Reklama

Reklama

Rekordowe szczepienia w Rzeszowie? Dworczyk zaprzecza

- To nie jest prawda - powiedział szef KPRM, Michał Dworczyk, na temat doniesień o tym, że w Rzeszowie można szczepić się obecnie poza ustaloną kolejnością i bez względu na wiek. Wcześniej w internecie pojawiły się zdjęcia tłumów przy punktach szczepień, wskazywano też statystyki, według których Rzeszów zdecydowanie "skoczył" w ostatnim czasie pod względem podawania szczepionek. W tle przewijają się nieodległe wybory na prezydenta Rzeszowa.

Obecnie - jak podaje rządowy raport na temat szczepień - w liczącym nieco ponad 196 tys. mieszkańców Rzeszowie przynajmniej jedną dawkę szczepionki przyjęło 86 151. Ogółem zaś wykonano 119 226 szczepień. W sieci oraz mediach pojawiły się informacje, że miasto w ostatnim czasie dokonało znacznego skoku w szczepieniach.

Reklama

Rząd znalazł się w ogniu krytyki - zarzucono, że w stolicy województwa podkarpackiego szczepienia odbywają się na zasadach zupełnie innych, niż w pozostałych miastach Polski - preparaty miały być wydawane z pominięciem kolejki rejestracji oraz bez względu na grupy wiekowe szczepionych. Zwracano przy tym uwagę, że 9 maja mają się odbyć w Rzeszowie przedterminowe wybory na prezydenta miasta, w których udział bierze m.in. kandydatka PiS.

"To nieprawda"

Michał Dworczyk, minister oraz szef Kancelarii Premiera odniósł się do sprawy w programie "Kwadrans polityczny" nadawanym przez TVP.

- Nie, to nie jest prawda. A propos tego, że najszybciej odbywają się szczepienia w Rzeszowie, tudzież jest największy procent mieszkańców Rzeszowa zaszczepiony, w porównaniu do innych miast wojewódzkich, to nie jest prawda. Opublikowaliśmy wczoraj taką tabelę, która pokazuje, że jeśli chodzi o procent osób zaszczepionych, to Podkarpacie absolutnie nie odbiega od procentu osób zaszczepionych w innych województwach. Jest mniej więcej w połowie stawki - stwierdził Dworczyk, cytowany za TVP przez portal 300polityka.pl.

- Liczby pokazują zaszczepionych w punktach szczepień a nie liczbę zaszczepionych mieszkańców Rzeszowa. Wpływ na to ma także fakt, że duże punkty szczepień raportują w Rzeszowie szczepienia wykonane w terenie - dodał w wielkanocny poniedziałek w kolejnym wpisie na swoim profilu na Twitterze.

Szef KPRM w "Kwadransie politycznym" odniósł się także szerzej do sprawy rzeszowskich wyborów.

- Mieliśmy do czynienia z sytuacją, która znowu właśnie była upolityczniana i opowiadano jakieś niestworzone historie o tym, że w związku z tym, że w Rzeszowie będą wybory prezydenta miasta, to Rzeszów otrzymuje więcej szczepionek czy prowadzone są tam szybciej szczepienia. To są bzdury. Fakty są takie, że na Podkarpaciu podobnie odbywają się szczepienia w tempie podobnym jak w innych województwach - powiedział.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy