Reklama

Reklama

Niesamowity poród we wrocławskim szpitalu

Lekarze Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu wykonali cesarskie cięcie chorej na COVID-19 kobiecie podłączonej do systemu pozaustrojowego natleniania krwi tzw. ECMO. W 27. tygodniu ciąży na świat przyszła jej zdrowa córka. Po kilku tygodniach obie czują się dobrze. 17 listopada obchodzony jest Dzień Wcześniaka.

Ginekolodzy we współpracy z anestezjologami Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy ul. Borowskiej we Wrocławiu wykonali bezprecedensowy zabieg cesarskiego cięcia u ciężarnej ze skrajną niewydolnością oddechową, podłączonej do systemu pozaustrojowego utlenowania krwi ECMO.

Poród w śpiączce

Reklama

"Dziś zarówno mama, jak i mała Amelka, czują się dobrze i planują powrót do domu. Pani Ewelina myślała, że to przeziębienie, ale test, który wykonano w wałbrzyskim szpitalu, wskazał zarażenie wirusem SARS-CoV-2. Ponieważ pacjentka była w ciąży, trafiła do I Kliniki Ginekologii i Położnictwa Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy ul. Chałubińskiego we Wrocławiu, który jest dedykowany położnicom, chorym na COVID-19" - napisano w komunikacie.

"Choroba przebiegała bardzo ciężko, a badania obrazowe wykazały dynamicznie postępujące uszkodzenie płuc. Chora nie była w stanie samodzielnie oddychać, musieliśmy ją podłączyć do respiratora i wprowadzić w stan śpiączki farmakologicznej" - wyjaśnił cytowany w komunikacie prof. Waldemar Goździk, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii wrocławskiego szpitala.

"Pacjentka była wówczas w 27/28 tygodniu ciąży. To w położnictwie bardzo trudny czas. Dziecko nie jest jeszcze w pełni rozwinięte, aby bezproblemowo funkcjonować samodzielnie poza organizmem matki. Trzeba było ustalić optymalny moment rozwiązania ciąży w tak skrajnie ciężkim stanie matki" - powiedział prof. Mariusz Zimmer, kierownik II Kliniki Ginekologii i Położnictwa USK.

"Unikatowy zabieg w położnictwie"

Wobec braku skuteczności leczenia respiratorem, podjęto decyzję o podłączeniu pacjentki do ECMO, urządzenia do pozaustrojowego natleniania krwi, stosowanego w leczeniu zespołu ostrej niewydolności oddechowej lub ostrej niewydolności serca. Dawało to jedyną możliwość uratowania matki, a jednocześnie umożliwiało przedłużenie czasu trwania ciąży, dając dziecku większe szanse na przeżycie po urodzeniu.

"Lekarze podjęli się wykonania cięcia cesarskiego u pacjentki utrzymywanej przy życiu dzięki ECMO. Przez podłączenie pacjentki do ECMO zabieg cięcia cesarskiego należy zaliczyć do unikatowych zabiegów w położnictwie - nikt do tej pory nie miał takiego doświadczenia" - czytamy w komunikacie.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje