Reklama

Reklama

Zaczynają się szczepienia osób z grupy zero, które nie przyjęły jeszcze żadnej dawki

Dzisiaj ruszają szczepienia osób z grupy zero, które nie przyjęły dotychczas żadnej szczepionki. Będzie do tego wykorzystywany preparat firmy AstraZeneca. Pierwsza dawka powinna być przyjęta do 21 marca.

Szczepienia grupy zero w Polsce rozpoczęły się w szpitalach węzłowych 27 grudnia. Pacjenci przyjmowali dwudawkową szczepionkę Comirnaty wyprodukowaną przez Pfizer/BioNTech.

Reklama

Minister zdrowia Adam Niedzielski podał w piątek, że zaszczepiono już ponad 80 proc. lekarzy - około 120 tysięcy - oraz ok. 150 tys. pielęgniarek.

Według zestawienia Naczelnej Izby Lekarskiej z lutego w Polsce jest 137,3 tys. lekarzy oraz 37,5 tys. lekarzy dentystów posiadających prawo wykonywania zawodu. Z kolei ze statystyki Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych wynika, że na koniec 2020 roku w Polsce było zatrudnionych 230,4 tys. pielęgniarek i 28,2 tys. położnych.

Jak zapewnił w ubiegłym tygodniu szef KPRM i pełnomocnik ds. programu szczepień Michał Dworczyk dzisiaj rozpoczną się dodatkowe szczepienia osób z grupy zero, które nie przyjęły jeszcze żadnej dawki szczepionki.

- Chcielibyśmy, żeby do 21 marca wszystkie osoby, które w grupie zero się znajdują, a jeszcze nie otrzymały szczepionki zostały zaszczepione. Wszystkie te osoby będą szczepione szczepionką firmy AstraZeneca - wytłumaczył.

Kto jest w grupie zero?

W świetle obowiązujących przepisów do grupy zero zakwalifikowano personel medyczny, również prowadzący praktykę prywatną, czyli lekarzy, pielęgniarki, położne, ratowników medycznych, fizjoterapeutów, diagnostów laboratoryjnych, ratowników medycznych, farmaceutów i techników farmaceutycznych zatrudnionych w aptekach, jak również personel niemedyczny. To pracownicy administracji i personel pomocniczy (bez względu na formę zatrudnienia, również wolontariusze czy stażyści) podmiotów leczniczych m.in. pracownicy księgowości w szpitalu, ale także pracownicy firmy współpracującej z placówką medyczną, np. dostawcy czy pracownicy ochrony.

W grupie zero znajdują się również opiekunowie ustawowi dzieci urodzonych przed 37. tygodniem ciąży w przypadku, gdy przewidywany pobyt tych dzieci w szpitalu jest dłuższy niż przyjęty czas uodpornienia osoby na zakażenie SARS-CoV-2 w przypadku podania szczepionki. Dodatkowo szczepieniu poddawani są nauczyciele akademiccy, jak również doktoranci i studenci kierunków medycznych, którzy uczestniczą w zajęciach z udziałem pacjentów lub mają kontakt z biologicznym materiałem zakaźnym. Ponadto pracownicy placówek opieki społecznej lub takie, które zapewniają całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chory w myśl ustawy z 12 marca 2004 roku o pomocy społecznej (art.67 i 69).

Dodatkowo w ramach etapu zero szczepieni mają być urzędowi lekarze weterynarii lub osoby zatrudnione w Inspekcji Weterynaryjnej, które prowadzą kontrolę na fermach norek i zajmują się zwalczaniem występujących tam ognisk zakażenia SARS-CoV-2.

Kto jest szczepiony preparatem AstraZeneca?

Szczepionka AstraZeneca została dopuszczona na unijny rynek 29 stycznia. Jest podawana domięśniowo, w dwóch dawkach.

Z informacji zamieszczonych w charakterystyce tego preparatu wynika, że może on być podawany osobom, które ukończyły 18 lat, jednak "obecnie istnieją ograniczone dane dotyczące skuteczności szczepionki AstraZeneca u osób w wieku 55 lat i starszych". Ponadto skuteczność tego preparatu może być mniejsza u osób z obniżoną odpornością. Nieotwarta fiolka może być przechowywana sześć miesięcy w lodówce w temperaturze 2-8 st. C.

W Polsce tym preparatem szczepieni byli na początku nauczyciele poniżej 60 lat (grupa pierwsza). Następnie, zgodnie z rekomendacją Rady Medycznej przy premierze i nowymi wynikami badań naukowych, podniesiono ten wiek do 69 lat.

Równocześnie, od tego tygodnia, wydłużono czas pomiędzy dawkami. W przypadku AstryZeneki ma on wynieść 12 tygodni, czyli jest to maksymalny okres zalecany przez producenta.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje