Reklama

Reklama

Tygodniowy raport zakażeń koronawirusem w Polsce, 27 lipca

W ciągu ostatniego tygodnia wykryto w Polsce 19 577 zakażeń koronawirusem, w tym 3 161 ponownych - podaje Ministerstwo Zdrowia. Z powodu COVID-19 zmarło 49 osób. Nowe dane obejmują okres od 21 do 27 lipca.

Nowe zakażenia za okres od 21 do 27 lipca dotyczą województw: mazowieckiego (3509), śląskiego (2687), małopolskiego (1773), dolnośląskiego (1568), pomorskiego (1288), wielkopolskiego (1278), łódzkiego (1087), lubelskiego (929), kujawsko-pomorskiego (879), zachodniopomorskiego (788), warmińsko-mazurskiego (738), podkarpackiego (733), podlaskiego (645), świętokrzyskiego (541), opolskiego (480), lubuskiego (379).

275 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną. 

Nie żyje kolejnych 49 osób. Z powodu COVID-19 zmarło 15 osób, z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 34 osoby.

Reklama

W poprzednim raporcie tygodniowym (14-20 lipca) Ministerstwo Zdrowia informowało o 12 762 zakażeniach, w tym 1974 ponownych, a także 22 zgonach. COVID-19 był bezpośrednią przyczyną śmierci siedmiu osób, zaś w przypadku 15 był chorobą współistniejącą.

"Raczej zalecenia". Kraska mówi o ew. obostrzeniach

W środę rano wiceminister zdrowia Waldemar Kraska poinformował o 3721 nowych zakażeniach koronawirusem. Podał, że w stosunku do danych z ubiegłego tygodnia to wzrost o 30 proc., czyli mniejszy niż w poprzednich dniach. Dodał, że mniejszy jest też współczynnik reprodukcji wirusa.

Na antenie radiowej Jedynki był pytany czy obecnie prawdopodobieństwo trafienia do szpitala i śmierci na COVID-19 jest mniejsze niż w poprzednich falach. Odpowiedział, że zdecydowanie tak. - Powiedziałem, że ta śmiertelność w naszym kraju dotyczy głównie osób powyżej 60. roku życia, osoby młodsze przechodzą zdecydowanie lepiej, dlatego skierowaliśmy do tej grupy drugą dawkę (przypominającą szczepienia). Zachęcamy bardzo te osoby, aby to szczepienie przyjąć - zaznaczył.

Wiceminister pytany był także o to czy, skoro teraz wirus jest mniej zjadliwy, jesienią będą wprowadzane kolejne obostrzenia typu maseczki, dystans. - Myślę, że obostrzenia nie, będą raczej zalecenia, które także w tej chwili kierujemy także do tej grupy ryzyka: jeżeli jesteśmy w miejscu, gdzie nie możemy zachować dystansu, kiedy jest nas dużo - lotnisko, tramwaj, autobus, pociąg, wtedy załóżmy maseczkę. Naprawdę warto, nic nam z tego nie ubędzie, nie narażamy się na śmieszność tylko chronimy siebie i osoby, z którymi się stykamy - powiedział Kraska.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy