Reklama

Reklama

Polska zakontraktowała 14 milionów szczepionek Novavax i CureVac

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował o podpisaniu umów na osiem milionów dawek szczepionki przeciw COVID-19 firmy Novavax i blisko sześć milionów dawek preparatu firmy CureVac. Ponadto w kwietniu do Polski mogą trafić pierwsze szczepionki Johnson&Johnson.

Szef resortu zdrowia był pytany w piątek w Programie Pierwszym Polskiego Radia o to, kiedy kolejne szczepionki przeciw COVID-19 zostaną dopuszczone do obrotu w UE.

Reklama

- Wydaje mi się, że w pierwszym kwartale żadna kolejna szczepionka nie dostanie dopuszczenia (poza preparatem Johnson&Johnson - przyp. red.), bo po prostu nie ma jeszcze złożonych wniosków. Ale mamy jeszcze dwa produkty, które są w tzw. procedurze przeglądu, (...) i to jest Novavax (...) i szczepionka CureVac - powiedział Adam Niedzielski.

Podkreślił, że preparat firmy Novavax to szczepionka najbardziej tradycyjna, CureVac to natomiast szczepionka w technologii mRNA, czyli takiej samej, w której wyprodukowano preparaty Pfizer i Moderna. Niedzielski poinformował również, że Polska ma zakontraktowanych ponad osiem milionów szczepionek Novavax oraz blisko sześć milionów szczepionek CureVac.

- Więc te nasze kontrakty (...) są na ogromne liczby i - sumując to wszystko - oczywiście moglibyśmy czuć się komfortowo. Tylko że potem, niestety, rzeczywistość weryfikuje, że to wszystko się przesuwa, opóźnia i my nie możemy wykorzystać potencjału naszego systemu szczepiennego - wskazywał minister zdrowia.

Czy Polska zacznie kupować poza mechanizmem unijnym?

Szef resortu zdrowia pytany, czy Polska poszukuje możliwości dokupienia szczepionek poza mechanizmem unijnym, odparł: - Myślę, że mamy już nawet pewnego rodzaju rozeznanie, to znaczy, że jakieś tam oferty są składane. Ale to jest sprawa bardzo skomplikowana, bo po pierwsze, podstawowych źródłem zasilenia powinny być zakupy w ramach naszego mechanizmu europejskiego - powiedział Niedzielski.

- Myślę, że tu też pan premier pokazuje, że główny wysiłek, jeśli chodzi o zwiększenie dostaw, nie powinien polegać na szukaniu nowych możliwości, tylko jednak egzekwowaniu tego, co nam się należy - zaznaczył.

Preparat J&J w kwietniu w Polsce?

Niedzielski był także pytany o szczepionkę firmy Johnson & Johnson - kiedy będzie możliwe wprowadzenie jej do procesu sczepień w Polsce.

Szef resortu zdrowia powiedział, że decyzja Europejskiej Agencji Leków (EMA) w sprawie tego preparatu spodziewana jest w połowie marca.

Podkreślił, że Polska zakontraktowała 17 mln dawek szczepionek z firmy Johnson & Johnson.

- Pojawienie się tej szczepionki byłoby czymś, co bardzo rozwiązuje nasze problemy. To jest szczepionka, która jest podobnej technologii jak AstraZeneca. Jej skuteczność jest oceniana na powyżej 80 proc. Mówię tu o skuteczności przed zakażeniem, bo oczywiście te parametry, które dotyczą ochrony przed ciężkimi dolegliwościami choroby są takie same, jak w innych szczepionkach, czyli blisko 100-procentowe - wskazał Niedzielski.

- Mamy zapowiedź, że może ewentualnie w kwietniu już te dostawy ruszą. To by oznaczało zwiększenie naszego komfortu. Tylko że ja, z coraz większą rezerwą odnoszę się do wszystkich takich zapowiedzi - zaznaczył minister. Przypomniał, że producenci szczepionek z różnych powodów nie wypełniają swoich zobowiązań.

Ładowanie...
Ładowanie...

Decyzja USA w tym tygodniu?

W środę amerykańska Agencja Leków i Żywności (FDA) oznajmiła, że badania kliniczne jednodawkowej szczepionki Johnson&Johnson przeciwko COVID-19 wykazały, że jest bezpieczna i skuteczna. Preparat może zostać dopuszczony do użytku jeszcze w tym tygodniu.

Preparat Johnson&Johnson/Janssen jest szczepionką wektorową i zawiera w sobie bezpiecznego wirusa, który - po podaniu do organizmu - wywołuje produkcję białka tego patogenu. W ten sposób "budzi się" układ odpornościowy szczepionego człowieka.

Szczepionka Johnson&Johnson stosowana jest już od ponad tygodnia w RPA, gdzie otrzymują ją medycy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama