Reklama

Reklama

​RPO chce "stosownych wyjaśnień" od Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zwrócił się z prośbą o udzielenie "stosownych wyjaśnień" w sprawie przypadków koronawirusa w Szkole Głównej Służby Pożarniczej do Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej Andrzeja Bartkowiaka.

W ocenie RPO, przypadki koronawirusa w SGSP pokazują "luki w pełnieniu służby w systemie skoszarowanym w czasie epidemii". "Wnioski z tej sytuacji mogą okazać się pomocne także dla innych formacji mundurowych w tym trudnym okresie. Konieczność realizacji zadań, czy szczególne poczucie misji powinny być bowiem równoważone maksymalnym zabezpieczeniem funkcjonariuszy" - zaznaczył Bodnar w swym piśmie.

Rzecznik wskazał, że objawy choroby COVID-19 mają swoją dynamikę, a jej przebieg nie jest jednakowy u wszystkich zakażonych. "Ryzyko popełnienia błędu przez przełożonego jest w takim przypadku duże, a skutki w postaci utraty zdolności operacyjnej daleko idące" - napisał.

Reklama

"Rozstrzygnięcie tych wątpliwości może podlegać w dalszej perspektywie odpowiedzialności dyscyplinarnej i - w mojej ocenie - jest to właściwa droga dla oceny ewentualnych nieprawidłowości poszczególnych przełożonych i wiążących rozstrzygnięć w tym zakresie" - zaznaczył Bodnar.

Jak nadmienił, "inną sprawą pozostaje odpowiedzialność odszkodowawcza Skarbu Państwa za ewentualny uszczerbek na zdrowiu podchorążych i późniejszego regresu względem winnych potencjalnych zaniedbań".

W związku z tym RPO zwrócił się do komendanta Bartkowiaka z "prośbą o odniesienie się do przedstawionych problemów oraz o udzielenie stosownych wyjaśnień".

Koronawirus u podchorążych

W czwartek Sejm, na wniosek klubu parlamentarnego Lewicy, wysłuchał informacji szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego w sprawie funkcjonowania szkół pożarniczych w czasie epidemii koronawirusa. Informacja dotyczyła w szczególności sytuacji w SGSP w Warszawie, gdzie po przebadaniu wszystkich podchorążych zakażenie koronawirusem potwierdzono u 51 osób.

Odwołanie Zarzyckiego

Kamiński przedstawiając informację o sytuacji w SGSP, przypomniał, że na wniosek Komendanta Głównego PSP odwołał z funkcji prorektora-zastępcy komendanta SGSP ds. operacyjnych st. bryg. Jarosława Zarzyckiego. Zaznaczył, że powodem odwołania był brak należytego nadzoru nad pionem operacyjnym oraz lekceważenie informacji podchorążych o ich złym samopoczuciu.

"Doszło do sytuacji niedopuszczalnej"

Minister podkreślał również, że były prorektor bagatelizował występujące u studentów objawy koronawirusa. Zarzycki miał też wprowadzać w błąd bezpośrednich przełożonych sugerując, że podchorążowie mogą symulować chorobę, licząc na możliwość wyjazdu do domu na święta. Kamiński przypomniał również, że w celu wyjaśnienia przyczyn transmisji koronawirusa w SGSP powołano specjalny zespół. Ma on również wyjaśnić kwestię odpowiedzialności za powstałą sytuację.

"Doszło do sytuacji niedopuszczalnej, gdzie nie okazano szacunku i zaufania podchorążym i studentom. Stąd też pierwsze konsekwencje zawodowe" - powiedział Kamiński. Zapewnił, że sprawa ta zostanie "wnikliwie zbadana". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy