Reklama

Reklama

Uczniowie wracają do szkół. Prezydent i minister edukacji odpowiadają na pytania

W piątek w mediach społecznościowych odbyła się sesja pytań i odpowiedzi, tzw. Q&A, z prezydentem Andrzejem Dudą oraz ministrem edukacji i nauki Przemysławem Czarnkiem. - Dążymy do tego, aby dzieci jak najszybciej wróciły do szkoły, w miarę możliwości, bezpieczeństwa dzieci, nauczycieli i całego personelu szkolnego - mówił prezydent.

Transmisję można było śledzić na Facebooku prezydenta Andrzeja Dudy, na Twitterze Kancelarii Prezydenta RP, a także na profilu Ministerstwa Edukacji i Nauki na Facebooku. 

Reklama

Prezydentowi i ministrowi edukacji i nauki towarzyszyła wiceminister resortu Marzena Machałek oraz doradcy prezydenta - prof. Andrzej Waśko i Łukasz Rzepecki.

Zapis sesji dostępny poniżej: 

"Są najmniej narażone"

Minister Czarnek na pytanie, dlaczego do szkół wracają tylko dzieci z klas 1-3, wskazał, że chodzi przede wszystkim o mobilność społeczeństwa, która powoduje dzienne zwiększenie zakażeń COVID-19. - Uczniowie klas 1-3, to około 1/5 uczniów szkół - zwrócił uwagę. - Jeśli chodzi o zakażenia wśród dzieci, to te z klas 1-3 są najmniej narażone na zakażenia. Najmniejsze ryzyko transmisji koronawirusa występuje u dzieci poniżej 10 roku życia - dodał. 

Wiceminister Machałek dodała, że nauka zdalna wśród dzieci najmłodszych klas jest najmniej efektywna. - Największe straty psychologiczne, społeczne są wśród takich dzieci - wskazała. Zwróciła też uwagę na kwestię opieki nad dziećmi i konieczność brania zwolnienia z pracy przez rodziców.

Prezydent zwrócił uwagę, że nauka zdalna poważnie ogranicza kontakty z rówieśnikami. - Z punktu widzenia rodziców to także jest ogromny problem zawodowy - dodał. Jak mówił, dzisiaj bardzo wiele firm pracuje zdalnie, ale jest też wiele zawodów, które wykonywane są w miejscu pracy. - Ci rodzice mają bardzo utrudnioną sytuację, jeśli dzieci przebywają w domu i potrzebują opieki - ocenił.

- Jest oczywistym, że dążymy do tego, aby dzieci jak najszybciej wróciły do szkoły, w miarę możliwości, bezpieczeństwa i dzieci i nauczycieli i całego personelu szkolnego" - zaznaczył Andrzej Duda.

Co z ósmoklasistami?

Szef resortu edukacji i nauki pytany o egzaminy dla ośmioklasistów przypomniał, że incydentalnie, w związku z trwającą pandemią rząd zdecydował o obniżeniu wymagań egzaminacyjnych dla obecnego rocznika klas VIII. Ma to związek - jak dodawał Czarnek - z koniecznością prowadzenia zajęć w trybie zdalnym.

- Co, do obecnych uczniów klas VII, czyli tych, którzy będą egzamin VIII-klasisty zdawali w przyszłym roku, to na pewno decyzję w tej sprawie podejmiemy jeszcze w tym półroczu, żebyście wiedzieli, na czym stoicie - mówił minister edukacji i nauki zwracając się do uczniów klas VII.

- Wszystko uzależniamy od tego, jak szybko wrócicie do nauczania stacjonarnego. Gdyby udało się wrócić do nauczania stacjonarnego już w przyszłym miesiącu, to siłą rzeczy będziecie mieli więcej czasu, żeby w trybie stacjonarnym nadrobić ten materiał. Jeśli pandemia koronawirusa będzie się dalej rozwijała i spowoduje, że będziecie w trybie zdalnym jeszcze przez kilka miesięcy tego roku na pewno podejmiemy decyzję również, co do ograniczenia zakresu materiału wymaganego na egzaminie VIII-klasisty w przyszłym roku - dodał Czarnek.

Prezydent: Mam nadzieję, że maturzyści wrócą do szkoły

Prezydent pytany przez internautów o powrót maturzystów do szkół powiedział: - Mam nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji, że państwo maturzyści nie będziecie mogli wrócić do szkoły, ale jesteśmy na etapie walki z koranawirusem i nikt nie jest w stanie do końca przewidzieć tego, co będzie.

Dodał, że ma nadzieję, że liczba zachorowań będzie się zmniejszała, ale jednocześnie przypomniał, ze eksperci przewidują, że należy się spodziewać trzeciej fali zachorowań.

Towarzyszący prezydentowi szef resortu edukacji i nauki Przemysław Czarnek przypominał, że w zasadach wprowadzonych przez rząd w związku z pandemią przewidziano stacjonarne, indywidualne konsultacje dla uczniów klas ósmych i maturalnych.

- Bardzo prosimy dyrektorów i nauczycieli o stosowanie tego przepisu i zapraszanie ósmoklasistów i maturzystów na konsultacje stacjonarne do szkół, co będzie możliwe od 18 stycznia - powiedział Czarnek. - Będziemy robić wszystko, żeby w miarę ograniczania skali pandemii koronawirusa przywracać nauczanie stacjonarne w tych dwóch grupach wiekowych: ósmoklasistów i maturzystów. Mamy świadomość, że przed wami wielkie wyzwanie - egzaminy - dodał.

Prezydent Duda zwrócił się do maturzystów, by - w wypadku gdyby szkoła nie zorganizowała im konsultacji po 18 stycznia - oni sami zwracali się do dyrekcji szkoły o taka formę wparcia ich nauki. - Miejmy nadzieję, że chociaż w ten sposób będziecie mogli państwo lepiej przygotować się do egzaminów maturalnych - powiedział.

Czarnek ocenił też, że "całkiem niedawno ogólnopolski strajk nauczycielski wyłączył nauczanie w ogóle", a nie tylko stacjonarne. - Pandemia wiosenna, również jesień i okres przedświąteczny spowodowały, że zakres materiału, który mógł być możliwy do przekazania uczniom w warunkach stacjonarnych, nie został zrealizowany, bo nauka zdalna nie jest tak efektywna jak stacjonarna. Dlatego podjęliśmy decyzję o ograniczeniu wymogów na egzaminie maturalnym - powiedział szef resortu edukacji i nauki.

Podczas sesji padło też pytanie, co będzie z maturami za dwa lata, "dla rocznika nowej reformy". Na to pytanie odpowiedział Czarnek: - Pracujemy intensywnie nad rozporządzeniem dotyczącym matur w 2023 r. Niebawem zostanie ono wydane, w grudniu 2021 r. będą już arkusze pokazowe, w grudniu 2022 r. arkusze do egzaminów próbnych, będą informatory po ukazaniu się rozporządzenia i wszystko będzie jasne. (...) Do wszystkiego się przygotujemy - zapewnił minister. Dodał, że jeśli pandemia będzie uniemożliwiała nauczanie stacjonarne w przyszłości, rząd "będzie odpowiednio reagować". 

O sytuacji studentów

Prezydent i minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek byli też pytani, dlaczego studenci muszą płacić 100 proc. opłat za korzystanie z możliwości mieszkania w akademiku, podczas gdy w wyniku wprowadzenia nauki zdalnej mieszkają w domach rodzinnych.

Czarnek podkreślił, że w wielu wypadkach rektorzy obniżają płatności za korzystanie z akademików dla studentów - w tym część do 50 proc. - To jest decyzja rektora, kadry zarządzającej uniwersytetem, uczelnią, akademikami i naprawdę w wielu miejscach władze uczelni idą na rękę studentom i obniżają te opłaty, ale to wynika z wewnętrznych regulacji uczelni - zaznaczył minister.

Prezydent zaapelował, by rozważyć kwestię obniżenia opłat za akademiki.

- To jest dla rodzin z reguły bardzo poważne obciążenie i pobieranie 100 proc. opłat w sytuacji, kiedy student znajduje się w swoim własnym domu z uwagi na koronawirusa, i z uwagi, że zajęcia odbywają się zdalnie i jego rodzina ponosi koszty związane z jego obecnością np. dotyczące mediów, to jest poczucie, że w żaden sposób nie korzysta w pełnym zakresie z domu studenckiego - mówił prezydent.

Poprosił, by "rozważyć możliwość przynajmniej częściowego zwolnienia z tych opłat". Prezydent zaapelował o rozważenie obniżenia nawet w mniejszym procencie niż 50, opłat za akademiki.

"Jeden nauczyciel - jedna klasa"

Ministra edukacji pytano o rozmaite kwestie związane z bezpieczeństwem po powrocie dzieci z klas 1-3 do szkół. Padły pytania m.in. o to, jak ma się zasada "jeden nauczyciel - jedna klasa" do pracy nauczycieli języka angielskiego oraz o to, czy dzieci niepełnosprawne lub mające na przykład starszych domowników walczących z chorobami onkologicznymi także będą musiały wrócić do szkół, a jeśli tak - to czy reżim sanitarny zapewni w tym przypadku bezpieczeństwo.

Odnosząc się do kwestii anglistów, Czarnek podkreślił, że wszędzie tam, gdzie wprowadzanie zasady "jeden nauczyciel - jedna klasa" będzie możliwe, zostanie to wdrożone. Jeśli nie będzie - dodał - to będą wprowadzane "wszystkie zasady sanitarne i środki ostrożności, by zapewnić im bezpieczeństwo zdrowotne na najwyższym poziomie". Podkreślił, że "nie ma takiej możliwości, byśmy zrobili nauczanie stacjonarne wszystkich przedmiotów poza językiem angielskim, który byłby zdalnie".

Machałek dodała, że chodzi o ograniczenie wymiany nauczycieli, a nie o to, by był tylko i wyłącznie jeden nauczyciel w jednej klasie. Zaznaczyła, że w podobnej sytuacji do anglistów są też nauczyciele religii czy wychowania fizycznego.

Odpowiadając na drugie pytanie, Czarnek powiedział, że wszystkie dzieci wracają do szkoły - i te z niepełnosprawnościami i te, które niepełnosprawności nie mają.

- Stacjonarne nauczanie jest konieczne w tej grupie wiekowej dla wszystkich. Natomiast my wszyscy jesteśmy zobowiązani do przestrzegania zasad bezpieczeństwa, higieny, zasad sanitarnych związanych z pandemią koronawirusa również u siebie w domach. Jeśli mamy taką sytuację, że mieszkamy z naszymi seniorami, którzy dodatkowo są obciążeni, jak w tym przypadku, chorobami nowotworowymi, to musimy sami zadbać o to, aby ten kontakt między dziećmi a tymi seniorami był jak najbardziej ograniczony. To jest nasz obowiązek domowy - podkreślił. 

Nauka znów w szkołach

Zgodnie z decyzją ogłoszoną 11 stycznia przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego od 18 stycznia do szkół wrócą uczniowie klas I-III. Jednocześnie zdecydowano o utrzymaniu pozostałych obostrzeń wprowadzonych w związku z pandemią. 

Na stronach rządowych zostały opublikowane odpowiednie wytyczne przygotowane przez MEiN, MZ i GIS, według których powrót uczniów do szkół jest możliwy jedynie w reżimie sanitarnym.

Powrót dzieci do placówek poprzedziła akcja testowania nauczycieli klas I-III i pracowników oświaty. W trzy dni - od poniedziałku do środy - wymazy pobrano od 80 tys. osób, wyniki otrzymało 60 tys. Jak podkreślał Przemysław Czarnek, dane te wskazują, że zakażenie koronawirusem wykryto u 2 proc. przebadanych. Więcej TUTAJ.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy