Reklama

Reklama

Michał Dworczyk: Są regiony kraju, gdzie zaczyna brakować łóżek covidowych

- Wierzę, że na horyzoncie widać nie tyle koniec pandemii, ale moment, gdy ją opanujemy. Rząd ma strategiczny cel, by stało się to w 2021 roku - mówił w programie "Gość Wydarzeń" na antenie Polsat News szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. Jednocześnie przyznał, że obecna sytuacja robi się bardzo trudna.

We wtorkowym "Gościu Wydarzeń" Dorota Gawryluk zapytała Michała Dworczyka o najnowsze zalecenia NFZ w sprawie planowanych zabiegów. Fundusz zarekomendował, by ograniczyć do niezbędnego minimum lub czasowo zawiesić udzielanie świadczeń wykonywanych planowo.

- Ministerstwo Zdrowia przedstawiło pewne zalecenie. Wbrew komentarzom, nie jest to przymusowe odwoływanie różnych działań medycznych, lecz związane jest z przyrostem zachorowań na COVID-19 - powiedział Dworczyk w "Gościu Wydarzeń" Polsat News.

Reklama

 - Decyzja na końcu będzie zależeć od lekarza. Jeżeli uzna on, że zabieg powinien się odbyć (mimo epidemii - red.), to do niego dojdzie - zapewnił.

Dworczyk dodał, iż system opieki zdrowia "znowu zaczyna być poważnie obciążony." - Są regiony kraju, gdzie zaczyna brakować łóżek "covidowych" - powiedział.

Szef kancelarii premiera przyznał, że "w Polsce jest za mało lekarzy i pielęgniarek". Ocenił też, że w naszym kraju "nie ma osoby ani rodziny, której nie dotknęłyby konsekwencje COVID-19". 

- Wierzę, że na horyzoncie widać nie tyle koniec pandemii, ale moment, gdy ją opanujemy. Rząd ma strategiczny cel, by stało się to w 2021 roku - mówił gość "Wydarzeń".

Darmowy program - rozlicz PIT 2020

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy