Reklama

Reklama

Nastolatka wróciła po kwarantannie do szkoły. Okazało się, że ma koronawirusa

Nastolatka po skończonej kwarantannie wróciła w piątek 4 września do nauki w szkole w Wągrowcu (woj. wielkopolskie). Po niespełna godzinie otrzymała wiadomość, że jest zakażona SARS-CoV-2. Sanepid podaje, że nie doszło do błędu, a sytuacja wynika ze zmiany przepisów o kwarantannie.

Jak tłumaczył dyrektor Zespołu Szkół numer 1 w Wągrowcu Zbigniew Smoliński, nastolatka po skończonej w czwartek kwarantannie przyszła w piątek po raz pierwszy do szkoły.

Reklama

- Nastolatka nie jest uczennicą naszej szkoły, ale uczestniczy w prowadzonym przez nas kursie dokształcającym młodocianych pracowników. Poinformowała nas, że od jakiegoś czasu przebywała wraz z rodziną na kwarantannie, która zakończyła się wczoraj. W piątek przyszła do szkoły po raz pierwszy i po jakiejś godzinie została poinformowana, że wynik jej testu na obecność koronawirusa jest pozytywny. Dziewczyna nie miała żadnych objawów - mówił Smoliński.

- Nie wiemy, jak do tego doszło, czy to jakiś błąd ludzki, czy zamieszanie. Trudno to zrozumieć. Trudno zrozumieć dlaczego przed wynikami badań podjęto decyzję o zakończeniu kwarantanny - te testy przecież w jakimś celu są robione. Najbardziej w tej sytuacji szkoda jednak tej dziewczyny, bo ona nie jest winna tej sytuacji - dodał.

Smoliński podał, że zajęcia, w których uczestniczyła nastolatka odbywały się w auli, w której znajduje się ok. 200 miejsc - na piątkowych zajęciach było 24 uczniów - z różnych części regionu - i nauczyciel.

- Listę uczestników zajęć przesłałem do sanepidu i w tym momencie oni już podejmują decyzje o dalszych działaniach. Pozostali uczniowie szkoły zostali zwolnieni do domu - powiedział.

"Winne" nowe przepisy?

Agnieszka Borkowska z powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej w Wągrowcu powiedziała, że sytuacja nie ma związku z "błędem ludzkim", ale wynika ze zmiany przepisów o kwarantannie, które weszły w życie od środy, 2 września.

Nowe przepisy przewidują skrócenie czasu kwarantanny do 10 z 14 dni i wiążą zasady zwalniania z izolacji ze stanem klinicznym pacjenta. Przewidują także, że lekarz może zwolnić z izolacji osobę z objawami klinicznymi COVID-19 po trzech dniach bez gorączki oraz objawów ze strony układu oddechowego, jednak nie wcześniej niż 13 dni od dnia wystąpienia u niej objawów. Osobę, u której objawy nie wystąpiły wypisać można po 10 dniach od zdiagnozowania u niej zakażenia.

Borkowska wskazała, że nastolatka test na obecność koronawirusa miała wykonany w środę 2 września, kwarantannę zakończyła "automatycznie" po wejściu w życie nowych przepisów, zaś wynik testu otrzymano dopiero w piątek 4 września.

Według ostatnich danych w Wielkopolsce zanotowano łącznie 5923 przypadki zakażeń koronawirusem, z czego obecnie 1657 to przypadki aktywne. Z powodu COVID-19 zmarło w regionie 228 osób. Wyzdrowiało 4038 chorych. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje