Reklama

Reklama

Mateusz Morawiecki: To dopiero pierwszy krok, pierwszy kilometr w maratonie

- To dopiero pierwszy krok, pierwszy kilometr w maratonie. Czeka nas długa droga w wypracowaniu najbardziej odpowiedniej polityki gospodarczej, która pozwoli za pół roku, rok, dwa uratować miejsca pracy i odtworzyć je w nowym kształcie. Europa staje przed wielkim wyzwaniem - powiedział na konferencji prasowej Mateusz Morawiecki. Zapowiedział, że rząd przedstawi w piątek nową odsłonę "tarczy antykryzysowej". Premier poinformował, że rząd zastanawia się również nad łagodzeniem obostrzeń w poszczególnych powiatach, w których nie ma zakażeń lub jest ich mało. - Decyzji jeszcze nie ma - zastrzegł.

We wtorek, 21 kwietnia, w KPRM odbyła się wspólna konferencja prasowa premiera Morawieckiego, wicepremier i minister rozwoju Jadwigi Emilewicz oraz minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marleny Maląg.

"To dopiero pierwszy krok, pierwszy kilometr w maratonie"

Reklama

Szef rządu podkreślił, że "wszystkie działania rządu od początku epidemii służą celom zdrowotnym, zmniejszeniu rozprzestrzeniania koronawirusa, a także zachowaniu miejsc pracy". Dlatego, jak wskazał, trzy tygodnie temu weszła w życie "tarcza antykryzysowa". Morawiecki poinformował, że wpłynęło 1,5 mln wniosków o pomoc w ramach "tarczy".

- Śmiało można powiedzieć, że te 1,5 mln wniosków to tak, jakby 1,5 mln miejsc pracy - mówił. - Jednak musimy wszystkie nasze działania równoważyć względem rynków finansowych, względem tego w jaki sposób pozycja Polski jest postrzegana na tych rynkach - zaznaczył.

W tym kontekście premier wskazał, że ostatnie zmiany na rynku obligacji oraz raporty dużych instytucji finansowych wskazują, że Polska prowadzi działania w sposób właściwy.

- Jeden z raportów jednej z bardzo dużych instytucji zachodnich mówi o tym, że Polska na ratowanie miejsc pracy przeznaczyła jeden z najwyższych procentów PKB, jeden z największych możliwych poziomów finansowania ze wszystkich państw europejskich - podkreślił premier. - Nasza tarcza antykryzysowa i tarcza finansowa mają służyć przede wszystkim ratowaniu miejsc pracy - dodał Morawiecki.

- To dopiero pierwszy krok, pierwszy kilometr w maratonie. Czeka nas długa droga w wypracowaniu najbardziej odpowiedniej polityki gospodarczej, która pozwoli za pół roku, rok, dwa uratować miejsca pracy i odtworzyć je w nowym kształcie. Europa staje przed wielkim wyzwaniem - podkreślił premier.

"Europie potrzebny jest nowy plan Marshalla"

Premier poinformował, że w sobotę rozmawiał z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen "o elastyczności instrumentów, przeznaczanych na ratowanie miejsc pracy". 

- Przede wszystkim apelowałem również o nowe środki, bo zgodziliśmy się co do tego, że wszystkie nasze działania dzisiaj są bardzo potrzebne, ale to jest dopiero pierwszy krok, pierwszy może kilometr w maratonie - zaznaczył szef rządu.

Morawiecki podkreślił, że konieczne jest zreorganizowanie porządku gospodarczego w Europie. - O tym rozmawiałem z przewodniczącą KE, o tym będę rozmawiał z przewodniczącym Rady Europejskiej Charles'em Michelem - powiedział.

Morawiecki oświadczył, że "nie ma dzisiaj ważniejszego zadania przed Europą, niż drugi plan Marshalla". 

- Plan Marshalla na miarę XXI wieku to plan, który ma pozwolić nie tylko ocalić miejsca pracy, ale też wznieść się na wyższy poziom gospodarczy po kryzysie - podkreślił premier.

Kolejna odsłona "tarczy antykryzysowej"

Po wystąpieniu Morawieckiego głos zabrała wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Zapowiedziała, że rząd do piątku (24 kwietnia) przedstawi nową odsłonę "tarczy antykryzysowej".

- Staramy się dostosowywać kolejne rozwiązania do wymogów, oczekiwań, do tego, aby tętno polskiej gospodarki nie osłabło. Dlatego jeszcze w tym tygodniu, do piątku, przedstawimy propozycje rządowe kolejnych rozwiązań, kolejnej odsłony tarczy antykryzysowej - zapowiedziała.

Jak mówiła, praca nad rozwiązaniami trwa "w trybie ciągłym", a kolejne propozycje rozwiązań są opracowywane w konsultacjach z przedsiębiorcami. Podkreśliła, że w programie chodzi o to, by ratować miejsca pracy i utrzymywać firmy w obrocie gospodarczym.

Nowa odsłona "tarczy antykryzysowej" ma zawierać następujące propozycje:

  • fundusz dopłat do oprocentowania Banku Gospodarstwa Krajowego dla przedsiębiorców, którzy utracili płynność finansową w wyniku epidemii koronawirusa; 

  • zmiany w zakresie prawa zamówień publicznych tak, by wykonawcy i zamawiający mogli dokonywać zmian w umowach i by nie obciążały one kosztowo wykonawców;

  • dbałość, by polskie firmy - jak podkreśliła wicepremier - "nie stały się tanim łupem w trudnej sytuacji"; by ochronić je przed wykupem przez zagraniczne fundusze;

  • poluzowanie reguły finansowej w samorządach, które - według zapowiedzi wicepremier - będą mogły się zadłużać w tym i kolejnym roku (bilans przychodów i wydatków będzie mógł być ujemny); ponadto co druga, a nie czwarta złotówka będzie trafiać do budżetów samorządów.

Dalsze luzowanie obostrzeń

Podczas konferencji premier został zapytany, na podstawie jakich kryteriów rząd chce przechodzić do kolejnych etapów odmrażania gospodarki i czy planowane jest wcześniejsze jej odmrażanie w regionach, w których jest mało przypadków zachorowań na koronawirusa.

- Zastanawiamy się nad tym, żeby pewne reguły, które pozwalałyby na otwarcie działalności gospodarczej w zakresie szerszym, obowiązywały w innym stopniu w tych powiatach, w których jest zero zakażeń lub liczba osób zakażonych jest poniżej pięciu lub dziesięciu w porównaniu do wszystkich pozostałych - poinformował Morawiecki. Dodał, że "na razie jednak takie decyzje jeszcze nie zapadły".

Nawiązując do kryteriów, szef rządu wyjaśnił, że są one "bardzo mocno zależne od tego, w jakim stopniu mamy możliwość już stwierdzić, że nastąpiło wypłaszczenie krzywej, czyli liczba nowych zachorowań jest w wystarczający sposób pod kontrolą i nie mamy obaw, co do wybuchu epidemii do takiego stanu, jak to miało miejsce we Włoszech, Hiszpanii, Francji czy ostatnio chociażby w Turcji". 

- Jesteśmy tutaj bardzo ostrożni, aczkolwiek oczywiście dzień i noc zastanawiamy się nad tym, w którym momencie jakie części gospodarki powinny wracać w nowym reżimie sanitarnym do w miarę normalnego funkcjonowania - przyznał.

Jak podkreślił, rząd nie chce "przedwcześnie luzować pewnych zasad". 

- Wierzymy i jesteśmy przekonani, że nasze szybkie działanie, kontrole sanitarne na granicach, ograniczenie możliwości zgromadzeń i wiele innych działań, które wprowadziliśmy jako jedni z pierwszych w Europie, doprowadziły do tego, że dzisiaj ta krzywa w Polsce jest zupełnie innego kształtu niż w Belgii, Holandii, Francji, Hiszpanii, Włoszech czy nawet Niemczech i Wielkiej Brytanii - powiedział premier.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy