Reklama

Reklama

Prof. Miłosz Parczewski: Mikrozatory i zakrzepy po przebyciu COVID-19

- Mikrozatory i zakrzepy mogą pojawiać się odlegle po przebyciu zakażenia SARS-CoV-2 - powiedział w "Gościu Wydarzeń" prof. Miłosz Parczewski, członek Rady Medycznej przy premierze. Jak dodał, powikłania zatorowo-zakrzepowe obserwowane są przez lekarzy coraz częściej.

Prof. Miłosz Parczewski był pytany na antenie Polsat News, czy często zdarza się, że osoby po przebytym COVID-19 wracają do szpitala. Członek Rady Medycznej zaznaczył, że choć wprowadzana jest profilaktyka, to takie przypadki zdarzają się i będą się zdarzać.

Powikłania zatorowo-zakrzepowe

- Covid nie tylko powoduje uszkodzenie organizmu poprzez stałą replikację wirusową, ale często mówimy o tzw. burzy cytokinowej, czyli pobudzenie układu immunologicznego. To pobudzenie wiążę się z pozakrzepowym działaniem wirusa - tłumaczył prof. Parczewski.

Reklama

- Wiele osób ma mikrozatory, zatory, zakrzepy, które mogą pojawiać się odlegle po przebyciu zakażenia SARS-CoV-2. Niestety, powikłania zatorowo-zakrzepowe obserwujemy coraz częściej - mówił lekarz.

"Wyniszczenie immunologiczne"

Prof. Parczewski podkreślił, że choroby wynikają z "wyniszczenia immunologicznego", którego dokonuje koronawirus. - Sprawa jest dość skomplikowana i często poważna - podsumował.

- Nawet tomografia bardzo często nie widzi mikrozatorów w płucach, bardzo często zajęte są małe naczynia. Możemy zrobić pewne badania wskazujące na to, że krzepliwość krwi jest uszkodzona, że są zmiany hematologiczne, ale nie zawsze jest to bezpośrednio widoczne. Czasami jest też tak, że powikłania pojawiają się po kilkunastu, kilkudziesięciu dni od wypisu - mówił.

Szczyt trzeciej fali koronawirusa w Polsce

Gość "Wydarzeń" podkreślił, że Polska jest aktualnie na szczycie trzeciej fali epidemii koronawirusa. 

- Najbliższy tydzień, 10 dni, powie nam, czy jeszcze będziemy iść wyżej, czy nie. To, że mieliśmy spadki zakażeń w ostatnich dniach, to naprawdę nic nie znaczy. Musimy zobaczyć, co będzie w przyszłości - zaznaczył.

Ile hospitalizacji w najbliższych dniach?

Odnosząc się do rekordowej liczby zajętych respiratorów, przypominał, że dane mają opóźnienie około dwutygodniowe do liczby nowych przypadków. 

- Człowiek się pogarsza, załamuje po siódmym, 10. dniu od rozpoznania. Stąd oczekujemy, że liczba łóżek ciągle będzie wysoka, a liczba pacjentów na respiratorach wymagających wentylacji mechanicznej, wymagających wspomagania oddechu, ciągle będzie duża. Za tym będzie także szła, prognozowana w najbliższych dniach, wysoka liczba zgonów - dodał lekarz.

Więcej odcinków "Gościa Wydarzeń" można zobaczyć tutaj.

Ładowanie...

Darmowy program - rozlicz PIT 2020


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje