Reklama

Reklama

Prof. Grodzicki: Nie mamy systemu opieki zdrowotnej. Mamy puzzle

- Mamy szereg elementów - puzzli, które tworzą płaszczyznę systemu opieki zdrowotnej, ale nie mamy systemu - powiedział prof. Tomasz Grodzicki, prorektor Uniwersytetu Jagiellońskiego ds. Collegium Medicum. - Działamy, jak potrafimy, czyli łatamy dziury i przerzucamy się odpowiedzialnością. Najtragiczniejsze, że również przerzucamy się chorym - dodał. Na Uniwersytecie Ekonomicznym odbyła się debata pt. "Czy mieszkańcy Krakowa i Małopolski mogą czuć się bezpiecznie?".

W ostatnich tygodniach Małopolska i Kraków są na pierwszych miejscach na liście regionów z największą liczbą dziennych nowych zakażeń koronawirusem. Czy mieszkańcy Krakowa i Małopolski mogą czuć się bezpiecznie? W którym miejscu epidemii jesteśmy? Czy to już ten moment, kiedy powinniśmy zamykać gospodarkę? 

Nie mamy systemu, przerzucamy się chorym

Reklama

- Mamy szereg elementów - puzzli, które tworzą płaszczyznę systemu opieki zdrowotnej, ale nie mamy systemu, czyli tego, co łączy ogniwa w całość. Mamy w związku z tym bałagan - mówił prof. Tomasz Grodzicki, prorektor Uniwersytetu Jagiellońskiego ds. Collegium Medicum

Zwrócił uwagę na fakt, że funkcjonujemy w rzeczywistości, w której mamy wielu zarządzających, wiele różnych interesów, a jednostki opieki zdrowotnej zaczęły ze sobą walczyć.

- Na razie działamy, jak potrafimy, czyli łatamy dziury i przerzucamy się odpowiedzialnością. Najtragiczniejsze, że również przerzucamy się chorym. Czy powstanie spójny system? Jestem pesymistą - dodał prof. Grodzicki.

Jego zdaniem nie wykorzystaliśmy odpowiednio czasu, kiedy na wiosnę został wprowadzony lockdown. Teraz jesteśmy przed szczytem pandemii.

Decyzje podejmowane intuicyjnie

- Mam poczucie, że wszystkie decyzje są podejmowane intuicyjnie. O ile jestem w stanie zrozumieć, że tak podejmowane były decyzje w marcu, o tyle teraz nie jestem w stanie tego pojąć - mówił zastępca prezydenta Krakowa dr hab. Andrzej Kulig.

Podkreślił, że nie ma żadnych twardych danych na to, że miejsca takie jak baseny, hotele czy siłownie są siedliskiem koronawirusa.

- Z całą pewnością straciliśmy czas, zmarnowaliśmy go i nie przygotowaliśmy się odpowiednio - dodał.

Szpital hybrydowy

Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Marcin Jędrychowski stwierdził, że bez względu na wprowadzane w kolejnych miesiącach ograniczenia i poluzowania sytuacja dla placówek medycznych nie zmieniała się w znaczący sposób. Podkreślił, ze przez cały ten czas można było organizować wesela, a we wrześniu dzieci normalnie poszły do szkoły.

Pytany o doświadczenia związane z funkcjonowaniem hybrydowym szpitala uniwersyteckiego, tłumaczył, że w zależności od sytuacji epidemiologicznej zwiększana lub zmniejszana jest była łóżek covidowych.

Dodał, ze w takim modelu od marca 2020 udało się przeprowadzić w szpitalu uniwersyteckim 10 tys. operacji, z czego 4 tys. to operacje pacjentów onkologicznych. - To cztery tysiące uratowanych żyć - podkreślił.

Kolosalne problemy kadrowe

Uczestnicy debaty zostali również zapytani o problemy kadrowe i możliwość ściągnięcia do Polski lekarzy spoza Unii Europejskiej.

Zdaniem prof. Grodzickiego problemy kadrowe, z jakimi zderza się obecnie polska służba zdrowia, wynikają z jednej strony z problemów demograficznych, a z drugiej - płacowych.

- Jeżeli pewne regulacje płacowe zostały wprowadzone rok czy dwa lata temu, to trudno się dziwić, że młodzież wyjechała za granicę szukać godnego życia - mówił. Podkreślił jednocześnie, że zawód lekarza i innych pracowników służby medycznej powinien być szczególnie wrażliwy dla państwa. - Musimy zrozumieć, że opieka zdrowotna jest jednym z fundamentów funkcjonowania i bezpieczeństwa państwa - tłumaczył.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje