Reklama

Reklama

Maseczki w szkołach nieobowiązkowe. Szef MEN wskazuje na wyjątki

- Jeżeli to strefa żółta czy czerwona, wtedy wydaje się oczywiste, że dyrektor mógłby wprowadzić obowiązek zasłaniani ust i nosa - powiedział w czwartek (27 sierpnia) szef MEN Dariusz Piątkowski. Poinformował także, że sanepid w Zakopanem nie wyraził zgody na zamknięcie szkół.

Od 1 września szkoły wracają do funkcjonowania w trybie stacjonarnym. - Warto też wykorzystać pewne elementy kształcenia na odległość - mówił w czwartek (27 sierpnia) minister edukacji Dariusz Piontkowski, informując o rozwijaniu platformy edukacyjnej epodereczniki.pl i zwiększeniu jej funkcjonalności. 

Przypomniał, że na platformie jest już ponad 7 tys. aktywnych materiałów, a niektóre z nich mają już kilkaset tysięcy odsłon. Przekazał, że z poziomu platformy będzie można prowadzić zajęcia wideo.

Noszenie maseczek w szkołach? Szef MEN wyjaśnia 

Szef MEN poinformował również, że początkowo resort zdrowia zastanawiał się nad wprowadzeniem obowiązku noszenia maseczek we wszystkich szkołach, jednak po konsultacjach uznano, że taki wymóg nie będzie wprowadzony.

Reklama

- Po dodatkowych dyskusjach z głównym inspektorem sanitarnym uznaliśmy jednak, że takiego obowiązku wprowadzać nie będziemy. Pozostawimy dotychczasowe zapisy mówiące o tym, że dyrektor szkoły, jeżeli jego warunki lokalowe nie zapewnią pełnego bezpieczeństwa na przestrzeniach wspólnych i jeżeli będzie zwiększone zagrożenie epidemiczne, wówczas będzie mógł wprowadzić obowiązek zasłaniania nosa i ust na korytarzach, klatkach schodowych, szatniach czy innych przestrzeniach wspólnych na terenie szkoły - powiedział Piontkowski.

- Jeżeli to strefa żółta czy czerwona i pojawi się zagrożenie epidemiczne, wtedy wydaje się oczywiste, że dyrektor mógłby wprowadzić obowiązek noszenia zasłony ust i nosa - dodał minister edukacji.

Trudna sytuacja w Zakopanem. Nie ma zgody sanepidu 

Dariusz Piontkowski pytany o decyzję władz Zakopanego, które poinformowały, że szkoły rozpoczną nauczanie stacjonarne dopiero 28 września, wyjaśnił, że dzwonił do Powiatowego Inspektora Sanitarnego i że "nie wydawał on pozytywnej opinii dla zamknięcia szkół od 1 września w Zakopanem".

Dopytywany, czy sanepid w Zakopanem nie wydał takiej zgody ustnie, a nie na piśmie, Piontkowski powiedział: "nie wiem. Ja mam taką informację, że nie było zgody na zamknięcie szkół".

- Jeśli chodzi o samo Zakopane, rzeczywiście są stamtąd sprzeczne informacje. Z tych informacji, które do mnie dotarły wynika, że państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Zakopanem nie wyraził zgody na to, aby zajęcia rozpoczęły się chyba z trzytygodniowym opóźnieniem - powiedział minister edukacji.

- W związku z tym dyrekcje szkół w Zakopanem nie mają prawa do tego, aby nie rozpoczynać zajęć 1 września - podkreślił Piontkowski.

W środę na stronie miasta Zakopanego poinformowano, że "ze względu na rozwój sytuacji epidemiologicznej w regionie, zajęcia stacjonarne w zakopiańskich szkołach rozpoczną się dopiero 28 września". "Od dnia 1 września, przez niemal cały miesiąc, zajęcia będą się odbywały w formie zdalnej" - wyjaśniono.

Władze Zakopanego zaznaczyły, że decyzja ta "była szeroko konsultowana ze środowiskiem zakopiańskich dyrektorów, nauczycieli, lekarzy i rodziców", a powrót do placówek już z początkiem września "może skutkować gwałtownym wzrostem zachorowań, a tym samym paraliżem całego systemu edukacji".

Koronawirus w Polsce

Zakażenia i zgony. Dane dzienne

47
54
52
18
64
1
19
36
2
13
38
1
93
2
21
2
31
20
1
36
50
120
1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje