Reklama

Reklama

Paweł Grzesiowski: Wirus przenosi się zupełnie inaczej niż trzy miesiące temu

​- W tej chwili wirus przenosi się zupełnie inaczej niż trzy miesiące temu. Nie mamy dużych ognisk w pojedynczych zakładach pracy, tylko mamy wielopunktowe rozsiane zakażenia, czasami 1-2 osobowe z danego miejsca - mówił we wtorek (29 września) w Popołudniowej rozmowie w RMF FM immunolog dr Paweł Grzesiowski.

Dr Paweł Grzesiowski nie dowierza także zapewnieniom Ministerstwa Zdrowia, że wystarczy łóżek dla pacjentów chorujących na COVID-19. 

- Posiadam informacje z pierwszej ręki, z konkretnych szpitali i oddziałów, gdzie już w tej chwili tych łóżek brakuje. Pewne informacje, które posiada minister zdrowia, myślę, że są informacjami wirtualnymi - mówił. - Na papierze łóżka są, chociażby szpital w Grudziądzu, który ma bardzo dużo łóżek, ale kadra medyczna jest w takiej ilości, że pozwala na uruchomienie tylko jej części. Deklarowana liczba łóżek nie równa się dostępnej dla pacjentów liczbie łóżek - wskazał rozmówca Marcina Zaborskiego. 

Reklama

Paweł Grzesiowski stwierdził także, że decyzja o niewysyłaniu wszystkich pacjentów z koronawirusem do szpitali zakaźnych jest dobra. 

- Najpierw narzucono zupełnie nonsensowny obowiązek podróżowania pacjentów z covidem do szpitali zakaźnych, a teraz ten nakaz odwołujemy. Cieszymy się bardzo, ale od początku było to kompletnie niepotrzebne i nieracjonalne - powiedział.

Czytaj także: Resort zdrowia wprowadza nowe restrykcje 

"Między majem a lipcem nikt nie przejmował się pandemią"

- No właśnie nie do końca rozumiemy, dla kogo są te szczepionki. Nikt o tym nie powiedział, poza tym, że ogłoszono, że pół miliona dawek ma zostać zatrzymanych w rezerwach państwowych. Czy to są szczepionki dla medyków, dla polityków czy dla wojska, tego nikt z nas nie wie. Natomiast to oznacza, że dla zwykłych ludzi tych szczepionek będzie jeszcze mniej - mówił dr Paweł Grzesiowski w internetowej części Popołudniowej rozmowy w RMF FM o blokowaniu części dostaw szczepionek na grypę na potrzeby rezerw państwowych.

Marcin Zaborski zapytał też, kto odpowiada za to, że Polska nie zamówiła na czas wystarczającej liczby dawek szczepionki na grypę. - Problem polega na tym, że między majem a lipcem nikt w tym kraju nie przejmował się pandemią, tylko szykowano wybory. (...) I niestety z tego powodu być może jesteśmy w tej chwili w tej sytuacji epidemicznej, w jakiej jesteśmy. Dlatego, że czas na zamawianie szczepionek przeciw grypie jest, jak się sezon jeszcze nie zacznie. A jak sezon się już zacznie, to  szczepionka jest rozdystrybuowana do wszystkich innych krajów - mówił Grzesiowski.

Paweł Grzesiowski przyznał też, że nie rozumie, dlaczego ministerstwo zdrowia wprowadziło nowy sposób informowania o ofiarach śmiertelnych koronawirusa. Od dziś resort podaje ile spośród osób, które zmarły na COVID-19 miało choroby współistniejące. - Boję się, że w tej trudnej do zaakceptowania komunikacji ze strony władz to może być kolejny element, który ma uspokoić ludzi. (...) Boję się, że będziemy mieli kłopot z tłumaczeniem tych danych również pacjentom - mówił Grzesiowski. 

Marcin Zaborski

Opracowanie: Jonasz JasnorzewskiKarol PawłowickiAdam Zygiel

Koronawirus w Polsce

Zakażenia i zgony. Dane dzienne

66
1
91
149
7
20
95
2
30
54
1
36
61
3
242
4
42
1
29
24
79
13
59
101
2
Ładowanie...

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy