Reklama

Reklama

Powrót dzieci do szkół. Czarnek: Jeśli nie będzie trzeciej fali pandemii, w lutym wrócą uczniowie klas VIII i maturalnych

Jeśli nie trafi do nas trzecia fala pandemii, nie będzie się zwiększała liczba zakażeń, to w wariancie optymistycznym, w lutym, przynajmniej w systemie hybrydowym, uczniowie klas VIII i klas maturalnych wrócą do szkół – powiedział minister edukacji Przemysław Czarnek.

W poniedziałek po feriach zimowych mają wrócić do szkół uczniowie klas I-III szkół podstawowych, pozostali mają nadal uczyć się zdalnie. Czarnek był pytany w rozmowie z Onetem, czy uczniowie starsi wrócą do nauki jeszcze w tym roku szkolnym oraz kiedy.

Reklama

"Chciałbym i takie warianty opracowujemy w ministerstwie, żeby w każdym momencie, kiedy to tylko będzie możliwe z punktu widzenia epidemiologów i wirusologów, kolejne roczniki wracały do nauczania stacjonarnego, bo nauczanie zdalne nigdy nie zastąpi nam nauczania stacjonarnego. Dzieci i młodzież tracą na tym, że są w nauczaniu zdalnym. Więc jak tylko będzie to możliwe z punktu widzenia zdrowotnego i potwierdzą to specjaliści w radzie medycznej przy panu premierze, to będę postulował, żeby wracali do nauczania stacjonarnego, bo to jest potrzebne całemu społeczeństwu, a w szczególności dzieciom i młodzieży" - odpowiedział minister.

Czytaj też: Minister Adam Niedzielski o powrocie dzieci do szkół

Zapytano go, czy mógłby doprecyzować, czy najbardziej optymistyczny wariant powrotu uczniów klas IV-VIII szkół podstawowych to kwiecień, maj czy czerwiec.

"W tym optymistycznym wariancie, jeśli nie będzie się zwiększała liczba zarażeń, nie trafi do nas - krótko mówiąc - trzecia fala, mam nadzieję, że już w lutym będziemy mogli przynajmniej w systemie hybrydowym puścić do szkół, do systemu stacjonarnego uczniów klas VIII i klas maturalnych, bo oni tego bardzo potrzebują z uwagi na egzaminy, które są przed nimi, a następnie, jeśli będzie się to dalej wypłaszczało, czy będzie się zmniejszać liczba zakażeń dziennych, będziemy hybrydowo próbowali puszczać do szkół pozostałe roczniki szkolne na zasadzie takiej, żeby nie było tłoku w szkole, by transmisja wirusa była na najniższym poziomie" - wskazał.

W lutym i marcu kolejne decyzje - "ostrożne i odpowiedzialne"

Czarnek powtórzył, że wszystko będzie zależało od rozwoju pandemii. "Jeśli to się utrzyma na takim poziomie jak jest i będzie spadało, to myślę, że luty i marzec to będą te miesiące, kiedy będziemy podejmowali kolejne stopniowe decyzje, ostrożne i odpowiedzialne" - zaznaczył.

Minister mówił też o zapowiedzianym powrocie do szkół uczniów klas I-III. Podkreślił, że bardzo ważne dla tej decyzji były opinie ekspertów z rady medycznej przy premierze.

"W piątkowy wieczór, gdy rozmawialiśmy na ten temat bardzo długo opinie na ten temat były absolutnie jednoznaczne. Oczywiście nie jesteśmy w stanie stwierdzić w 100 proc., że ta decyzja będzie trwała, że nie będzie trzeba tej decyzji zmieniać po kilku tygodniach" - powiedział.

Szef MEiN zapewnił, że sytuacja w szkołach będzie monitorowana. "Każdego dnia, w każdej szkole będziemy monitorować za pośrednictwem naszych kuratorów sytuację i reagować na bieżąco" - zapowiedział.

Testy dla nauczycieli

Odniósł się też do pytania, czy nie lepiej było zaszczepić nauczycieli przeciw COVID-19 nim uczniowie wrócą do szkół. Przypomniał, że nauczyciele są w tzw. grupie pierwszej do szczepienia, zaraz po grupie zero, czyli medykach.

"Ale w tej grupie jest 10 mln osób" - dodał. Przypomniał, że w grupie pierwszej są też seniorzy, którzy chorują najciężej i najczęściej umierają, stąd oni w tej grupie będą szczepieni pierwsi, przed nauczycielami - wskazał Czarnek.

Czytaj też: "Powrót dzieci do szkół zależny od rozwoju epidemii"

Minister odniósł się też do pytań o testy na koronawirusa, którym w tym tygodniu poddają się nauczyciele klas I-III, w tym do kwestii, że wynik badania wykonanego dwa dni temu - w poniedziałek, może być nieaktualny w przyszły poniedziałek, gdy uczniowie wrócą do szkół.

"Każdy test ogranicza ryzyko, ale ono zawsze pozostaje. Poddając się wymazowi dziś o godzinie 11, mogę się zarazić w innym miejscu, np. przed namiotem" - powiedział. Jednocześnie wskazał na zalecenia WHO, aby przeprowadzać jak najwięcej testów.

Badania są dobrowolne i bezpłatne. Potrwają do 15 stycznia

Mówił, że kwestia przeprowadzenia testów nauczycieli klas I-III była konsultowana wśród nauczycieli, medyków, ekspertów od epidemiologii i wirusologii.

"I wszyscy byli jednego zdania: dobrze jest przetestować" - poinformował. "Testowanie ogranicza ryzyko" - powtórzył Czarnek.

Środa jest trzecim dniem testowania nauczycieli klas I-III szkół podstawowych, nauczycieli szkół specjalnych i pracowników obsługi administracyjnej szkół na obecność SARS-CoV-2. Badania są dobrowolne i bezpłatne. Potrwają do 15 stycznia.

Badania przesiewowe wśród nauczycieli rozpoczęły się w poniedziałek. Według ostatnich danych Ministerstwa Edukacji i Nauki do udziału w testach zgłosiło się ok. 165 tys. osób. Badania można zrobić w 600 punktach wymazowych. Akcję wspomaga 130 zespołów Wojsk Obrony Terytorialnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy