Reklama

Reklama

Minister zdrowia: Strategia walki z pandemią będzie aktualizowana

- Zmieniamy filozofię w podejściu do epidemii. Różnicujemy działania i w przeciwieństwie do tego, co było wiosną, nie od razu strzelamy z armaty, ale precyzyjnie i dobraną amunicją do problemu - mówił w środę (16 września) minister zdrowia Adam Niedzielski. Jak zaznaczył na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia, strategia walki z pandemią COVID-19 będzie aktualizowana.

Szef Ministerstwa Zdrowia przedstawiał na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia informację na temat działań podejmowanych przez resort w związku z prognozowanym nadejściem tzw. drugiej fali zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2.

Reklama

Niedzielski wyjaśnił, że z powodu tego, że epidemia zmienia swój charakter, a jesienią nałożą się na nią sezonowe infekcje, ale również dlatego, że w ciągu pół roku wirus jest lepiej poznany oraz nabraliśmy doświadczenia, to można było w okresie jesienno-zimowym zmienić podejście. Wyrazem tego jest właśnie zaprezentowana przez resort we wrześniu strategia walki z COVID-19.

"Nie od razu strzelamy z armaty"

- Nie stosujemy już narzędzi, które są totalną obroną przed koronawirusem, np. lockdownu, ale przechodzimy do pewnej strategii, która proponuje działania celowane - podsumował. Wyjaśnił, że chodzi o to, że w ramach nowego podejścia do epidemii podejmowane będą działania, które nie dotyczą - jak to miało miejsce wiosną - działań w skali całego kraju, ale skupiają się na reakcji w regionach i szacowaniu tam ryzyka dotyczącego rozprzestrzeniania wirusa.

- To podejście oparte na poziomie powiatowym. Definiujemy strefy i w zależności od tempa zachorowań definiujemy strefy zagrożone (czerwone), mniej zagrożone (żółte) i te, których nie należy traktować jako niezagrożone (zielone) - mówił.

Niedzielski dodał, że w ślad za różnicowaniem ryzyka dobierane są "inne narzędzia reakcji". - Nie od razu strzelamy z armaty, tylko staramy się strzelać precyzyjnie i dobraną amunicją do tego, z jakim celem, problemem mamy do czynienia - posłużył się porównaniem. Powiedział, że przykładem tego typu podejścia jest otwarcie od września szkół. Przedłużająca się izolacja dzieci, zdaniem ministra, mogłaby przynieść gorsze konsekwencje, również w sferze psychicznej, bo potrzebują one bezpośredniego kontaktu z rówieśnikami.

Nowe rozwiązania

Odnosząc się do rozwiązań zawartych w strategii, szef MZ przypomniał, że wprowadza ona zmiany organizacyjne dotyczące np. funkcjonowania szpitali w trzypoziomowym modelu (powiatowe, zakaźne i wielospecjalistyczne) czy włączenia lekarzy rodzinnych do zlecenia testów pacjentów i testowania głównie osób z objawami. Zaznaczył równocześnie, że resort dąży do zwiększa liczby mobilnych punktów pobrań (obecnie 343), ale także wydłuża czas ich pracy z dwóch do ponad czterech godzin. Niedzielski przypomniał także, że laboratoria mogą w ciągu doby wykonywać 50-60 tys. testów, podczas gdy obecnie przeprowadzają ich 15-25 tys. Oznacza, to - jego zdaniem - że "nie ma ryzyka, by ta wydolność nie była wystarczająca". Wspomniał też, o tym, że osoby starsze i z grup ryzyka dodatkowo będą testowane np. przed zgłoszeniem do sanatorium, hospicjum czy domu opieki społecznej.

Minister mówił też o rozwiązaniu dotyczącym elektronizacji obiegu zgłoszeń, które Polacy wnoszą do sanepidu. Centralna infolinia ma być zintegrowana z tą działającą w Narodowym Funduszu Zdrowia. Osoba podejrzewająca u siebie zakażenie COVID-19 będzie mogła ten fakt zgłosić "przy użyciu systemu informatycznego", następnie zostanie ono przekazane do odpowiedniej inspekcji sanitarnej i można będzie śledzić status tego zgłoszenia. Minister dodał, że w ten sposób odciąży to sanepid, który będzie mógł skupić się na dochodzeniach epidemiologicznych.

Zasada DDM i inne

Niedzielski poruszył też kwestię działań, które mają chronić przez zakażeniami. Zauważył, że tutaj mieści się w nich zasada DDM (dezynfekcja, dystans, maseczki), a stosowanie jej "to bardzo realny mechanizm, który pozwala hamować rozwój pandemii". Kolejnym działaniem prewencyjnym jest szczepienie przeciw grypie. W Polsce w sezonie grypowym - jak zauważył - dostępne mają być dwa mln dawek szczepionki. Jak wyjaśniał dalej, wynika z tego, że producenci "analizują dokładnie sytuację z poprzednich lat i podejmują decyzję o takiej wstępnej alokacji na poszczególne rynki". Dodał, że w zeszłym roku 1,5 mln osób (ok. 4 proc. populacji) poddało się szczepieniom i to było mniej niż zakładano.

- Teraz zwiększenie tej podaży na polski rynek jest stosunkowo trudne, bo producenci i dostawcy identyfikują nasz kraj, chociażby na tle Europy jako objęty większym ryzykiem biznesowym, bo poziom świadomości i wyszczepialności jest mniejszy - podkreślił.

Minister przekazał, że Agencja Rezerw Materiałowych wystosowała zapytanie do producentów i firm farmaceutycznych w sprawie szczepionek przeciw grypie. - Do 17 września będziemy zbierali oferty, będziemy wiedzieli, o ile potencjalnie więcej - niż blisko dwa mln - szczepień uda się sprowadzić - podał.

"Żywy dokument"

- Zdajemy sobie sprawę, że funkcjonujemy w dynamicznym otoczeniu. To otoczenie się zmienia, dlatego strategia walki z pandemią ma być z założenia żywym dokumentem. Będziemy ją stale aktualizowali wraz z pojawiającymi się wnioskami czy doświadczeniami - mówił minister zdrowia na posiedzeniu sejmowej komisji.

- W strategii proponujemy na tę chwilę osiem schematów, które pokazują, na zasadzie algorytmu, jak ma się poruszać pacjent w zależności od sytuacji, w której się znajduje - wskazał. 

Dominuje Małopolska

Adam Niedzielski przekazał również, że testy w kierunku koronawirusa wykonuje obecnie 185 laboratoriów, a liczba wykonanych testów przekroczyła trzy mln.

Szef MZ przyznał, że w Polsce wykonywanych jest mniej testów niż w innych krajach, np. w przeliczeniu na milion obywateli. - Mamy troszeczkę inny przebieg pandemii niż inne kraje i porównywanie tylko na zasadzie suchego zestawienia liczb nie jest uzasadnione. W stosunku do naszego rozwoju pandemii robimy to (testowanie - red.) w sposób wystarczający - ocenił.

Minister wskazał, że Śląsk nie jest już dominującym regionem, jeśli chodzi o przypadki dziennych zakażeń koronawirusem. - Dominujące jest województwo małopolskie - podał.

- Dużo się dyskutuje o weselach, a my oceniamy mniej więcej na 10 proc. przyrost liczby zakażonych z tytułu odbywania się wesel - przekazał.

MZ podało w środę (16 września), że badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 600 osób. Najwięcej, bo 111 przypadków dotyczyło woj. małopolskiego. Łącznie od początku epidemii obecność koronawirusa potwierdzono u 75 734 osób.

Ładowanie...

Koronawirus w Polsce

15817
333
33641
449
38559
783
7977
162
13808
273
4993
45
23074
517
8244
139
19156
369
36946
614
14182
154
6181
100
6154
78
15665
225
7943
66
11589
176

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama