Reklama

Reklama

Szczepienia w Polsce. Konferencja Michała Dworczyka, Piotra Müllera i dr. Grzegorza Cessaka

- Dobrą informacją jest to, że przekroczyliśmy dzisiaj 8,2 mln szczepień. Nasz program, zgodnie z zapowiedziami, dynamicznie przyspiesza - przekazał podczas konferencji prasowej Michał Dworczyk, szef KPRM i pełnomocnik rządu ds. szczepień. Udział w briefingu wzięli również rzecznik prasowy rządu Piotr Müller oraz prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych dr Grzegorz Cessak. Wśród tematów konferencji pojawiła się kwestia preparatu Johnson & Johnson.

Reklama

W dniach od 12 do 15 kwietnia na szczepienia zarejestrowało się 891 070 pacjentów - poinformował Dworczyk. - To są dobre wyniki - skomentował. 

Reklama

Jak przypomniał pełnomocnik rządu ds. szczepień, w poniedziałek ruszą, w pilotażu, punkty szczepień powszechnych. Najpierw w każdym województwie będzie znajdował się jeden taki punkt. W kolejnych tygodniach będą dołączały do nich kolejne. Ruszyły za to już pierwsze punkty szczepień drive-thru.

- Zaszczepienie jak największej liczby populacji jest w interesie nas wszystkich - podkreślał szef KPRM. Podziękował jednocześnie wszystkim, którzy angażują się w proces szczepień. - Wszystkich namawiamy do współpracy - podkreślił. 

Szczepionka Johnson & Johnson

Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych dr Grzegorz Cessak zabrał z kolei głos w sprawie szczepionki Johnson & Johnson. 

- Europejska Agencja Leków oceniła bezpieczeństwo i skuteczność tej szczepionki bez odstępstw. Wykazuje ona skuteczność we wszystkich grupach wiekowych. Jest produktem leczniczym jednodawkowym dającym ochronę już 14 dni po szczepieniu - podkreślił, nawiązując do informacji o zakrzepach po podaniu tego preparatu, które napłynęły z USA.

- Na ten moment EMA nie wprowadza żadnych restrykcji dotyczących tej szczepionki. Korzyści płynące z jej użycia w zapobieganiu COVID-19 przeważają nad ryzykiem skutków ubocznych - zapewnił Cessak. 

- Przypadki zatorowo-zakrzepowe po podaniu szczepionki Johnson & Johnson są niezwykle rzadkie - zaznaczył. Jak dodał, "ryzyko zakrzepicy przy COVID-19 jest znacznie większe niż po podaniu szczepionki". 

Pierwsze szczepienia Johnson & Johnson

Minister Dworczyk wskazał, że czwartek jest pierwszym dniem, kiedy szczepionka Johnson & Johnson jest używana w punktach szczepień. 

- Nie mamy sygnałów od punktów, żeby były jakieś problemy, tzn. żeby pacjenci odmawiali. Ale to są pierwsze dni, musimy zaczekać na pewno jakiś czas - mówił szef KPRM.

- Mam nadzieję, że, podobnie jak w przypadku szczepionki AstraZeneca, po pierwszym zaniepokojeniu wywołanym informacjami medialnymi, sytuacja wróci do normy i będziemy wykorzystywać wszystkie szczepionki, które mamy w Polsce do tego, aby się szczepić przeciw COVID-19 - podkreślił. 

Zapytany o to, czy przyjąłby szczepionkę AstraZeneki lub Johnson & Johnson, oświadczył, że przyjmie taki preparat, jaki będzie dostępny w punkcie szczepień w terminie, jaki zostanie mu wyznaczony na zaszczepienie się. Podkreślił, że wszystkie dostępne w Polsce szczepionki są "dobre i chronią przed COVID-19".

Szczepienia w aptekach i zakładach pracy

Dworczyk przypomniał, że tempo szczepień będzie uzależnione od dostaw szczepionek do Polski. Szczepienia przeciw COVID-19 w aptekach planowane są w drugiej połowie maja. 

- Kalendarz dostawy szczepionek do Polski sprawia, że szczepienia w zakładach pracy będą mogły w pełnym wymiarze ruszyć pod koniec maja lub na przełomie maja i czerwca - wskazał, odnosząc się do planowanych szczepień w większych firmach.

- Stoimy na stanowisku, że duże przyspieszenie szczepień, wejście w szczepienia populacyjne, uruchamianie każdego dnia zapisów dla kolejnych roczników przyspieszy proces, to jest najbardziej właściwa forma, prowadząca w sposób najbardziej efektywny do tego, aby wszyscy, którzy chcą być zaszczepieni, otrzymali szczepionkę - mówił, zapytany o możliwość przyspieszenia szczepień niepełnosprawnych. 

- Wierzę, że dzielą nas dosłownie tygodnie, a nie miesiące od momentu, kiedy będziemy mieli całkowicie uwolniony ten proces, stąd prosimy o zrozumienie i odrobinę cierpliwości na tym ostatnim odcinku walki z COVID-19 - dodał. 

"Prosimy o rzetelność i przestrzeganie przepisów"

Szef KPRM, pytany o kwestię szczepienia się przez osoby bez e-skierowania w przypadku, gdy w danym miejscu pozostają szczepionki, odparł, że kwestia ta jest uregulowana w rozporządzeniu. - W tej chwili jest ponad 11 mln osób - z tej grupy można osoby szczepić. Jeśli ktoś chodzi na skróty i łamie te przepisy, to jest sytuacja, którą należy ocenić krytycznie - mówił. 

- My zapewne w pewnym momencie jeszcze rozluźnimy te zasady, natomiast na tym etapie, kiedy jest bardzo dużo osób z wystawionymi e-skierowaniami, to tylko od organizującego punkt zależy takie przygotowanie procesu szczepienia, żeby w sytuacji, w której ktoś się nie zjawi na umówiony termin, móc zaszczepić osobę, która jest do tego uprawniona, która posiada e-skierowanie - dodał.

Pełnomocnik rządu ds. programu szczepień zapewniał, że wszystkie szczepionki, które trafiają do Polski, są natychmiast przekazywane do punktów szczepień, aby zaszczepić w pierwszej kolejności osoby najbardziej narażone na zachorowanie na COVID oraz ciężki przebieg choroby.

Szczepienia ozdrowieńców

Na konferencji prasowej Dworczyk został zapytany także o szczepienia ozdrowieńców - czy np. aktualne jest wcześniejsze zalecenie ekspertów Ministerstwa Zdrowia o szczepieniu tej grupy osób jedną dawką.

Szef KPRM odpowiedział, że o szczegółowych zaleceniach informuje resort. - Chciałbym przypomnieć, że jeśli chodzi o szczepienie ozdrowieńców jedną dawką, była taka dyskusja, natomiast ostatecznie, po analizach, nie wdrożyliśmy tego rozwiązania w życie - powiedział szef KPRM.

Dane dotyczące szczepień

W kraju wykonano dotąd 8 223 370 szczepień przeciw COVID-19, w tym pierwszą dawką 6 033 075, a drugą dawką 2 190 295. 

Po szczepieniach zgłoszono 6132 niepożądane odczyny, w większości objawiające się zaczerwienieniem i krótkotrwałym bólem w miejscu wkłucia.

Ostatniej doby zaszczepiono 243 919 osób. Najwyższą liczbę szczepień odnotowano w ubiegły piątek - 254 tys.

Od 27 grudnia ub.r. do Polski dostarczono 10 032 440 dawek szczepionek przeciwko COVID-19. Zutylizowano w sumie 9811. 

Polscy pacjenci otrzymują obecnie dwudawkowe preparaty przeciw COVID-19, produkowane przez firmy Pfizer, Moderna i AstraZeneca. W środę, 14 kwietnia, trafiła do Polski pierwsza dostawa jednodawkowej szczepionki firmy Johnson & Johnson. Dostarczono około 120 tys. dawek. Preparat ma być stosowany m.in. u osób, które samodzielnie nie mogą dotrzeć do punktów szczepień.

Ładowanie...
Ładowanie...

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje