Reklama

Reklama

Projekt zmian w specustawie covidowej. Solidarna Polska "zdecydowanie sceptyczna"

- Jesteśmy zdecydowanie sceptyczni co do obecnego brzmienia przepisów projektu noweli tzw. specustawy covidowej - powiedział wiceminister sprawiedliwości i polityk Solidarnej Polski Sebastian Kaleta. - Wydaje mi się, że raczej przepis ulegnie zmianie - dodał.

W środę (16 września) Sejm ma przeprowadzić drugie czytanie projektu nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Reklama

Zgodnie z projektem, "nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione". Według opozycji taki zapis ma zapewnić bezkarność władzy.

Koalicjant PiS "zdecydowanie sceptyczny"

Pytany w TVN24 o poparcie Solidarnej Polski dla tego projektu, Kaleta odparł: "w przypadku tego przepisu jesteśmy raczej zdecydowanie sceptyczni". - Mówię o brzmieniu, nie o samej propozycji kierunkowej - dodał. Podkreślił, że rozmowy na ten temat trwają od połowy sierpnia.

Dopytywany, co w przypadku, kiedy sprawa zostanie postawiona przez PiS na ostrzu noża, Kaleta odparł, że nie wydaje mu się, żeby doszło do takiej sytuacji. - Zawsze w takich sytuacjach, kiedy były konkretne przepisy, które budzą wewnątrz naszego obozu wątpliwości, dochodziliśmy do kompromisu i mam nadzieję, że tak będzie też tym razem - powiedział.

- Uważamy, że przepis dotyczący buforu bezpieczeństwa dla osób podejmujących ważne decyzje powinien być i od miesiąca rozmawiamy w ramach koalicji o poprawie tego przepisu - podkreślił. Dodał, że na ten moment decyzja Solidarnej Polski jest taka, by nie poprzeć przepisów w tym kształcie. - Wydaje mi się, że raczej przepis ulegnie zmianie - powiedział polityk.

PiS projektu nie wycofa

Według rzecznika rządu Piotra Mülllera projekt ma na celu uściślenie sytuacji, w których "ze względu na stan wyższej konieczności na przykład nie dopełniono pewnych proceduralnych aspektów w sytuacji zagrożenia życia obywateli w Polsce".

- Chcielibyśmy, aby osoby, które podejmowały bardzo trudne decyzje, jednak były też w jakiś sposób chronione w sytuacji, gdy podejmowały je w trosce o zdrowie i życie obywateli" - podkreślił we wtorek Mülller, pytany, czy nie jest rozważane wycofanie projektu.

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje