Reklama

Reklama

Szymon Hołownia składa deklarację w sprawie szczepień

Szczepienia na COVID-19 są sprawą racji stanu, to szansa na powrót do normalności, jednak ten proces wymaga zabezpieczenia prawnego, finansowego, personelu i bezpieczeństwa - ocenił lider ruchu Polska 2050 Szymon Hołownia. Zapewnił, że sam też się zaszczepi.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował w środę, że są zamówienia na 45 mln dawek szczepionki na COVID-19; szczepionki będą darmowe, dobrowolne i dwudawkowe oraz, że są widoki na to, by szczepienia rozpoczęły się od lutego. Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował o "rozpoczęciu naborów na zespoły szczepieniowe".

Reklama

Podczas czwartkowego briefingu prasowego w Sejmie Hołownia przekonywał, że jak najszybsze, skuteczne zaszczepienie na COVID-19 jak największej populacji jest teraz sprawą najważniejszą, bo jest szansą na powrót do normalności m.in. w gospodarce, życiu społecznym, czy edukacji. - To jest nasza racja stanu. Dzisiaj powinny zniknąć wszystkie inne spory, idiotyczne próby kłócenia nas z Europą - oświadczył.

Odnosząc się do rządowego planu szczepień, ocenił, że jest on "niezwykle ambitny" i powinien być poparty przez wszystkich. - Powinien zaistnieć konsensus wszystkich sił politycznych, musimy doprowadzić do tego, żeby ten plan został zrealizowany - podkreślił.

"Kto ma pierwszeństwo"

W imieniu Polska 2050, polityk zgłosił cztery postulaty, które jego ruch chciałby dołączyć do rządowych planów. Po pierwsze - Polska 2050 postuluje "zabezpieczyć proces szczepień od strony prawnej". Hołownia wyjaśnił, że chodzi o ustalenie w rozporządzeniu "kto ma pierwszeństwo, które grupy są priorytetowe", co powinno być - jego zdaniem - oparte na "kalkulacji zagrożeń, na konkretnych danych".

Hołownia przypomniał, że premier mówił już m.in. o seniorach, medykach, czy służbach mundurowych, ale ocenił, że na szczepienie w pierwszej kolejności powinny liczyć również osoby, które mają planowane zabiegi w szpitalach. Jego zdaniem, również nauczyciele powinni być szczepieni jak najszybciej.

W drugim postulacie ruch wskazuje na budżet, który powinien zostać "sprawiedliwie rozdzielony pomiędzy instytucje centralne i samorządy". Wyjaśnił, że chodzi o ogromne wydatki związane ze szczepieniami, które powinny uwzględniać m.in. zatrudnienie personelu, zakup sprzętu oraz koszty dystrybucji i logistyki.

"Ja sam się zaszczepię"

Omawiając trzeci postulat, Hołownia zwrócił uwagę na "zmęczony dzisiaj" personel ochrony zdrowia; zaproponował, aby wykonywanie szczepień przeciwko koronawirusowi można było zlecać farmaceutom i ratownikom medycznym. - To naszym zdaniem jest niezbędne, żeby ten system zadziałał, żebyśmy w ciągu kilku miesięcy byli w stanie zaszczepić tych Polaków, którzy chcą się zaszczepić - podkreślił.

W ostatnim punkcie Polska 2050 oczekuje od rządu jasnej gwarancji, że "bierze na siebie odpowiedzialność za wszystkie ewentualne skutki uboczne szczepień".

- Ja sam się zaszczepię, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Zaszczepi się pewnie też cała moja rodzina - zadeklarował Hołownia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje