Reklama

Reklama

Więcej osób na mszach w Boże Narodzenie? Abp Grzegorz Ryś ma pomysł

- Porozmawiam z księżmi i będę ich zachęcał, aby zorganizowali dwie pasterki - tak, aby więcej osób mogło w nich uczestniczyć - zadeklarował metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś.

Reklama

- Spróbuję porozmawiać z księżmi proboszczami, aby - być może - zrobić w nocy dwie msze pasterskie, tak, by ułatwić uczestnictwo tym, którzy chcą być fizycznie obecni na pasterce i nie łamali przepisów - powiedział abp Ryś na antenie Polskiego Radia Łódź.

Reklama

- A przepis przecież czemuś służy, służy ochronie naszych sióstr i braci - podkreślił metropolita. - Udzieliłem dyspensy od udziału w mszy świętej do 27 grudnia - przypomniał.

W święta Bożego Narodzenia nadal obowiązywać ma limit liczby wiernych zależny od kubatury kościoła. Na przykład w łódzkiej archikatedrze wynosi on ok. 100 osób.

W związku z pandemią media i portale internetowe oraz parafie zaplanowały więcej niż zwykle transmisji z bożonarodzeniowych uroczystości kościelnych.

- Zapraszam do tego, aby uczestniczyć w transmisjach i przeżywać je jako wydarzenie modlitewne - zachęcał. - Można przeżywać taką transmisję w takim głębokim zjednoczeniu w tym, co się dzieje - podkreślił abp Ryś.

List do premiera

W związku ze zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki poprosił premiera Mateusza Morawieckiego o zwiększenie liczby wiernych mogących uczestniczyć w nabożeństwach w kościołach.

"Należy zrobić wszystko, aby - przy zachowaniu norm bezpieczeństwa - jak największa liczba osób miała możliwość uczestnictwa w świątecznej liturgii, w tym we mszy świętej pasterskiej. W związku z powyższym proszę, aby od Wigilii uroczystości Bożego Narodzenia obowiązujący dotąd limit wiernych (jedna osoba na 15 mkw.) został zmniejszony do osoby na 7 mkw." - napisał w liście do premiera.

Morawiecki, pytany o apel przewodniczącego KEP, odpowiedział, że toczą są rozmowy z Episkopatem, ale "na ten moment żadnej zmiany w tym zakresie jeszcze nie ma".

Do sprawy odniósł się także minister zdrowia Adam Niedzielski. - Trzeba się trzymać kryterium bezpieczeństwa. Jeżeli sytuacja epidemiczna poprawi się, to wtedy wchodzą obostrzenia, które są mniej dolegliwe - stwierdził.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje