Reklama

Reklama

Szczepionka przeciwko COVID-19. Michał Dworczyk: Najpierw dla medyków, później dla seniorów

- W pierwszej kolejności możliwość szczepienia na COVID-19 będzie miał personel medyczny, następnie seniorzy - powiedział w środę (18 listopada) szef KPRM Michał Dworczyk. Podkreślił, że szczepienia będą dobrowolne, ale rząd będzie prowadził kampanię profrekwencyjną.

Dworczyk powtórzył w TVP1, że w najbliższych kilku, kilkunastu dniach zostanie przedstawiony cały program przygotowań i szczepień oraz kolejność grup, które będą szczepione. 

Najpierw personel medyczny, potem seniorzy

Reklama

Szef KPRM poinformował, że "w pierwszym rzucie" możliwość zaszczepienia się będzie miał personel medyczny, potem seniorzy. Zaznaczył, że szczepienia będą dobrowolne, ale rząd będzie prowadził kampanię profrekwencyjną, by jak najwięcej osób skorzystało z tej możliwości.

Szef KPRM zapytany został m.in., dlaczego szczepienia przeciwko COVID-19 mają być dobrowolne, skoro jest cały system szczepień obowiązkowych m.in. na gruźlicę, polio, tężec. Dworczyk odpowiedział, że z pandemią koronawirusa w Polsce mierzymy się od kilku miesięcy. 

- Ta szczepionka dopiero wchodzi na rynek. Te oraz inne przesłanki spowodowały, że podjęliśmy taką decyzję, że to szczepienie będzie dobrowolne - powiedział. Dodał, że "sądząc ze wstępnych badań, (...) zainteresowanie szczepieniem będzie bardzo duże".

Logistyka procesu szczepień

Dworczyk zaznaczył przy tym, że "logistyka" procesu szczepień jest dużym wyzwaniem. 

- Proszę pamiętać, że każdy z nas, żeby został zaszczepiony, musi spełnić szereg kryteriów - zaczynając od skierowania na szczepienie, kończąc na tym, że musi nastąpić krótkie badanie, które kwalifikuje pacjenta do wykonania szczepionki i potem samo zaszczepienie. Poza tym te szczepionki trzeba wykonać dwukrotnie, czyli będziemy musieli dwa razy przyjąć dawkę szczepienia, by uzyskać odporność - podkreślił.

Jakie szczepionki kupi Polska?

Na pytanie, jakie szczepionki będzie kupowała Polska i na jakich zasadach, odparł, że oczywiście kupowane będą "dostępne szczepionki, nie jesteśmy ograniczeni do jednego dostawcy". - Na razie są dwie firmy, które - wszystko wskazuje na to - że na przełomie tego i kolejnego roku dostarczą nam swoje szczepionki i z nich będziemy w tej pierwszej fazie korzystać - powiedział Dworczyk.

We wtorek Komisja Europejska zatwierdziła umowę z europejską firmą farmaceutyczną CureVac, w której przewidziano wstępnie zakup 225 mln dawek szczepionki przeciwko COVID-19 w imieniu wszystkich państw członkowskich UE i opcję zamówienia dalszych 180 mln dawek, gdy badania dowiodą, że szczepionka jest bezpieczna i skuteczna.

Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen wyraziła na początku tygodnia nadzieję na szybką finalizację umów z amerykańskim koncernem Moderna w sprawie zakupu szczepionek po tym, gdy firma poinformowała o skuteczności swojego preparatu. Dotychczasowe rozmowy dotyczyły dostawy do 80 mln dawek z opcją pozyskania kolejnych 80.

Komisarz poinformowała też, że jeszcze w tym tygodniu podpisana zostanie umowa o dostawie do 300 mln dawek szczepionki opracowanej przez firmy Pfizer i BioNTech, której skuteczność potwierdziły badania.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje