Reklama

Reklama

Szczepienia przeciw COVID-19. Lekarz: Nie warto na nic czekać

- Nie warto zwlekać z przyjęciem kolejnej dawki szczepienia przeciw COVID-19, najlepiej zaszczepić się teraz - przekonuje dr hab. Jerzy Jaroszewicz. Ekspert wyjaśnia, ile należy odczekać między przyjęciem pierwszej a drugiej dawki przypominającej.

Od 16 września każdy, kto ukończył 12. rok życia może zaszczepić się drugą dawką przypominającą szczepionki przeciwko COVID-19. Dotyczy to osób, które pierwszą dawkę przypominającą przyjęły przynajmniej trzy miesiące wcześniej.

- Nie warto na nic czekać, jesień zbliża się wielkim krokami, dzieci poszły do szkół. Widzimy wzrost zachorowań na COVID-19 chociażby z tych wątłych danych, które mamy, ale to widzimy. Wszyscy zdroworozsądkowo myślący wiedzą, że tzw. sezon grypowy jest w pełni, więc trzeba się szczepić już teraz, nie ma sensu czekać - powiedział szef Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego i Hepatologii w Szpitalu Specjalistycznym nr 1 w Bytomiu dr hab. Jerzy Jaroszewicz.

Reklama

Druga dawka przypominająca. Kiedy najlepiej ją przyjąć?

- Co do odstępu między trzecią a czwarta dawką to uważam, że najdłuższy okres ochrony, jakie daje szczepionka przeciw COVID-19 to między 3 miesiące a pół roku, dłużej ona nie chroni. Ktoś, kto ma odporność słabszą, jest chroniony 3 miesiące, ktoś ma lepszą, to może 6 miesięcy, więc czwarta dawka jest jak najbardziej do przyjęcia teraz, bo trzecią wielu z nas przyjmowało jeszcze przed wakacjami, w okresie wiosennym - dodał.

Na rynku mamy już trzy generacje szczepionek: klasyczną stworzoną do walki ze szczepem z Wuhan, najbardziej rozpowszechnioną obecnie pierwszą szczepionkę celowaną w wariant Omikron - BA.1 oraz najnowszą BA.4/BA.5. Obecnie w magazynach Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych jest ok. milion sztuk szczepionki BA.1, ale już w tym tygodniu powinny pojawić się dostawy trzeciej generacji - BA.4/BA.5.

Jak mówi dr Jerzy Jaroszewicz różnica pomiędzy drugą a trzecią generacją szczepionek polega na tym, że te najnowsze zawierają w swoim składzie dwa szczepy białek wirusa, czyli teoretycznie powinny lepiej chronić przed najbardziej rozpowszechnionymi obecnie wariantami. - Wariant BA.4/BA 5. w tej chwili w Polsce odpowiada za ok. 95 proc. zakażeń - informuje.

Jednak według badań te szczepionki podobnie chronią przed hospitalizacją. - Niezależnie od tego, którą szczepionką się zaszczepimy - klasyczną, zmodyfikowaną czy najnowszą, szczepienie zapewni nam ponad 90-proc. ochronę przed najgorszymi powikłaniami - podkreśla Jerzy Jaroszewicz.  

W tym tygodniu spadek zakażeń. Zaszczepionych jest ponad 22,5 mln osób

Minionej doby badania potwierdziły 4945 zakażeń koronawirusem, w tym 979 ponownych. Zmarło 21 osób z COVID-19 - poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Tydzień temu, 15 września, informowano o 5861 zakażeniach koronawirusem. Wówczas zmarło 17 osób z COVID-19.

Łącznie - jak podano w piątek - od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 263 616 przypadki. Zmarło 117 412 osób z COVID-19.

Od 27 grudnia 2020 r., gdy rozpoczęły się w Polsce szczepienia przeciw COVID-19, podano 56 465 469 szczepionek - poinformował resort zdrowia. Czwartkowe dane mówią, że w pełni zaszczepionych jest 22 557 345 osób. Podano też 13 721 216 dawek przypominających.

Z danych zamieszczonych na stronach rządowych wynika, że po podaniu ponad 56,4 mln dawek zgłoszono 18 611 niepożądanych odczynów, w większości łagodnych objawiających się zaczerwienieniem i bolesnością w miejscu wkłucia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy