajęć stacjonarnych w szkołach była słuszna" - ocenił burmistrz w oświadczeniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje