Reklama

Reklama

​Mężczyzna przebywający w kwarantannie wyszedł po papierosy. Może go to słono kosztować

Oprócz wykonywania zwyczajowych zadań, funkcjonariusze policji zajmują się w obecnej sytuacji sprawdzaniem, czy osoby objęte kwarantanną wypełniają jej warunki. Sądeczanin, którego mundurowi przyłapali na tym, że pojechał po papierosy, może słono zapłacić.

Jak informuje Komenda Miejska Policji w Nowym Sączu, policjanci sprawdzający przestrzeganie kwarantanny, przyłapali jednego z mieszkańców Nowego Sącza na naruszeniu jej zasad. Gdy zadzwonili do mężczyzny okazało się, że przebywa on poza miejscem zamieszkania. Zamiast pozostawać w izolacji, pojechał po papierosy.

"W sytuacji, gdyby funkcjonariusze nie zastali osoby objętej kwarantanną pod wskazanym adresem, mogą podjąć czynności w sprawie o wykroczenie z art. 116 Kodeksu Wykroczeń dotyczące nieprzestrzegania przez osobę podejrzaną o chorobę zakaźną, odpowiednich nakazów i zakazów związanych z izolacją. Następnie kierują sprawę do sądu" - informuje policja. Funkcjonariusze mogą wówczas nałożyć na taką osobę mandat w wysokości 500 złotych. 

Reklama

Niezależnie od podjęcia czynności w sprawie o wykroczenie, policjanci przekazują informacje o nieprzestrzeganiu zasad kwarantanny do Powiatowego Inspektora Sanitarnego, który może na łamiącego zasady kwarantanny nałożyć karę w wysokości nawet do 5 tys. złotych. 

Codzienne sprawdzanie, czy objęte kwarantanna osoby przestrzegają jej zasad ma jeszcze jeden cel. Funkcjonariusze dowiadują się przy okazji, czy mieszkańcy nie potrzebują pomocy. Jeżeli występuje taka sytuacja, informują odpowiednie służby, na przykład pomoc społeczną, lub służby sanitarne.  

Reklama

Reklama

Reklama