Reklama

Reklama

Płock: Więcej pacjentów z COVID-19 niż łóżek

W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym (WSzZ) w Płocku zajęte są wszystkie łóżka dedykowane pacjentom z COVID-19. Dlatego część chorych hospitalizowana jest w izolatkach.

Podczas poniedziałkowej telekonferencji szef płockiego WSzZ przekazał, że aktualnie przebywa tam 71 pacjentów z COVID-19, w tym 45 w samym szpitalu wojewódzkim, a 26 w będącym oddziałem tej placówki szpitalu tymczasowym. Ośmiu pacjentów z ogólnej liczby tej grupy przebywa pod respiratorem, w tym sześciu na oddziale zakaźnym, a dwóch na OIOM.

WSzZ w Płocku dysponuje 35 łóżkami dedykowanymi dla chorych na COVID-19 na dwóch oddziałach - zakaźnym i OIOM. Z kolei w tamtejszym szpitalu tymczasowym z około 200 łóżek przygotowanych dla tej grupy pacjentów, ze względu na liczbę personelu, uruchomiono dotąd dwa moduły - w sumie 56 łóżek.

Reklama

20 izolatek dla chorych 

- Aktualna liczba 45 przypadków covid, przy liczbie 35 łóżek dedykowanych, pokazuje, że sprawdza się system izolatek, jaki wprowadziliśmy, dzięki czemu pacjenci covidowi mogą być przyjmowani nadal do naszego szpitala. Tak jest na przykład na oddziałach kardiologii czy nefrologii - powiedział Kwiatkowski. Dodał, iż płocki WSzZ na poszczególnych oddziałach dysponuje obecnie ok. 20 izolatkami, gdzie trafiają doraźnie chorzy na COVID-19 w przypadku pełnego obłożenia łóżek dedykowanych i braku możliwości przewiezienia ich do innych szpitali, np. w Warszawie.

- Jeżeli przykładowo ktoś zgłasza się ze złamaną ręką, z nadciśnieniem, a jest z covidem i brakuje miejsc na oddziale dedykowanym, czyli zakaźnym, to awaryjnie trafia wtedy do izolatki na właściwym oddziale i tam ci pacjenci są leczeni. Gdy zwolni się łóżko dedykowane, przenosimy pacjentów z izolatek na oddział zakaźny lub do szpitala tymczasowego, jeśli nie są to przypadki z ciężkim przebiegiem chorób towarzyszących i pacjenci ci nie wymagają podłączenia pod respirator - wyjaśnił dyrektor płockiego WSzZ.

Szukają anestezjologów. "Nie ma odzewu"

Stanisław Kwiatkowski potwierdził jednocześnie, że placówka ta nadal poszukuje lekarzy anestezjologów, którzy mogliby podjąć pracę w szpitalu tymczasowym. - Nie ma żadnego odzewu - oznajmił Kwiatkowski. Dodał, że po anonsach o chęci zatrudnienia anestezjologów do szpitala tymczasowego, jakie wcześniej ogłaszał płocki WSzZ, zgłosiła się jedna lekarka z Białorusi, która zadeklarowała gotowość do pracy na jednym, dwóch dyżurach.

Tydzień temu placówka podawała, że w tamtejszym szpitalu tymczasowym potrzebnych jest sześciu, siedmiu lekarzy anestezjologów do pracy przez cały tydzień, w tym w soboty i w niedziele, co pozwoliłoby uruchomić pięć do siedmiu intensywnej opieki medycznej.

Jak podkreślił Kwiatkowski, płocki WSzZ, mimo wcześniejszych zaleceń oraz wprowadzonych od poniedziałku na Mazowszu nowych obostrzeń sanitarnych, z uwagi wzrost zachorowań na COVID-19, nie zdecydował na razie o wstrzymaniu planowych przyjęć pacjentów. 

- Cały czas monitorujemy sytuację. Jeżeli będzie taka potrzeba, wydamy polecenie wstrzymania przyjęć planowych. Na tę chwilę tego nie przewidujemy. Trzeba pamięć, że ludzie chorują nie tylko na covid - oświadczył szef płockiego WSzZ.

Przekaż 1 proc. na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama