Reklama

Reklama

Szczepienia przeciw COVID-19. Jak przebiegały rozmowy opozycji z premierem?

Uczestnicy spotkania z premierem komentują jego przebieg. Mateusz Morawiecki i liderzy opozycji dyskutowali o programie szczepień przeciw COVID-19. - Poza Konfederacją wszyscy stawiamy sobie ten sam cel, czyli sprawne zaszczepienie jak największej części populacji w naszym kraju - ocenił szef KPRM Michał Dworczyk. - Jesteśmy przekonani, że premier będzie szukał nowych źródeł pozyskania szczepionki - stwierdził z kolei szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Premier Mateusz Morawiecki spotkał się we wtorek rano z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych w sprawie Narodowego Programu Szczepień. W spotkaniu uczestniczyli także minister zdrowia Adam Niedzielski, szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. programu szczepień Michał Dworczyk i główny doradca premiera ds. COVID-19 prof. Andrzej Horban.

Dworczyk relacjonuje przebieg spotkania

Reklama

Na briefingu po spotkaniu Dworczyk oświadczył, że "poza Konfederacją wszyscy stawiamy sobie ten sam cel, czyli sprawne zaszczepienie jak największej części populacji w naszym kraju - to jest jedyny sposób, żeby walczyć z pandemią".

Jak relacjonował, przedstawiciele rządu przedstawili informacje na temat zaawansowania programu szczepień, a także odpowiadali na pytania. 

- Pojawiały się niektóre pomysły, które w zderzeniu z rzeczywistością nie mogą być realizowane - powiedział Dworczyk. 

- Wybrzmiał taki postulat, sformułowany chyba przez przedstawicieli wszystkich środowisk politycznych, aby rząd rozpoczął rozmowy poza Unią Europejską - pomimo porozumienie unijnego - o pozyskaniu szczepionek - dodał szef kancelarii premiera.

Z realnych propozycji - powiedział Dworczyk - pojawiła się "ciekawa propozycja posła Arłukowicza na temat podawania szczepionek osobom leczonym onkologicznie". - To na pewnym etapie, kiedy tych szczepionek będzie więcej, wydaje nam się, że jest do wykorzystania ten pomysł - powiedział szef KPRM.

Dopytywany przez dziennikarzy o wspólne wnioski po wtorkowych rozmowach Dworczyk stwierdził, że poza tym, "by jak najszybciej zaszczepić jak największą część populacji polskiej, to wspólnych wniosków nie ma".

"Jesteśmy otwarci na propozycje Arłukowicza czy Kosiniaka-Kamysza"

- Jeżeli mamy rozmawiać - rozmawiajmy merytorycznie i poważnie. Merytoryczna rozmowa wymaga odrobiny przygotowania, co wymaga odrobiny wysiłku. Przewodniczący Cezary Tomczyk dzisiaj pyta o dostawy do Polski i żąda jawności na temat dostaw do Polski i harmonogramu szczepień. To wszystko od wielu dni jest publikowane na stronach rządowych - mówił Dworczyk.

- Krótko mówiąc - oczekujemy odrobiny wysiłku, merytorycznego przygotowania i dyskusji, a w zamian deklarujemy, że jesteśmy otwarci na takie merytoryczne propozycje, jak pana Arłukowicza, czy np. pana prezesa Władysława Kosiniaka-Kamysza na temat farmaceutów - oświadczył szef KPRM.

Powtórzył apel, aby wyłączyć temat Narodowego Programu Szczepień z bieżącego sporu politycznego. - To zbyt ważna sprawa, żebyśmy ją upolityczniali, tutaj powinniśmy działać wspólnie, razem i o to apelujemy do wszystkich środowisk politycznych w Polsce - powiedział.

Niedzielski: Burzliwa rozmowa

Z kolei minister zdrowia zaznaczał, że rozmowa przedstawicieli rządu z opozycją była bardzo burzliwa. - Trzeba powiedzieć uczciwie, że te przedstawiane stanowiska były bardzo różne, nie tylko między nami a opozycją, ale różne wewnątrz opozycji - powiedział Niedzielski.

Dodał, że te różnice dotyczyły szczególnie podejścia do obostrzeń. Część opozycji na przykład wskazywała na konieczność ich luzowania. - Z drugiej strony mieliśmy głosy, które mówiły o tym, by przedłużyć istniejące regulacje do połowy lutego - powiedział szef MZ.

Borys Budka po spotkaniu

Na konferencji prasowej Budka odniósł się do sprawy współpracy rządu z opozycją w kwestii walki z epidemią. - Doskonale widać, że premier czy prezydent spotykają się z opozycją tylko wtedy, kiedy pali im się grunt pod nogami - powiedział szef PO.

Dodał, że prezydent Andrzej Duda w kampanii wyborczej "ochoczo zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego". - Gdy był problem z drugą falą pandemii nagle premier spotykał się w sprawie testowania, teraz gdy rząd poniósł całkowitą klęskę, jeśli chodzi zaprojektowanie systemu i przeprowadzenie szczepień również jest próba spotkania z opozycją - podkreślił Budka.

Kosiniak: Rząd będzie szukał nowych źródeł szczepionek

- Po tym spotkaniu jesteśmy przekonani, że premier będzie szukał nowych źródeł pozyskania szczepionki - podkreślił Kosiniak-Kamysz, który uczestniczył w spotkaniu.

- I myślę, że to spotkanie temu miało służyć, czy będzie przyzwolenie, czy jest zachęta dla premiera ze strony opozycji do poszukiwania nowych źródeł szczepionki - dodał.

Prezes PSL poinformował, że zapytał premiera Morawieckiego, jakie ma propozycje pozyskania tej szczepionki. - Odpowiedzi konkretnej nie ma, ale rozumiem, że w ciągu kilku dni poznamy odpowiedź na to pytanie - podkreślił.

Dodał, że zadał też pytanie dotyczące pozyskania szczepionki ze Stanów Zjednoczonych. - Na to pytanie premier nie odpowiedział. Nie odpowiedział, kto prowadził negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi, kiedy one zostały zatrzymane, jaki był efekt tych negocjacji - powiedział lider ludowców.

- Oczekujemy jasnych dokumentów, przedstawienia raportu z konsultacji. Jaka oferta była złożona przez USA i dlaczego nie były te rozmowy upublicznione i prowadzone. Jeżeli one się w ogóle nie odbyły, to oczekujemy przeproszenia Polaków za wprowadzenie w błąd - oświadczył Kosiniak-Kamysz.

Podkreślił, że rozmowa dotyczyła też uruchomienia gospodarki. - Żądamy od partii, która dzisiaj sprawuje władzę, uruchomienia gospodarki w reżimie sanitarnym. Jest to możliwe - połowa miejsc w hotelach, połowa miejsc w restauracjach, uruchomienie galerii handlowych - zaznaczył.

Reakcja Lewicy

Lewicę na spotkaniu reprezentowali: wiceszefowa klubu, posłanka Marcelina Zawisza oraz senator Wojciech Konieczny.

Senator poinformował, że podczas spotkania zrozumienie znalazła przedstawiona przez jego formację propozycja, by personel medyczny, któremu nie uda się zaszczepić do końca miesiąca, został jednak zaszczepiony przed swoją wiekową kolejnością populacyjną. - Początkowo takie osoby miały czekać na kolejność populacyjną. Minister Dworczyk powiedział, że te osoby będą traktowane priorytetowo - podkreślił senator Lewicy.

- Mamy też deklarację, że kwalifikować do szczepień będą mogli farmaceuci, czyli coś, co rząd odrzucał. Dziś jest deklaracja, że poważnie o tym myślą - dodał polityk.

Poinformował również, że Lewica zaproponowała podczas spotkania zmiany dotyczące harmonogramu szczepień na COVID-19 od 1 kwietnia. Jak zaznaczył, chodzi m.in. o to, by szczepienia przebiegały "w oparciu o współpracę z POZ ze szpitalami węzłowymi". Jego zdaniem szczepienia populacyjne powinny być wykonywane w POZ, po wcześniejszym zadeklarowaniu przez przychodnie, ile szczepionek potrzebują. Natomiast służby mundurowe, nauczyciele czy osoby niepełnosprawne z opiekunami powinny być szczepione w szpitalach węzłowych - mówił.

Zawisza: Rząd nie wiedział o deklaracji Moderny

Według Marceliny Zawiszy szef KPRM Michał Dworczyk "nie przychylił się do pomysłu Lewicy decentralizacji systemu, by rejestracją zajęły się zakłady POZ". "- My przyszliśmy przygotowani na to spotkanie, by rozmawiać o drugim, trzecim etapie szczepień, niestety rząd nie - oceniła.

Posłanka wskazała na potrzebę zmiany systemu szczepień. Jak podkreśliła, "nie może być tak, że mamy dziesiątki tysięcy seniorów i seniorek stojących na mrozie pod przychodniami, seniorów i seniorki w przychodniach". "- Rząd doprowadził do sytuacji, w której ze względu na niedziałający system rejestracji, zapisów, ci ludzie zaczęli się gromadzić w jednym miejscu. Jest to sytuacja niedopuszczalna - podkreśliła Zawisza.

Jak relacjonowała, podczas spotkania w KPRM pytała m.in. o przygotowanie polskiego przemysłu farmaceutycznego do produkcji szczepionek na COVID-19 w Polsce oraz czy rząd podejmował działania, by uzyskać licencję na taką działalność. - Niestety rząd nie był w stanie odpowiedzieć, jakie działania zostały wykonane. Nie wiedzieli również, że Moderna na swojej stronie internetowej opublikowała informacje, że jest w stanie nie egzekwować patentu oraz że jest w stanie udzielić licencji na produkcję - powiedziała Zawisza.

- Minister Dworczyk jedynie wspomniał, że są toczone jakieś rozmowy, ale nie jest w stanie udzielić odpowiedzi na te pytania. To co jest dla nas tak naprawdę martwiące - dodała posłanka.

Jej zdaniem Polska powinna wspierać Światową Organizację Handlu domagającą się zawieszenia patentu i produkcji szczepionki na globalną skalę. - Ministerstwo nie odpowiedziało, czy Polska włącza się w ten proces. My mamy w Polsce instrumenty do tego, by zawieszać patent i korzystać z tej licencji zgodnie z międzynarodowym prawem w czasie w sytuacji kryzysowej. Ta sytuacja jest sytuacja kryzysowa - mówiła Zawisza.

Kukiz: Nie otrzymałem odpowiedzi na pytania

Paweł Kukiz, który brał udział w spotkaniu w KPRM, przytoczył słowa premiera, który ten miał wygłosić na początku rozmowy, aby wyłączyć kwestie szczepionek poza spór partyjny. -  Odpowiedziałem, że wystarczy wyłączyć system partyjny, przejść na obywatelski i wtedy pan premier nie musiałby, skądinąd słusznego apelu, wygłaszać - relacjonował.

W przeddzień rozmów Kukiz zwrócił się na swoim Facebooku z prośbą, aby obserwujący jego profil zgłosili mu pytania, które chcą, aby ten zadał premierowi. - Wybrałem pięć najważniejszych pytań, ale na żadne z nich nie otrzymałem konkretnej odpowiedzi - podkreślił.

Polityk pytał przedstawicieli rządu m.in. o to jak wyglądają prace nad lekami na COVID-19 i kiedy poznamy wyniki badań nad amantadyną, o szczegóły funduszu kompensacyjnego za NOP (niepożądany odczyn poszczepienny), plany zakupu szczepionek poza pulą dla Unii Europejskiej, czy po zaszczepieniu personelu medycznego zostaną zlikwidowane teleporady i wrócą stacjonarne wizyty u lekarza oraz czemu rząd przestał się stosować do wyznaczonych przez siebie wytycznych, które definiowały strefy (zieloną, żółtą i czerwoną) oraz ewentualną kwarantannę, warunkujące je liczbę zakażeń.

- Skoro rząd zwołuje całą opozycję tzn. że coś musi być "nie halo", żeby móc dać komunikat: "myśmy się konsultowali z opozycją" - tak jak to się dzieje od 1989 roku - powiedział. 

Braun: Ani dobrowolne, ani bezpłatne

Konfederację na spotkaniu reprezentowali posłowie Grzegorz Braun oraz Janusz Korwin-Mikke.

- Ta operacja, którą rząd prowadzi, to nie jest, wbrew fałszywym zapewnieniom, ani operacja dobrowolna, ani bezpłatna - powiedział Grzegorz Braun.

- Budżet państwa, a więc wszyscy obywatele, jest tutaj słonym płatnikiem, a o dobrowolności nie ma mowy, gdy żołnierze, policjanci, medycy i biały personel i niższy personel medyczny, a także pracownicy służb zgłaszają we wszystkich regionach fakt poddawania ich presji przez przełożonych, przez władzę - dodał.

Jak zaznaczył Braun, również obecny na spotkaniu poseł Janusz Korwin-Mikke "bardzo racjonalnie zwrócił uwagę, że wszelkiego rodzaju medykamenty powinny po prostu być dostępne w aptekach". - Wtedy nie trzeba by ich na koszt obywateli sprowadzać wagonami i prowadzić politycznej kampanii przymuszania kolejnych grup zawodowych i społecznych do tego, by zaakceptowały aplikowanie sobie tych medykamentów, które nie wyszły jeszcze z fazy badawczej - ocenił.

Jego zdaniem producenci szczepionek próbują "przerzucić odpowiedzialność za niepożądane odczyny poszczepienne na rządy" poszczególnych państw.

Braun mówił też, powołując się na "niezależnych uczonych i medyków", że w przypadku szczepionki przeciw COVID-19 "chodzi raczej o terapię genową".

Braun podkreślił również, że minister zdrowia Adam Niedzielski "potwierdza, że w jego resorcie gwarantowano na piśmie monopolistyczną pozycję dostawców faworyzowanych przez Unię Europejską". Mówił również, że podpisano zobowiązanie, do - jak powiedział - "niepodejmowania negocjacji z alternatywnymi oferentami". Jego zdaniem jest to "akt przestępczy" oraz działaniem na szkodę Skarbu Państwa.

Poseł Konfederacji przedstawił również swoje poglądy na temat trwającej pandemii i polityki rządu wobec niej. - Przywołałem liczby: 60 tys. Polaków zmarłych w ostatnim kwartale roku 2020 nie w wyniku jakiejkolwiek pandemii, ale w wyniku blokady systemu usług medycznych, systemu opieki zdrowotnej; ludzie niezdiagnozowani na wiosnę, bo utrudniono im bądź uniemożliwiono im kontakt z lekarzem, zamknięto przed nimi przychodnie i szpitale, ci ludzie nieleczeni latem zaczęli umierać jesienią i zimą, statystycznie częściej niż w analogicznych okresach lat minionych - mówił. Ocenił, że "są to ofiary nie żadnego wirusa, ale ofiary Mateusza Morawieckiego i jego zorganizowanej grupy przestępczej".

- Druga liczba, trzy miliony Polaków, plus minus, pozbawionych wolności bez wyroku sądowego, skierowanych do tak zwanej kwarantanny; bez oskarżenia, bez procesu, na podstawie telefonicznej nominacji z sanepidu. To jest przestępstwo, to jest zbrodnia - kontynuował polityk.

- Konfederacja zgłasza stanowcze weto, polskie weto, góralskie weto, wobec działań rządu. Konstatujemy niemerytoryczność i nielegalność poczynań Mateusza Morawieckiego i jego zorganizowanej grupy przestępczej - oświadczył.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje