Reklama

Reklama

Wojciech Kałuża z koronawirusem. Część zarządu woj. śląskiego w kwarantannie

Na kwarantannę z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem trafił wicemarszałek woj. śląskiego Wojciech Kałuża - podał w piątek (19 czerwca) urząd marszałkowski. Z negatywnymi dotąd wynikami kwarantannę odbywają też marszałek Jakub Chełstowski i członkini zarządu regionu Izabela Domogała.

Jak poinformował w rozesłanym oświadczeniu rzecznik urzędu marszałkowskiego Sławomir Gruszka, w trakcie pełnienia obowiązków służbowych Kałuża miał kontakt z osobą, u której po kilku dniach stwierdzono dodatni wynik zakażenia. Wykonał test, który też dał wynik dodatni.

"Wicemarszałek przebywa obecnie w izolacji. Jego stan jest dobry. U osób z zarządu województwa, które z racji zbieżnych obowiązków służbowych miały bezpośredni kontakt z wicemarszałkiem - marszałka Jakuba Chełstowskiego i członkini zarządu Izabeli Domogały - również przeprowadzono testy na COVID-19. Wyniki są ujemne" - zaznaczył Gruszka.

Reklama

Zastrzegł, że testy przeprowadzono też wśród pracowników, którzy ostatnio mieli z Kałużą bezpośredni kontakt. Wszystkie wyniki - według Gruszki - okazały się ujemne, także jego. Testy te mają zostać powtórzone za tydzień. Do tego czasu marszałek Chełstowski i członkini zarządu będą przebywali w izolacji, skąd mają pełnić obowiązki zdalnie.

Tryb pracy

Chełstowski ma pracować w izolacji w urzędzie marszałkowskim. Domogałę i pozostałych przebadanych pracowników oddelegowano do pracy z domu.

Wicemarszałek Dariusz Starzycki i członkini zarządu Beata Białowąs pracują bez zmian. Posiedzenia zarządu mają odbywać się w formie zdalnej, sytuacja ma nie wpływać na ciągłość pracy urzędu.

Obawy wśród dziennikarzy

Informacja o zakażeniu wicemarszałka m.in. wzbudziła niepokój w środowisku dziennikarskim regionu. We wtorek (16 czerwca) władze woj. śląskiego zorganizowały bowiem konferencję prasową na temat dotychczasowych działań wobec skutków epidemii, połączoną z podpisaniem umowy na remont jednej z dróg wojewódzkich.

W konferencji uczestniczyli wszyscy członkowie zarządu województwa, wśród nich Kałuża. Konferencja odbyła się w obszernej tzw. sali kolumnowej jednego z budynków urzędu - ze względu na możliwość zapewnienia odpowiednich odstępów, a także zdalnego nagrywania dźwięku. Według dziennikarzy, ze względu na przestery, przyjęła jednak formę stojącego briefingu.

"Ubolewam, że żaden z dziennikarzy nie skorzystał z możliwości, które przygotowaliśmy. Na początku konferencji marszałek kilkakrotnie apelował o zachowanie odległości" - powiedział Gruszka. Uściślił też, że kilka dni przed konferencją Kałuża za własne pieniądze wykonał test pod kątem koronawirusa - z wynikiem ujemnym. Wynik dodatni kolejnego testu wpłynął w środę (17 czerwca).

Środki ostrożności

Urząd marszałkowski przypomina m.in., że wszystkie osoby wchodzące do jego siedziby mają mierzoną temperaturę przy pomocy specjalnego urządzenia. Wewnątrz obowiązuje też nakaz noszenia maseczek, a pracownicy wyposażani są w płyny do dezynfekcji i w rękawiczki ochronne.

Dominującą formą pracy w urzędzie jest praca zdalna.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje