Reklama

Reklama

Tomasz Grodzki o 2 mld zł na "rządową TVP"

"Władza, która odbiera medykom dodatki za walkę z COVID-19 w czasie, gdy oni narażają zdrowie i życie, aby ratować Polaków, a jednocześnie lekką ręką daje ponownie 2 mld zł na rządową TVP, nie zasługuje na to, aby nami rządzić - napisał w sobotę na Twitterze marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Sejm opowiedział się w sobotę 28 listopada za tym, by dodatki w wysokości 100 proc. wynagrodzenia przysługiwały jedynie tym pracownikom medycznym, którzy są zaangażowani w leczenie chorych na COVID-19, ale zostali do tej pracy skierowani przez wojewodę. Odrzucił uchwałę Senatu o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19. Za odrzuceniem jej głosowało 231 posłów, przeciw 219, a dwóch się wstrzymało.

Reklama

Senat chciał odrzucenia nowelizacji w całości, argumentując, że narusza m.in. zasadę równości zwartą w art. 32 konstytucji.

To kolejna nowelizacja przepisów dotycząca m.in. dodatków dla medyków. Wnieśli ją posłowie PiS, by - jak tłumaczyli - naprawić, czyli "konwalidować" błąd. Ich zdaniem powstał on podczas rozpatrywania miesiąc temu senackich poprawek do poprzedniej noweli covidowej.

W świetle jej zapisów, dodatek 100 proc. wynagrodzenia przysługiwałby wszystkim pracownikom ochrony zdrowia zaangażowanym w leczenie chorych na COVID-19, a nie tylko tym skierowanym do takiej pracy decyzją administracyjną.

Zmiany w nowelizacji

Prezydent nowelizację uwzględniającą taki przepis popisał 4 listopada, jednak do tej pory nie została ona opublikowana w Dzienniku Ustaw. Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki w ubiegły piątek tłumaczył, że podpisana przez prezydenta nowelizacja zostanie opublikowana, gdy przyjęta będzie naprawiająca ją nowelizacja. Ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 przewiduje, że dodatki za pracę z pacjentem z COVID-19 będą wypłacane jedynie pracownikom medycznym skierowanym do takiej pracy na mocy decyzji administracyjnej, a nie wszystkim w nią zaangażowanym.

Ponadto zapisami nowelizacji zabiera się prawo do 100 proc. wynagrodzenia osobom ubezpieczonym, pracującym w podmiotach leczniczych, którzy przebywają na kwarantannie lub w izolacji lub też izolacji domowej. Jednocześnie znosi się obowiązek prezesa NFZ do tego, by skorygował plan finansowy na 2020 roku, by zapewnić podmiotom leczniczym podwyżkę opłaty ryczałtowej o co najmniej o 15 proc. Wykreślono też przepis, który zwalnia szpitale z konieczności zwrotu, części ryczałtu w związku z niezrealizowaniem przewidzianych świadczeń.

2 mld zł w formie obligacji dla TVP?

Wcześniej, 1 listopada minister Niedzielski wydał polecenie prezesowi NFZ, by osoby z personelu medycznego walczące z COVID-19, wraz z ratownikami medycznymi oraz diagnostami laboratoriów szpitalnych otrzymywały o 100 proc. większe wynagrodzenie w formie świadczenia dodatkowego. Polecenie weszło w życie z dniem podpisania.

Poseł PiS Henryk Kowalczyk na czwartkowym posiedzeniu sejmowej komisji finansów publicznych złożył poprawkę redakcyjną dotyczącą zawartych w projekcie przyszłorocznego budżetu zapisów o przeznaczeniu 2 mld zł w formie obligacji dla TVP. Zgodnie z obecnym zapisem w projekcie ustawy budżetowej "jednostkom publicznym radiofonii i telewizji" zostanie przyznane nie więcej niż 1 mln 950 tys. zł w formie obligacji z tytułu utraconych w 2021 r. wpływów z opłat abonamentowych.

W roku 2020 dla TVP i Polskiego Radia przeznaczona została analogiczna kwota, tyle że na podstawie noweli ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy abonamentowej. Na początku tego roku, gdy zapadała ostateczna decyzja w tej sprawie, opozycja zarzucała rządzącym, że pieniądze te mogły w 2020 r. trafić m.in. na dofinansowanie służby zdrowia i walkę m.in. z chorobami nowotworowymi.

W piątek Kowalczyk powiedział  że trwają dyskusje z ministrem kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotrem Glińskim na temat ewentualnego wycofania poprawki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL