Reklama

Reklama

Sopot: Dyskoteka pomimo pandemii i obostrzeń. Mandaty za brak maseczek

Sopoccy policjanci ujawnili dyskotekę w centrum miasta. W tej sprawie prowadzone są już czynności w kierunku przestępstwa sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób. Funkcjonariusze w ostatnich dniach ukarali mandatami 28 osób, a wobec jednej skierują wniosek o ukaranie do sądu.

- Codziennie sopoccy funkcjonariusze prowadzą działania na rzecz walki z COVID-19 - powiedziała oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Sopocie Lucyna Rekowska

Reklama

Celem policyjnej akcji jest też wzrost świadomości na temat panującego zagrożenia. Funkcjonariuszy prewencji, ruchu drogowego i kryminalnych można spotkać przede wszystkim w sklepach, środkach komunikacji publicznej, na deptakach oraz w lokalach, gdzie sprawdzają jak mieszkańcy i osoby odwiedzające Sopot stosują się do obostrzeń.

W ostatnich dniach w wyniku przeprowadzonych kontroli stróże prawa zauważyli, że pomimo znacznego wzrostu liczby chorych, nadal zdarzają się osoby, które lekceważą obostrzenia. 

Od soboty, 7 października br. sopoccy policjanci interweniowali wobec 30 osób, które naruszyły przepisy sanitarne. 28 osób zostało ukaranych mandatami, w większości za brak zakrycia twarzy, 1 osobę pouczono, a wobec kolejnej osoby zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu.

- Funkcjonariusze ujawnili też dyskotekę prowadzoną w centrum miasta. Do zdarzenia doszło około godz. 3 nad ranem w niedzielę - powiedziała oficer prasowa sopockiej policji.

Po otrzymaniu zgłoszenia, że w jednym z lokali jest głośna impreza, sopoccy funkcjonariusze weszli do tego lokalu i go skontrolowali. Okazało się, że w środku kilkadziesiąt osób tańczyło na parkiecie przy włączonej muzyce, nie było zachowanego dystansu i osoby nie miały zasłoniętych twarzy.

W tej sprawie sopoccy policjanci prowadzą już czynności w kierunku przestępstwa sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób. Ponadto o rażących naruszeniach w lokalu mundurowi powiadomili również sanepid, który może nałożyć karę w wysokości do 30 tys. zł.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy