Reklama

Reklama

Małgorzata Kidawa-Błońska: Słowa, które są mi przypisywane, nigdy nie padły

"Nie dam się wciągnąć w tę brudną kampanię. Słowa, które od wczoraj są mi przypisywane, nigdy nie padły. PiS manipuluje i odciąga uwagę od spraw naprawdę ważnych" - oświadczyła kandydatka PO na prezydenta, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Według wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Gosiewskiej (PiS) podczas środowego posiedzenia prezydium Sejmu, na którym ustalono ostatecznie, jak mają wyglądać czwartkowe obrady Sejmu i praca nad zmianą w regulaminie izby, Kidawa-Błońska wyraziła pogląd, że "konstytucja jest ważniejsza od ludzkiego życia".

"Nie dam się wciągnąć w tę brudną kampanię. Słowa, które od wczoraj są mi przypisywanie, nigdy nie padły. PiS manipuluje i odciąga uwagę od spraw naprawdę ważnych. Bycie przyzwoitym po prostu im się nie opłaca" - napisała Kidawa-Błońska w czwartek na Twitterze.

Reklama

Pytana o stawiane jej zarzuty, Kidawa-Błońska już w środę w Polsat News mówiła, że prosi Gosiewską by, jeśli chce cytować jej wypowiedzi, robiła to precyzyjnie. "Wiadomo, że dla każdego z nas bezpieczeństwo ludzi jest najważniejsze, ale to bezpieczeństwo to także dobre prawo, to także to, żeby Polacy mieli zaufanie do nas, którzy pracują w Sejmie" - zaznaczyła wówczas Kidawa-Błońska.

Wpis PSL

Również w środę PSL zamieściło na swoim profilu na Twitterze wpis na temat Kidawy-Błońskiej. Pod zdaniem, że "Milczenie jest złotem", przedstawiono jej zdjęcie i logo Kidawa2020 oraz cytat: "Konstytucja jest ważniejsza od ludzkiego życia" z dopiskiem "Małgorzata Kidawa-Błońska, Prezydium Sejmu, 25 marca 2020r".

Rzecznik PSL Miłosz Motyka pytany wówczas, dlaczego ludowcy zdecydowali się na taki wpis, odparł: "Zdecydowaliśmy się na to, bo to prawda". Takie słowa, jak potwierdza wicemarszałek (Sejmu) Piotr Zgorzelski, padły. Więc, jak widać, milczenie jest złotem" - podkreślił Motyka.

Awantura o zdalne posiedzenie Sejmu

Klub KO i koło Konfederacji nie zgodziły się na wtorkowe ustalenia prezydium Sejmu, by głosowanie nad zmianami regulaminu izby odbyło się częściowo drogą zdalną (według propozycji prezydium na sali obrad miałaby być ograniczona liczba posłów - przedstawicieli klubów; reszta posłów miałaby głosować zdalnie). 

W związku z tym w czwartek podczas obrad Sejmu, które rozpocząć mają się o godz. 14, posłowie mają pracować w kilku salach. 

Zmiana regulaminu Sejmu, która ma zostać przyjęta w czwartek, ma pozwolić na to, by piątkowe obrady oraz głosowania, mogły się odbyć częściowo zdalnie. 

Reklama

Reklama

Reklama