Reklama

Reklama

Posłowie KO: Na koncie MZ 74 mln manka po zmianie ministra

Blisko 74 mln zł wynosi manko na koncie Ministerstwa Zdrowia po okresie rządów w tym resorcie Łukasza Szumowskiego - mówili w piątek (21 sierpnia) posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński. Zaapelowali do Adama Niedzielskiego, który ma być nowym ministrem o audyt w resorcie.

Posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński mówił na konferencji prasowej w piątek po kontroli poselskiej w Ministerstwie Zdrowia, że nowy minister zdrowia Adam Niedzielski może liczyć z ich strony na kredyt zaufania, ale jednocześnie podkreślili, że nie jest możliwe objęcie przez niego funkcji bez rozliczenia "niebywałych nieprawidłowości", które - jak mówili - miały miejsce w MZ w ostatnich miesiącach.

Reklama

Jak zaznaczyli, dokonali dla nowego ministra zdrowia zestawiania "bilansu zamknięcia ministrowania przez Łukasza Szumowskiego".

Wskazywali, że 14 kwietnia bieżącego roku zawarto umowę na dostarczenie respiratorów. - Do tej pory handlarz bronią, który nie dostarczył respiratorów, nie zwrócił na konta Ministerstwa Zdrowia 54 258 518,90 zł - to jest kwota przedpłaty, którą podmiot prawny obraca od ponad czterech miesięcy. Te pieniądze powinny być od czterech miesięcy na koncie MZ - mówił Szczerba. Jak dodał, z 1241 kupionych respiratorów, dostarczono tylko 200. 

Odpowiedź resortu na pytania posłów

Joński zaznaczył, że w dniu, gdy Szumowski podał się do dymisji, posłowie KO otrzymali od resortu zdrowia odpowiedzi na pytania, które zadali kilka tygodni temu. - To pokazuje, że w końcu urzędnicy zaczęli przekazywać informacje; te, które również chciała usłyszeć opinia publiczna - dodał Joński. Jak mówił, MZ powinno też otrzymać od podmiotu, u którego zamówiło respiratory kary umowne - 18 139 694,80 zł. 

- Kolejna pozycja - według umowy, która został podpisana przez ministerstwo - to odsetki - 1 568 138,46 zł. Te wszystkie pieniądze muszą zostać oddane. Łącznie na dzień dzisiejszy to jest 73 966 352,16 zł to jest bilans zamknięcia rządów ministrów Szumowskiego i Cieszyńskiego. Te pieniądze muszą wrócić, nie może być tak, że kolejni ministrowie przychodzą, a poprzedni - którzy odchodzą i to bardzo szybko - nie rozliczają się z tej kwoty - podkreślił Joński.

- Brakuje blisko 74 mln zł na koncie Ministerstwa Zdrowia - to jest manko Szumowskiego, które zostawił swojemu następcy - podkreślił Szczerba. 

"Stajnia Augiasza"

- Nie wiem, skąd wynika ta pewność pana ministra Szumowskiego, że handlarz bronią - jego kontrahent, którego on wybrał - te pieniądza odda. My dzisiaj mamy dokumenty w ręku, które mówią, że od 26 czerwca bieżącego roku nie zostały wpłacone żadne środki na konto MZ, a docierają do nas nowe sygnały, że handlarz bronią jest bardzo popularnym kontrahentem spółek Skarbu Państwa. Wykazaliśmy w ostatnich dniach, że taki kontrakt ma m.in. ze spółką Orlen - mówił Szczerba.

- Dzisiaj pojawił się nowy minister zdrowia. Oczywiście składamy mu gratulacje, ale też pytamy, czy będzie chciał posprzątać tę stajnie Augiasza, jaka tutaj jest i będzie chciał w sposób transparentny oczyścić tę sytuacje i pokazać wszystkie umowy, faktury, ale również wyjaśnić sprawę zakupów COVID-owych, bo to były publiczne pieniądze - powiedział Joński.

Zaznaczył też, że od nowego ministra zdrowia oczekują jasnej deklaracji, czy poprze złożony przez posłów KO projekt ustawy przywracającej odpowiedzialność karną urzędników i polityków za przekroczenie uprawnień w związku z działaniami mającym na celu walkę z pandemia COVID. 

Wątpliwości odnośnie zakupu testów antygenowych

Joński poinformował, że gdy tylko Niedzielski zostanie oficjalnie powołany na ministra zdrowia, posłowie KO poproszą go o spotkanie i "wsparcie w pozyskaniu odpowiedzi na liczne pytania, które zadają od ponad dwóch miesięcy i "dopiero, gdy minister Szumowski podał się do dymisji, pojawiła się pierwsza oficjalna odpowiedź z MZ".

Szczerba wskazywał, że wątpliwości budzi także zakup testów antygenowych. - Gdzie jest milion testów antygenowych, które kilka miesięcy temu minister Szumowski nabył z Korei od firmy PCL. Te testy antygenowe, które miały kosztować 30 milionów dolarów, okazały się produkcji chińskiej. Wiele ośrodków próbowało zbadać ich wiarygodność, ich możliwość używania. Ostatecznie z tego zamówienia, z umowy ramowej na milion testów za 30 milionów dolarów, dotarło 150 tysięcy testów i ministerstwo zapłaciło za te 150 tysięcy testów 14 805 920 dolarów, czyli blisko 15 milionów dolarów za 150 tysięcy testów - mówił Szczerba.

Jak zaznaczył, kontrola poselska wykazała, że te testy nie są używane, a mają półroczną gwarancję. - Jeżeli już kilka miesięcy są one nieużywane, zalegają w magazynach MZ, to pytany: kto odpowie za ten zakup, kto odpowie za tę niegospodarność? - pytał Szczerba. 

"Jesteśmy gotowi do współpracy"

- Apelujemy do nowego ministra o dokonanie audytu w Ministerstwie Zdrowia. Jednocześnie deklarujemy z panem posłem Jońskim: dajemy panu ministrowie kredyt zaufania i jesteśmy gotowi do współpracy. Tak samo jak jesteśmy gotowi do współpracy z Najwyższą Izbą Kontroli, z prokuraturą. Te sprawy muszą być wyjaśnione - podkreślił Szczerba.

- Chcemy powiedzieć sprawdzam dla Prawa i Sprawiedliwości w najbliższych tygodniach, kiedy będzie głosowany nasz wniosek o powołanie komisji śledczej. Chcemy na komisji śledczej wyjaśnić sprawę i zakupów w MZ i zmiany ustawy dot. bezkarności urzędników - powiedział Szczerba.

Jak dodał, wiceminister Cieszyński przekazał im, że to nie resort zdrowia a Ministerstwo Rozwoju było inicjatorem zmiany Kodeksu karnego pozwalającej na bezkarność urzędników za zaniedbania popełnione w związku z działaniami dotyczącymi walki z pandemią.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy