Reklama

Reklama

Rok z koronawirusem w Polsce. Jak wyglądały pierwsze tygodnie epidemii?

4 marca mija rok, odkąd wykryto w Polsce pierwszy przypadek koronawirusa SARS-CoV-2. Od tego czasu zakażenie potwierdzono u ponad 1 mln 735 tys. osób, z których 44 360 zmarło.

Pod koniec 2019 roku z Chin zaczęły napływać niepokojące informacje o nowym wirusie. Został on wykryty wśród pracowników targu z owocami morza i żywymi zwierzętami w Wuhan. Z czasem przypadki zakażeń pojawiły się poza ChRL, m.in. w Korei Południowej, Tajlandii, Japonii i Włoszech.

Reklama

W połowie stycznia Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzegła przed rozprzestrzenieniem się nowego koronawirusa, który powoduje u ludzi niewydolność oddechową i może być przenoszony z człowieka na człowieka. 

Pod koniec tamtego miesiąca ewakuowano do kraju Polaków mieszkających w Wuhan. Polskie władze razem ze służbami sanitarnymi przygotowywały się do nadejścia wirusa w Polsce. Resort spraw zagranicznych i Główny Inspektorat Sanitarny odradzali podróży do Azji.

Panika i puste półki w sklepach

W styczniu i lutym 2020 roku media w Polsce co kilka dni informowały o osobach, które mogą być zakażone koronawirusem i są poddawane obserwacji. Wszyscy w napięciu oczekiwali na potwierdzenie pierwszego zakażenia na terenie naszego kraju. 

Oficjalnie o pierwszym przypadku koronawirusa w Polsce (tzw. pacjencie zero) poinformował rano 4 marca ówczesny minister zdrowia Łukasz Szumowski wraz z kierownictwem resortu. Wykryto go u pacjenta z Zielonej Góry, który niedawno wrócił autobusem z Niemiec.

Wkrótce później kraj ogarnęła panika. Klienci masowo wykupowali płyny do dezynfekcji i środki higieniczne, takie jak papier toaletowy, a także żywność o długim terminie przydatności: ryż, makaron, mąkę czy konserwy. Wokół marketów tworzyły się korki, a w budynkach - kolejki do kas.

Pierwsza ofiara koronawirusa w Polsce

Media społecznościowe zalała fala nieprawdziwych informacji, mówiących m.in. o zamykaniu dużych miast przez wojsko. 

10 marca rząd ogłosił pierwsze obostrzenia - odwołano imprezy masowe. Dwa dni później resort zdrowia poinformował o pierwszym zgonie z powodu COVID-19. Była to 57-letnia kobieta leczona w poznańskim szpitalu.

Tego samego dnia zdecydowano o czasowym zamknięciu szkół. Zachęcano, by pozostać w domach. Pod koniec marca zaostrzono restrykcje, zamknięto m.in. salony fryzjerskie i kosmetyczne, hotele. Zakazano również wstępu do parków, lasów i na plaże. 

Zobacz też: Świat po pandemii. Powrót do normalności czy nowa normalność? 

Kilkadziesiąt testów w ciągu doby

W mszach świętych i nabożeństwach mogło brać udział jedynie pięciu wiernych. Z tego powodu transmisje religijnych uroczystości pojawiły się w telewizji i internecie w znacznie większej liczbie niż dotychczas. Opustoszały ulice największych miast, nauka i praca odbywały się zdalnie. 

Do końca marca 2020 roku wykryto w Polsce 2311 zakażeń, zmarły 33 osoby, wyzdrowiała tylko jedna.

W pierwszych dniach wykonywano po kilkadziesiąt testów w ciągu doby. Zdarzały się też takie, że nie wykonano żadnego (6 i 15 marca). W sumie w pierwszym miesiącu epidemii w Polsce przeprowadzono niewiele ponad 55 tys. testów (w kolejnych miesiącach tyle wykonywano dziennie). 

Zobacz też: Rok z pandemią. Jaka jest kondycja psychiczna Polaków?

Zbiórki na zakup środków ochrony w szpitalach

Służby dokładnie kontrolowały zdrowe osoby na kwarantannie - karano tych, których nie było w domu. Nie wiedzieliśmy, że to "pierwsza fala"

Lekarze i dyrektorzy szpitali alarmowali o brakach płynów do dezynfekcji czy środków ochrony osobistej. Organizowano zbiórki pieniędzy na zakup niezbędnych środków ochronnych (których brakowało i podrożały nawet o kilkaset procent), wolontariusze szyli maseczki dla medyków, restauracje przygotowywały i dostarczały posiłki do szpitali. Orlen rozpoczął produkcję i sprzedaż płynu do dezynfekcji.

Przypadki koronawirusa z wiosny eksperci z czasem nazwali "pierwszą falą". Była ona o wiele słabsza w porównaniu z drugą, jesienną, gdy liczba dziennych zakażeń przekraczała 25 tys. 

Zobacz też: Ze szkoły i z domu. Zza biurka i z kanapy. Edukacja po roku pandemii

W Polsce zmarło blisko 45 tys. osób

Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że od 4 marca 2020 roku do dziś koronawirusem zakaziło się ok. 1,7 mln Polaków, z czego zmarło blisko 45 tys. 

Pod koniec grudnia 2020 roku w Polsce rozpoczęły się szczepienia przeciwko COVID-19. 

Rozlicz pit online już teraz lub pobierz darmowy program

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy