Reklama

Reklama

Szef MEN: Jedynie w "żółtych" i "czerwonych" powiatach mogą być ograniczenia

- ​Przytłaczająca większość powiatów w Polsce jest w standardowej sytuacji epidemicznej. Jedynie w "żółtych" i "czerwonych" powiatach mogą być jakieś inne ograniczenia - powiedział minister edukacji Dariusz Piontkowski na środowej (12 sierpnia) konferencji prasowej. Szef MEN zaprezentował też "złote rady" dla uczniów i rodziców w formie graficznej, które mają pomóc w bezpiecznym powrocie do szkół.

- Przytłaczająca większość powiatów w Polsce jest w standardowej sytuacji epidemicznej. Jedynie w "żółtych" i "czerwonych" powiatach mogą być jakieś inne ograniczenia - poinformował minister edukacji.

Reklama

Szef MEN zastrzegł, że w przypadku zwiększenia zachorowań w poszczególnych obszarach, będzie możliwe wprowadzenie zmian. Zaznaczył, że wytyczne są wzorowane na rozwiązaniach z innych krajów.

- Staramy się na bieżąco odpowiadać na wszelkie wątpliwości - powiedział minister.

- Pobyt za granicą nie oznacza automatycznie zarażenia się COVID-19. Nie ma na razie wskazania, że powrót z któregoś kraju miałby oznaczać dodatkowe restrykcje. Na dzień dzisiejszy żadnych obostrzeń nie ma - podkreślił Piontkowski.

Szef resortu zaznaczył, że jeżeli członek rodziny ucznia znajduje się w kwarantannie, to pozostali członkowie rodziny zamieszkujący w jednym gospodarstwie - w tym uczeń - są również w kwarantannie.

- Nie możemy w przepisach opisać szczegółowo każdego przypadku. (...) Stworzylibyśmy wtedy bariery i brak elastycznego reagowania - podkreślał szef MEN.

10 zasad dla ucznia

Piontkowski zaprezentował "złote rady" dla uczniów w formie graficznej, które mają pomóc w bezpiecznym powrocie do szkół. 

Oto one: 

1. Masz gorączkę, kaszel lub inne objawy choroby, zostań w domu;

2. Często myj ręce;

3. Nie dotykaj oczu, ust i nosa;

4. Zrezygnuj z podawania ręki na powitanie;

5. Uważnie słuchaj poleceń nauczyciela;

6. Używaj tylko własnych przyborów szkolnych;

7. Spożywaj swoje jedzenie i picie;

8. Unikaj kontaktu z większą grupą uczniów, np. podczas przerw; 

9. Jeżeli czujesz się źle lub obserwujesz u siebie objawy chorobowe, natychmiast poinformuj o tym nauczyciela;

10. Przestrzegaj zasad bezpieczeństwa na lekcjach;

Kiedy nauczanie zdalne lub model mieszany?

Szef resortu edukacji poinformował, że jeśli w szkole pojawi się przypadek zakażenia koronawirusem, placówki będą mogły przejść do nauki w "modelu B" albo "modelu C" - na naukę w formie zdalnej lub mieszanej.

Model mieszany ma mieć zastosowanie, gdy część uczniów trafi do kwarantanny. Z nauczania zdalnego mogliby korzystać też - po uzyskaniu opinii lekarza - uczniowie z chorobami przewlekłymi, którzy otrzymają zaświadczenie lekarskie o tym, że ich choroba może być jeszcze bardziej niebezpieczna w przypadku kontaktu z osobami zarażonymi i że jest wyraźne wskazanie medyczne, które powinno zadecydować o ograniczeniu kontaktu z rówieśnikami.

- Przy czym proszę pamiętać, że (...) uczeń, który będzie miał tego typu zalecenie, to nie powinien np. chodzić do sklepu, wyjeżdżać na wakacje i leżeć na plaży, nie powinien być na boisku itd. Ta opinia lekarska ma także swoje dalsze konsekwencje, ona będzie w bardzo mocny sposób ograniczała swobodę poruszania się tego ucznia i rodzic powinien się poważnie zastanowić, czy w każdym przypadku powinien usilnie zabiegać o taką opinię - podkreślił minister.

- Zakładamy, że kształcenie zdalne lub mieszane nie będzie trwało zbyt długo, tylko w okresie zagrożenia. Najczęściej będzie to tydzień lub dwa. W tym czasie klasy mogą być podzielone np. na dwie grupy - część klasy w trybie zdalnym, a część stacjonarnie. Podział mógłby też wyglądać tak, że młodsze klasy będą przychodzić do szkoły, a starsze klasy mogłyby uczestniczyć w nauczaniu na odległość - wyjaśniał minister.

Wytyczne GIS

- Może pojawić się zagrożenie, że u kogoś z personelu lub uczniów podejrzewa się zagrożenie zakażenia koronawirusem. Wiele osób pyta, kto w takiej sytuacji inicjuje działania przeciwepidemiczne. Każdy, kto posiada informację o osobie zakażonej lub podejrzanej o zakażenie może zgłosić taką informację do sanepidu i to wystarczy, żeby podjąć działania. Może to być rodzic, pełnoletni uczeń, nauczyciel, dyrektor, lekarz, który stwierdza zakażenie. Takie zgłoszenie zostanie rozpatrzone w trybie natychmiastowym - wyjaśniła zastępca głównego inspektora sanitarnego Izabela Kucharska.

Kucharska poinformowała, że podstawowym kryterium do podjęcia decyzji o częściowym lub całkowitym zamknięciu szkoły jest potwierdzenie zakażenia u nauczyciela lub ucznia. Ponadto brana pod uwagę jest lokalna sytuacja epidemiczna.  

- Zalecamy, aby osoby ze styczności z osobą zakażoną lub w kwarantannie, zostały w domu. To jest nasze główne zalecenie - podkreśliła zastępca szefa GIS. 

Kucharska poinformowała, że w szkołach ze "sfer czerwonych" obowiązują ograniczenia w sprawie organizowania zgromadzeń.

Ograniczone powinno być też przebywanie do minimum osób trzecich w szkołach. 

- W strefach żółtych i czerwonych należy spróbować tak zorganizować zajęcia, aby dzieci nie przemieszczały się z klasy do klasy. Rekomendujemy, aby tak zorganizować przerwy, aby uczniowie mieli możliwość zachowania dystansu społecznego, np. tak aby na jedną przerwę wychodziła część klas. Rekomendujemy, aby przerwy odbywały się na świeżym powietrzu - wyjaśniła.

Co w przypadku wystąpienia objawów choroby u ucznia?

Jeśli dziecko przed wyjściem do szkoły ma objawy choroby zakaźnej, GIS rekomenduje, aby zostało w domu. 

- Jeśli w trakcie zajęć dzieje się coś niepokojącego należy w pierwszej kolejności nauczyciel powinien jak najszybciej odseparować dziecko od innych uczniów, w konsultacji z dyrektorem i rodzicem należałoby zmierzyć mu temperaturę, wtedy podejmowana jest decyzja, czy może kontynuować naukę, czy rodzice go odbiorą. W uzasadnionych przypadkach dyrektor lub wyznaczony pracownik powiadamia sanepid - wyjaśniła procedury Kucharska. 

Kucharska zaapelowała o zainstalowanie rządowej aplikacji ProteGo Safe, która ułatwia identyfikację osób potencjalnie zakażonych. Dodatkowo rekomendowane jest, by każda placówka miała dedykowaną izolatkę, w której dziecko z objawami mogłoby przebywać odseparowane od pozostałych uczniów.

Kwestia maseczek

- Obowiązku noszenia maseczek w szkołach nie ma - przekazał szef MEN. Dodał jednak, że "nikt nie zabroni np. nauczycielowi jej nosić, jeśli uzna że tak będzie bezpieczniej". 

Zajęcia sportowe w dobie epidemii

Szef MEN pytany był również o zajęcia wychowania fizycznego. 

Jak wskazał Piontkowski, rekomendowane są zajęcia na świeżym powietrzu. Jeśli jednak aura nie będzie na to pozwalała i lekcje WF-u będą musiały przenieść się na salę gimnastyczną, to zalecane jest unikanie sportów kontaktowych takich jak np. piłka ręczna czy koszykówka.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje