Reklama

Reklama

Weryfikacja szczepień w pracy. Premier: Chcemy to przedyskutować z opozycją

Chcemy przedyskutować z opozycją model dla osób niezaszczepionych, żeby mieć jasność, czy projekt ustawy ws. weryfikacji zaszczepienia pracowników będzie miał większość, aby go wprowadzić - powiedział premier Mateusz Morawiecki. Według szefa rządu, "IV fala pandemii będzie miała wydłużony charakter, ale z mniejszą liczbą zgonów".

Szef rządu został zapytany na konferencji prasowej o strategię rządu na IV falę pandemii i dlaczego nie zostały wprowadzone restrykcje dla osób niezaszczepionych.

"Szczepienia są dobrodziejstwem nauki"

Premier wskazywał, że IV fala pandemii będzie miała wydłużony charakter, ale z mniejszą liczbą zgonów. Zwracał uwagę, że w województwach podlaskim i lubelskim jest coraz mniej zakażeń. - Jest nadzieja, że za dwa tygodnie również w innych województwach fala zacznie opadać - dodał.

Morawiecki podkreślił, że wydolność systemu zdrowia ma swoje granice, zaś osoby niezaszczepione chorują znacznie ciężej i znacznie częściej umierają na COVID-19.

Reklama

- Szczepienia są dobrodziejstwem nauki, zmieniły historię ludzkości (...). Jeżeli chcemy zadbać - a powinniśmy - o swoje zdrowie i zdrowie swoich bliskich, to miejmy na uwadze to, że może nas spotkać tragedia, jeżeli będziemy niezaszczepieni - powiedział Morawiecki.

Weryfikacja szczepień przez pracodawców

Szef rządu odniósł się również do poselskiego projektu ustawy, który pozwala pracodawcy na zweryfikowanie, czy pracownik jest zaszczepiony przeciwko COVID-19. Zgodnie z projektowanymi przepisami, jeśli pracownik nie będzie zaszczepiony, to przedsiębiorca będzie mógł zreorganizować pracę, np. przenieść takiego pracownika do działu, gdzie nie będzie miał styczności z klientami.

- Co do wypracowania wspólnego modelu dla osób niezaszczepionych to chcemy z partiami opozycyjnymi ten problem wkrótce przedyskutować tak, żeby mieć jasność, czy projekt, który zaproponowaliśmy będzie miał większość, aby go wprowadzić. W tym projekcie m.in. jest to, aby można było weryfikować to, czy pracownik jest zaszczepiony - podkreślił premier.

Spotkanie z szefem OECD

Wcześniej w poniedziałek premier Morawiecki spotkał się z sekretarzem generalnym OECD Mathiasem Cormannem.

"Dziś rano spotkałem się z sekretarzem generalnym OECD Mathiasem Cormannem. Polska jest jednym z liderów w wielu obszarach, w których OECD prowadzi statystyki - chociażby równości płac kobiet i mężczyzn (o czym pisałem niedawno). Rozmawialiśmy o współpracy gospodarczej i perspektywach rozwoju Polski w kolejnych kwartałach" - relacjonował Morawiecki we wpisie na Facebooku.

Poniedziałkowe spotkanie miało związek z 25. rocznicą przystąpienia Polski do OECD.

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju skupia 37 wysoko rozwiniętych i demokratycznych krajów. Jej celem jest wspieranie państw członkowskich, aby mogły osiągnąć jak najwyższy poziom wzrostu gospodarczego, zatrudnienia oraz standardu życia. OECD współdziała także na rzecz równomiernego rozwoju gospodarczego oraz promuje rozwój handlu światowego.

Polska została przyjęta do organizacji w 1996 r., co wpłynęło m.in. na szersze otwarcie polskiej gospodarki oraz poprawę jej konkurencyjności i produktywności; dzięki OECD nastąpił także wzrost wymiany handlowej i kapitałowej z zagranicą - podkreśliła KPRM w komunikacie.

"Działamy bez przerwy"

Szef rządu we wpisie na Facebooku podkreślił też, że na granicy polsko-białoruskiej żołnierze i Straż Graniczna dbają o nasze bezpieczeństwo, by państwo funkcjonowało normalnie, a wszyscy inni mogli bez przeszkód wypełniać swoje zawodowe obowiązki. "Jestem im za to ogromnie wdzięczny i po nocnej wizycie na granicy wróciłem do Warszawy podbudowany tym, co zobaczyłem, by ze zdwojoną energią zabrać się do pracy" - napisał premier.

W niedzielę w nocy Morawiecki udał się na spotkanie z funkcjonariuszami i żołnierzami na granicy z Białorusią. W okolicach Krynek odbyła się specjalna narada i Morawiecki odbierał raporty od funkcjonariuszy pracujących na miejscu.

"W sprawie kryzysu na granicy działamy bez przerwy i we wszystkich możliwych obszarach, bez względu na dzień tygodnia czy porę dnia. I tak będzie aż do pomyślnego rozwiązania sytuacji" - zapewnił w nocy premier.

Kryzys na granicy

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 34 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, z czego ponad 6 tys. w listopadzie, blisko 17,3 tys. w październiku, prawie 7,7 tys. we wrześniu i ponad 3,5 tys. w sierpniu.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni.

Sytuacja zaostrzyła się przed tygodniem, kiedy niedaleko przejścia granicznego Kuźnica - Bruzgi po białoruskiej stronie granicy zgromadziła się duża grupa cudzoziemców, która podjęła siłową próbę sforsowania granicy. Grupa przeszła ostatecznie na samo przejście graniczne, gdzie w ostatni wtorek doszło do szturmu na granicę. W stronę polskich służb rzucane były m.in. kamienie oraz kłody drewna; niektórzy funkcjonariusze zostali ranni.

Obozowisko stworzone przy przejściu ostatecznie opustoszało, a migranci skierowani zostali przez służby białoruskie do centrum logistycznego.

W związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej ruch graniczny na przejściu drogowym w Kuźnicy został zawieszony od 9 listopada br. do odwołania.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne