Reklama

Reklama

Warmińsko-mazurskie: Ludzie szukają ochłody nad wodą; wirus się rozprzestrzenia

Mieszkańcy i turyści korzystając z upalnej pogody odpoczywają tłumnie nad jeziorami na Warmii i Mazurach. W Giżycku, mimo że na plaży jest dużo ludzi, nikt nie nosi maseczki. Są natomiast pierwsze przypadki zakażeń na COVID-19 wśród wracających z wypoczynku z Mierzei Wiślanej.

Asp. Rafał Jackowski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, powiedział w sobotę (8 sierpnia), że patrole policji tak jak do tej pory w ramach swoich zadań sprawdzają, czy osoby przestrzegają zasad sanitarnych.

"Gdy widzimy, że osoby dopuszczają się wykroczeń, policjanci pouczają o obostrzeniach i w przypadku odmowy podporządkowania się do przepisów, policjanci mogą nałożyć mandat albo kierują sprawę do sądu"- wyjaśnił.

W Giżycku na plaży miejskiej wypoczywających jest dużo. Z informacji przekazanych przez ratowników wynika, że na plaży nikt nie nosi maseczki. Żadna ze służb też nie kontroluje czy wypoczywający stosują się do obostrzeń sanitarnych. 

Reklama

29 nowych przypadków

W sobotę Warmińsko-Mazurski Urząd Wojewódzki poinformował o 29 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem na Warmii i Mazurach. W Ostródzie przybyło najwięcej, bo odnotowano 11 przypadków. Jak wyjaśnił dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie Janusz Dzisko, nowo zakażeni w Ostródzie to najczęściej osoby z rodzinnych kontaktów, ale są też dwa nowe przypadki.

W Elblągu natomiast nowo zakażeni to osoby, który wróciły z wczasów na Mierzei Wiślanej. Wypoczywały w Krynicy Morskiej i w Stegnie.

Według dyżurnego Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Marka Banaszkiewicza, na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich w sobotę jest spokojnie. Zwyczajowo w ten dzień jedni kończą wypoczynek, drudzy zaczynają, dlatego łódki do godzin popołudniowych są w portach. 

Ratownicy MOPR apelują

Ratownicy MOPR-u apelują do żeglarzy, którzy chcąc się schłodzić w upał, skaczą do jeziora, by nie robili tego na torze wodnym.

"Obserwujemy, że żeglarze kąpią się na torze wodnym, nie zważając, że to miejsce dla przemieszczających łódek. Można się kąpać ale należy spłynąć dalej. Tor wodny dla łódek jest jak autostrada dla samochodów i pieszy tam nie wchodzi. Podobnie jest na wodzie" - wyjaśnił.

Jak dodał, ci co kąpią się przy żaglówkach są zabezpieczeni; mają kapoki i są asekurowani linami. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy