Reklama

Reklama

Pomyłka sanepidu. Wynik testu ministra trafił do senatora

- Otrzymałem wyniki testu ministra Mariusza Kamińskiego - powiedział senator Michał Kamiński z PSL - Koalicja Polska. Wicemarszałek Senatu tym przykładem zilustrował słabą jakość, jego zdaniem, działania sanepidu. Problem skuteczności działań tej instytucji był jednym z tematów "Śniadania w Polsat News".

Senator Michał Kamiński twierdzi, że natychmiast po tym, jak zorientował się o pomyłce, usunął przesłane mu dane. Jak wyjaśniał Michał Kamiński długo czekał na wyniki swojego testu na obecność koronawirusa. 

Reklama

- Po ponagleniach otrzymałem z sanepidu poufne dane medyczne, jakim jest wynik, należący do ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego - powiedział senator Michał Kamiński, informując o pomyłce sanepidu. 

W ten sposób Kamiński starał się wykazać, że działanie instytucji sanitarnych w Polsce jest na niskim poziomie. Wicemarszałek Senatu przekazał, że należący do niego wynik testu, okazał się ujemny. 

Jakość sanepidu

O skuteczności działań w walce z epidemią dyskutowali goście programu "Śniadanie w Polsat News".

Uwagę na uchybienia w działaniu sanepidu zwracał uwagę również poseł Jakub Kulesza z Konfederacji. Zdaniem przedstawiciela tej partii, uchybienia w działaniu sanepidu prowadzą do tego, "że nie jesteśmy w stanie zatrzymać transmisji wirusa". - Sanepid nie jest wstanie wykryć nawet małego procenta - ocenił. 

Posłanka PiS Mirosława Stachowiak-Różecka odpierała zarzuty. Przypomniała, że o zleceniu testu decydują lekarze, a każdy, kto miał kontakt z osobą zakażona musi odbyć kwarantannę. Zdaniem poseł wirus nie jest jeszcze do końca poznany. 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje