Reklama

Reklama

Wiceminister zdrowia: 269 nowych przypadków zakażeń

W kraju w poniedziałek odnotowano 269 nowych przypadków zakażenia koronawirusem - powiedział wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Podkreślił, że najnowsze dane oznaczają wzrost o 47 proc. tydzień do tygodnia.

- Jest to bardzo niepokojące, ponieważ jeszcze kilka tygodni temu te procentowe wzrosty to były na poziomie 17-19 proc., patrząc tydzień do tygodnia. W tej chwili jest to już praktycznie około 50 proc., więc tych nowych przypadków zaczyna niestety przybywać. To także odbija się na liczbie osób, które muszą być hospitalizowane w polskich szpitalach - powiedział Waldemar Kraska w programie "Sygnały Dnia" w jedynce Polskiego Radia. 

Według wiceministra zdrowia na oddziałach przebywa w tej chwili 704 chorych na COVID-19, w tym 80 jest podpiętych do respiratora.

- Większość osób, które trafiają do szpitali, to są niestety osoby niezaszczepione. Liczba zakażeń u osób zaszczepionych dwoma dawkami po upływie 14 dni od zaszczepienia w naszym kraju wynosi 0,81 proc. wszystkich, którzy trafiają do szpitali. To kolejny dowód na to, abyśmy się szczepili - wyjaśnił.

Reklama

Waldemar Kraska: Mutacja Delta niebezpieczna dla dzieci

Kraska zwrócił też uwagę, że mutacja Delta jest bardzo niebezpieczna dla dzieci, na co wskazują dane z USA. - Stany Zjednoczone podały, że było kilkanaście zgonów u młodych ludzi - powiedział.

Zaapelował, by szczepić dzieci. - Ten etap, zwłaszcza organizacji punktów szczepień dla dzieci w szkole jest bardzo ważny. Apeluję, aby można było wykonać rodzinne szczepienie, dziecka i rodziców, którzy są zdecydowani, aby swoje dziecko zaszczepić w szkole - stwierdził.  

Przypomniał, że do piątku w szkołach zbierano deklaracje od rodziców, którzy chcą zaszczepić dzieci powyżej 12. roku życia. 

Jednak jak pisaliśmy w Interii, zainteresowanie rodziców akcją szczepień w szkołach jest niewielkie. W niektórych placówkach wręcz zerowe. Przez to wiele szkół nie utworzy punktu szczepień na swoim terenie

Czwarta fala. "Pod koniec września 1300 hospitalizacji"

Prognozy są takie, że pod koniec września będziemy mieli około 1200-1300 hospitalizacji w związku z COVID-19 - mówił w miniony piątek minister zdrowia Adam Niedzielski. - Czwarta fala nie będzie przebiegała tak dramatycznie jak w przypadku drugiej i trzeciej fali - dodał.

Minister informował, że obecnie minimalna baza 6 tys. łóżek dla chorych na COVID-19 jest wykorzystana w 10-11 proc.

Niedzielski podkreślał też, że obszary, gdzie poziom zaszczepienia jest wyższy, są bezpieczniejsze. - Tam transmisja jest mniejsza - mówił.

Czytaj także: Znamy najgorzej wszczepione województwo 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje