Reklama

Reklama

Rzecznik resortu zdrowia: Na razie realizują się czarne scenariusze

- Jak na razie realizują się czarne i niebezpieczne scenariusze - powiedział Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. Jak przekazał, transmisja wariantu brytyjskiego jest obecnie na poziomie 50 proc. i nadal idzie w górę. W związku z tym zaapelował o szczególnie skrupulatne przestrzeganie obostrzeń. Rzecznik poinformował też, że we wtorek wprowadzono zmiany w formularzu internetowym - obecnie kategorycznym wskazaniem do testu nie jest już utrata węchu i smaku. Dlaczego?

Podczas konferencji prasowej rzecznik MZ poinformował, że w województwie warmińsko-mazurskim nastąpiło wyhamowanie tendencji wzrostowej. - Obostrzenia przynoszą swój efekt - powiedział Andrusiewicz.

- Nie ma jednak powodów do optymizmu - przekonywał rzecznik. - Obserwujemy kolejne województwa, które zmierzają trendem bardzo szybkiego wzrostu - stwierdził. Jak poinformował, granicę 50 zakażeń na 100 tys. mieszkańców przekroczyły już województwa śląskie oraz kujawsko-pomorskie. Z kolei w województwach podkarpackim, wielkopolskim i dolnośląskim notuje się 40 zakażeń na 100 tys. mieszkańców.

Reklama

- W całym kraju widzimy tendencję wzrostową. Na południu obserwujemy przyrosty na poziomie 40-50 proc. dzień do dnia - powiedział. - Jak na razie realizują się czarne i niebezpieczne scenariusze - dodał.

Przyznał, że na gwałtowne pogorszenie się sytuacji epidemicznej w Polsce wpłynął brytyjski wariant koronawirusa. - Dziś transmisja wirusa w wersji brytyjskiej jest bardzo wysoka - na poziomie 50 proc. W niektórych miejscowościach osiąga nawet 80 proc. - przekazał.

Ten objaw nie występuje po zakażeniu wariantem brytyjskim

Rzecznik poinformował, że we wtorek wprowadzono zmiany w formularzu internetowym - obecnie kategorycznym wskazaniem do testu nie jest już utrata węchu i smaku. Andrusiewicz wyjaśnił, że decydowano się na ten krok, ponieważ w przypadku zakażenia brytyjskim wariantem koronawirusa taki objaw często nie występuje.

- Jeżeli więc zaznaczamy, że mieliśmy kontakt z osobą zakażoną i był on dłuższy niż 15 min z dystansem poniżej 2 m, zostaniemy skierowani na test. Jeżeli mamy jakiekolwiek objawy, które mogą sugerować, że to może być zakażenie covidowe, zostaniemy skierowani na test - powiedział.

Przypomnijmy, że od poniedziałku osoby, które podejrzewają u siebie zakażenie koronawirusem mogą zgłosić się na test w kierunku SARS-CoV-2 przez formularz na stronie gov.pl/dom

Rzecznik o testach dostępnych w sklepach: Apeluję o rozsądek

- Pojawiły się różnego rodzaju testy na przeciwciała w dyskontach. Apeluję o rozsądek. Dyskont to nie jest miejsce, gdzie powinni udawać się ludzie chorzy - powiedział Andrusiewicz. Przestrzegł, by dyskonty nie stały się nowymi ogniskami zakażeń. 

Poinformował też, że w najbliższym tygodniu uruchomione zostanie dodatkowe ponad 8 tys. łóżek covidowych. Do połowy przyszłego tygodnia liczba łóżek covidowych w Polsce ma wynieść około 37 tysięcy.

"To ruch, który ma pomóc zwiększyć obsadę w szpitalach covidowych" 

Rzecznik resortu zdrowia mówił też, że młodzi lekarze przed specjalizacją oczekują, by zrezygnować z egzaminu specjalizacyjnego, co miałoby pozwolić na zwiększenie kadry lekarskiej w szpitalach covidowych i na oddziałach zakaźnych.

Zwracał uwagę, że w części egzaminy specjalizacyjne już się odbyły - zarówno ustne, jak i pisemne. - Niesprawiedliwym by było, gdybyśmy jednych lekarzy traktowali gorzej niż drugich. Ale idziemy na kompromis z uwagi, że każde ręce są nam potrzebne dzisiaj do leczenia pacjentów covidowych - powiedział.

- Wszyscy, którzy do 19 marca nie rozpoczną egzaminu specjalizacyjnego, chociażby pisemnego, ich termin egzaminu zostanie odroczony. Ponowne uruchomienie terminów egzaminacyjnych nastąpi 17 maja. To jest ruch, który ma pomóc zwiększyć obsadę w szpitalach covidowych i na oddziałach zakaźnych - poinformował. 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje