Reklama

Reklama

Rzecznik rządu: Nie ma planów zamknięcia dostępu do Warszawy

W związku z nieprawdziwymi informacjami o planowanym zamknięciu dostępu do Warszawy informuję, że organy do tego uprawnione nie podjęły takiej decyzji ani jej nie planują - podkreślił w czwartek rzecznik rządu Piotr Müller. Ponowił apel o zasięganie informacji z oficjalnych źródeł.

Przedstawiciele rządu i samorządu dementują w czwartek pojawiające się informacje o rzekomych planach zamknięcia dostępu do stolicy w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-CoV-2.

"W związku z nieprawdziwymi informacjami o planowanym zamknięciu dostępu do Warszawy informuję, że organy do tego uprawnione nie podjęły takiej decyzji ani jej nie planują. Ponownie apelujemy o korzystanie z informacji z oficjalnych źródeł instytucji publicznych" - napisał na Twitterze rzecznik rządu.

Głos w tej sprawie zabrał też prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który zapewnił na Twitterze, że urząd miejski jest w stałym kontakcie z wojewodą mazowieckim. "Uspokajam, że nie ma żadnych informacji o planowanym zamknięciu Warszawy" - podkreślił.

Reklama

O doniesienia na ten temat pytani byli w czwartek m.in. szef resortu zdrowia Łukasz Szumowski oraz minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Oboje podkreślali, że nie ma potrzeby ani planów zamykania miast.

"Apeluję o rozważny przekaz. Nikt nie planuje zamykania miast, nikt nie planuje ograniczenia przemieszczania się. To nie jest wymagane" - powiedział Szumowski.

W Warszawie hospitalizowanych jest sześć osób z koronawirusem

Również Emilewicz podkreśliła, że nie ma takiej decyzji w przypadku żadnego z miast. "Reagujemy adekwatnie do rozwoju sytuacji. Dzisiaj nie ma takiej decyzji, nie ma takiej potrzeby, nie ma w ogóle na ten temat rozmowy" - powiedziała minister rozwoju.

W Warszawie hospitalizowanych jest sześć osób z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem.

Przedstawiciele władz i służby zdrowia apelują do wszystkich obywateli, aby ograniczyli kontakty międzyludzkie. Do młodych kierują prośby, żeby mimo zawieszenia zajęć, nie traktowali najbliższych dni jak ferii. Ponawiają prośby, by pozostawali w domach w trosce nie tylko o swoje bezpieczeństwo, lecz także szczególnie narażonych osób starszych i słabszych.

Łącznie w Polsce od 4 marca, czyli od dnia, gdy poinformowano o pierwszym przypadku w kraju, zdiagnozowano 49 osób zarażonych SARS-CoV-2. W czwartek odnotowano pierwszy przypadek śmiertelny. To pacjentka, która była hospitalizowana w Poznaniu. Jej stan był ciężki, cierpiała też na inne choroby. Obecnie osoby, u których wykryto tę chorobę, przebywają m.in. w placówkach w Warszawie, we Wrocławiu, w Ostródzie, Szczecinie, Poznaniu, Krakowie, w Zielonej Górze czy w Raciborzu.

Sieć szpitali zakaźnych

Minister zdrowia zapowiedział, że jeszcze w czwartek zostanie wydane rozporządzenie dotyczące wprowadzenia w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego. Ogłosił ponadto, że rząd zaczął organizować sieć szpitali jednoimiennych zakaźnych. W całym kraju przekształconych zostanie 19 szpitali, które w gotowości będą od poniedziałku. W każdym województwie będzie co najmniej jeden szpital jednoimienny zakaźny.

Rząd w związku z zagrożeniem koronawirusem poinformował w środę, że placówki oświatowe i szkoły wyższe zawieszają na dwa tygodnie zajęcia. Odwołane są wszelkie imprezy masowe i zawieszona zostanie działalność instytucji kultury, w tym teatrów, kin i muzeów.

Koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Objawia się ona najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Podejrzewa się, że do zarażenia koronawirusem, który może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc, doszło w Chinach pod koniec 2019 r. na targu w Wuhan, stolicy prowincji Hubei.

Zobacz także: Koronawirus. Tak wygląda Warszawa

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy