Reklama

Reklama

Szczepienia przeciw COVID-19. Adam Niedzielski: Mamy dwa scenariusze

W sprawie szczepień rozpatrujemy dwa scenariusze: szczepienie ozdrowieńców jedną dawką i wydłużenie okresu między pierwszą i drugą dawką – powiedział minister Adam Niedzielski. Mówił też o chińskiej szczepionce.

Jak stwierdził Adam Niedzielski, pod koniec tego tygodnia albo na początku następnego zostanie ogłoszona decyzja w tej sprawie.

Reklama

- Mamy deklarację od Pfizera bardzo dużego zwiększenia dostaw tygodniowo - dodał minister. Jego zdaniem do końca wakacji wszyscy chętni powinni być zaszczepieni.

Europejska Agencja Leków (EMA) podjęła przyspieszoną ocenę (tzw. rolling review) wobec dwóch kolejnych produktów. Jak wskazał, jeden z nich to szczepionka Novavax, która - według Niedzielskiego - ma "realną perspektywę dopuszczenia jej do obrotu w drugim kwartale roku".

- Drugim produktem, który wszedł w tę procedurę, jest szczepionka CureVac firmy Johnson&Johnson, co do której już został złożony wniosek o dopuszczenie do obrotu - poinformował szef MZ. - Tej szczepionki mamy mieć blisko 16 mln dawek - tyle mamy zakontraktowane i to są dostawy, które powinny się zacząć w zasadzie w kwietniu - podkreślił.

Co z chińską szczepionką?

Adam Niedzielski zaznaczył jednocześnie, że "producenci szczepionek zaskakiwali już wielokrotnie i to raczej niekorzystnie, więc trzeba na to spojrzeć też z pewną rezerwą".

Minister był przy okazji pytany o możliwość zakupu chińskiej szczepionki. Jak stwierdził, trzeba na to spojrzeć szerzej, a "najwyższym dobrem jest bezpieczeństwo pacjentów". - Jest ono gwarantowane przez system oceny europejskiej (Agencji ds. Leków - red.). Z tego co wiem, jeśli chodzi o preparat z Chin, żadna procedura współpracy, która jest choćby w przypadku rosyjskiego Sputnika, nie została rozpoczęta. Co więcej, z mojej wiedzy wynika również, że Węgrzy, choć sprowadzili szczepionkę z Chin, nie przeprowadzili procesu certyfikacji produkcji. Nie mamy żadnych konkretnych informacji na ten temat.   

Zobacz też: Miliony maseczek trafią do dwóch województw. W trybie zarządzania kryzysowego

Minister przywołał też argument - co ma wynikać z badań - braku chęci do szczepienia preparatami spoza unijnej puli. 

- Pojawiają się też informacje o zwiększeniu dostaw w drugim kwartale od największych producentów. Wyglądają bardzo optymistycznie. 

- Nie ma możliwości, aby polscy pacjenci byli narażeni na jakiekolwiek ryzyko - mówił Niedzielski. - Na dzisiaj nie rekomenduję jej - stwierdził, argumentując, że nie ma dostatecznych informacji na jej temat.

  



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje