Reklama

Reklama

Ogniska koronawirusa w kopalniach. Ponad 400 górników zakażonych

Ogniska epidemii w kopalniach stanowią dziś większy problem niż ogniska w Domach Pomocy Społecznej. Zakażonych jest ponad 400 górników - poinformował rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Największym ogniskiem jest rybnicka kopalnia Jankowice, gdzie liczba zakażonych wzrosła do 197. Na Śląsk ma się udać główny inspektor sanitarny, który będzie koordynował działania stacji sanitarno-epidemiologicznych na tym terenie.

Od kilku dni najwięcej nowych przypadków zakażenia koronawirusem odnotowuje się na Śląsku. W województwie śląskim potwierdzono do tej pory najwięcej przypadków spośród wszystkich województw. Zakaziło się tam 2935 osób. 

Reklama

W środę rano (6 maja) ministerstwo zdrowia poinformowało o 145 nowych przypadkach. 

Zakażonych jest ponad 400 górników

Trudna sytuacja na Śląsku wynika z tego, że coraz więcej zakażeń koronawirusem potwierdza się u górników. Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz poinformował, że stwierdzono je już u ponad 400 osób w tej grupie. Do zakażeń dochodzi także w rodzinach górniczych. 

"Ogniska epidemii w kopalniach stanowią dziś większy problem niż ogniska w Domach Pomocy Społecznej" - ocenił rzecznik resortu.

W środę zakażenie koronawirusem potwierdzono m.in. u sześcioosobowej rodziny górniczej mieszkającej w Rudzie Śląskiej - górnika z kopalni w Bytomiu, jego żony i czwórki dzieci. 

W bytomskiej kopalnia Bobrek-Piekary w Bytomiu potwierdzono dotąd 54 przypadki koronawirusa, a 52 osoby poddano kwarantannie.

Przypadek zakażonej rodziny z Rudy Śląskiej to nie jedyna taka sytuacja. "Osoby, u których zakażenie potwierdzono w ostatnim czasie, to w przeważającej większości górnicy z kopalń Bobrek, Jankowice i Murcki-Staszic oraz członkowie ich rodzin" - poinformowała rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska.

Kopalnia Jankowice największym ogniskiem epidemii

Koronawirus jest już obecny we wszystkich śląskich spółkach węglowych - w Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW), w Polskiej Grupie Górniczej (PGG), w kopalni Bobrek-Piekary należącej do spółki Węglokoks Kraj, oraz w spółce Tauron Wydobycie. 

Według danych na środę (6 maja) najwięcej - 197 zakażeń - potwierdzono dotąd w należącej do PGG rybnickiej kopalni Jankowice - części kopalni zespolonej ROW. Chorzy są także trzej górnicy z innej części tej kopalni - Marcel w Radlinie. 

W katowickiej kopalni Murcki-Staszic choruje 105 osób, a w gliwickiej kopalni Sośnica 53. Potwierdzono także jeden przypadek zachorowania w Zakładzie Górniczych Robót Inwestycyjnych oraz jeden z kopalni Bielszowice - części kopalni Ruda w Rudzie Śląskiej.

Od półtora tygodnia kopalnie Jankowice i Murcki-Staszic, gdzie potwierdzono najwięcej zakażeń, nie wydobywają węgla. Od środy wydobycie ograniczyła także gliwicka kopalnia Sośnica. Każdy z tych zakładów zatrudnia kilka tysięcy górników. Mają wznowić wydobycie w najbliższy poniedziałek, ale termin przywrócenia normalnej pracy już raz przełożono. 

Koronawirus w Polsce

3885
131
11216
195
22619
554
2361
80
5163
180
1018
19
7812
283
2118
56
6751
277
12740
447
2685
72
2054
46
1643
16
4950
82
1811
35
2688
40

W Jastrzębskiej Spółce Węglowej - jak powiedział jej rzecznik Sławomir Starzyński - zakażenie potwierdzono dotąd u 25 górników i pracowników firm usługowych, z których 24 to osoby zatrudnione w kopalni Pniówek w Pawłowicach. Zakażony jest także - jak wstępnie ustalono - jeden pracownik należącej do JSW kopalni Zofiówka. W kwarantannie jest 203 pracowników JSW.

Nie zmieniła się liczba zakażonych w spółce Tauron Wydobycie - wcześniej potwierdzono tam zarażenie koronawirusem jednego górnika z kopalni Janina w małopolskim Libiążu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy