Reklama

Reklama

Prof. Włodzimierz Gut: Twierdzą, że covidu nie ma, potem umierają

- Eksplozja pandemii dotyczy osób niezaszczepionych. Gdyby teraz ci ludzie runęli do punktów szczepień, to i tak w najbliższej perspektywie niewiele by to dało - komentuje w rozmowie z Interią prof. Włodzimierz Gut. - Niektórzy nadal twierdzą, że covidu nie ma i potem umierają - dodaje.

Z dnia na dzień dynamicznie rośnie liczba zakażeń. W środę odnotowano 5559 nowych przypadków SARS-Cov-2. Tymczasem resort zdrowia zakładał, że liczba 5 tys. przekroczona zostanie dopiero pod koniec października.

- Mamy do czynienia ze swoistą eksplozją pandemii. Z tygodnia na tydzień mamy podwojenie wyniku, jeśli ta sytuacja się utrzyma, to zaburzy wszelkie nasze prognozy - przyznał minister zdrowia Adam Niedzielski. Dodał, że dzienne liczby nowych przypadków pod koniec października mogą być znacznie wyższe niż 5 tys., których się spodziewano. 

Koronawirus. Prof. Gut: W tej części społeczeństwa zachorowania na wysokim poziomie

Do aktualnej sytuacji epidemicznej odniósł się w rozmowie z Interią prof. Włodzimierz Gut, wirusolog z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny. Jak podkreślił "proporcje pomiędzy liczbą zachorowań i zgonów odpowiadają dynamice szczepień". - Niektórzy nadal twierdzą, że covidu nie ma i potem umierają - skwitował. 

Reklama

- Mamy połowę wyszczepionych, więc należy oczekiwać, że sytuacja rozwinie się tak, jakbyśmy mieli połowę populacji w Polsce dotkniętej pandemią. W tej części społeczeństwa zachorowania będą się utrzymywać na wysokim poziomie. Nie takim jak były np. wiosną, ale wysokim - powiedział prof. Gut.

Prof. Gut: Niech sobie policzą, ile trzeba na uzyskanie odporności 

Wirusolog podkreślił, że szczepienie jest najlepszym narzędziem do walki z pandemią i uzyskania indywidualnej ochrony. Dodaje jednak, że w perspektywie czwartej fali dla wielu jest już za późno. - Jakby teraz ludzie runęli do punktów szczepień to i tak niewiele by to dało - stwierdził. Ekspert przypomniał, że odporność zyskuje się dopiero dwa tygodnie po przyjęciu drugiej  dawki szczepionki przeciw COVID-19.  

- Teraz niech sobie osoby niezaszczepione policzą, ile czasu zajmie im nabycie odporności - powiedział. 

Prof. Gut: Stąd decyzja, by podawać trzecią dawkę 

Wirusolog przyznał, że wyhamowanie akcji szczepień jest sporym problemem. - Stąd decyzja, by podawać trzecią dawkę. Szczepionek nie wolno wyrzucić, a trzecia porcja wzmocni odporność - podkreślił. 

Minister zdrowia zapowiedział, że jeśli liczba zakażeń nadal będzie tak skokowo przyrastać, koniecznością stanie się "podjęcie drastycznych kroków". Co to oznacza? W ocenie prof. Guta prawdopodobne jest powiązanie zaszczepienia z aktywnością społeczną.

- To choćby takie rozwiązania jak we Włoszech, gdzie do parlamentu nie wejdzie osoba niezaszczepiona - powiedział Interii prof. Włodzimierz Gut. Jak dodał, widać że aktualnie przekonywanie nieprzekonanych nie działa.

(JK)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy