Reklama

Reklama

Podkarpackie: Na wyjazd z Polski kierowcy TIR-ów czekają 11 godzin

Na jedynym otwartym na Podkarpaciu przejściu granicznym z Ukrainą - w Korczowej - we wtorek rano kierowcy TIR-ów na wyjazd z Polski czekają 11 godzin, a 35 godzin na wjazd do naszego kraju.

"W ciągu ostatniej doby oczekiwanie na wyjazd z Polski skróciło się o kilkanaście godzin. Jest to wynikiem uruchomienia w poniedziałek wieczorem w Korczowej dodatkowego pasa odpraw dla samochodów ciężarowych" - powiedziała rzeczniczka prasowa Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, mjr Elżbieta Pikor.

"Minionej doby w Korczowej odprawionych zostało 2788 osób. Z tej liczby do Polski wjechało 475 osób" - dodała mjr Pikor.

Bez zmian w porównaniu z dniami poprzednimi pozostaje czas oczekiwania TIR-ów na wjazd z Ukrainy do Polski - to nadal około 35 godzin.

Reklama

Inne przejścia zamknięte

Ruch towarowy, który dawniej odbywał się normalnie przez kilka przejść granicznych, teraz musi być prowadzony przez jedno przejście. Pozostałe podkarpackie przejścia graniczne z Ukrainą: Medyka (ruch drogowy, pieszy i kolejowy), Budomierz i Krościenko są nieczynne.

Wśród osób, które opuściły Polskę przez przejście w Korczowej, wracali także podróżni, którzy nie mieli własnych środków transportu. Ostatniej doby odbyło się 27 kursów autokarowych. Przewieziono 618 osób.

Z kolei w ramach korytarza humanitarnego przez Korczową wyjechało też 177 obywateli Mołdawii. Przejazd zorganizowała ambasada tego kraju w Polsce.

Ostatniej doby z Przemyśla do Kijowa odprawiony został również piąty pociąg specjalny. Wyjechało nim 618 podróżnych. Łącznie z pociągów specjalnych skorzystało ponad cztery tysiące obywateli Ukrainy.

Ograniczenia przy wjeździe cudzoziemców

Ponad tydzień temu w niedzielę o północy wprowadzono ograniczenia przy wjeździe cudzoziemców do Polski. Wjechać mogą wyłącznie cudzoziemcy, którzy są małżonkami albo dziećmi obywateli RP lub pozostają pod stałą opieką obywateli RP, cudzoziemcy mający Kartę Polaka, dyplomaci i ich rodziny, cudzoziemcy mający prawo stałego lub czasowego pobytu lub prawo do pracy w Polsce oraz inne osoby - po zgodzie komendanta głównego SG.

Wracający do kraju Polacy muszą poddać się kwarantannie. Wyjątkiem są osoby z obszarów przygranicznych, które mieszkają w Polsce, ale pracują na co dzień w kraju sąsiednim oraz kierowcy transportu kołowego - np. autobusów i busów. Osoby te nie są kierowane na kwarantannę.

Od ubiegłego poniedziałku ograniczenia w ruchu granicznym dla cudzoziemców wprowadziła także Ukraina. Do 3 kwietnia 2020 r. ma obowiązywać zakaz wjazdu na Ukrainę osób niebędących obywatelami tego kraju. Zakaz nie obejmuje m.in. tych, którzy mają prawo stałego lub czasowego pobytu na terytorium Ukrainy, ich małżonków i dzieci obywateli Ukrainy.



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy